Wczoraj było spotkanie z powiatowym lekarzem weterynarii odnośnie ASF, byli także myśliwi oraz rolnicy z terenów na których ASF już jest. Generalnie można streścić całe spotkanie do słów, że trzeba pilnować bioasekuracji, oni nic nie mogą więcej zrobić, myśliwi nie mogą więcej odstrzelić bo prawo im zabrania a rolnicy ze stref powiedzieli, że mimo spełnienia warunków bioasekuracji to odszkodowań za wybicie stada ni widu ni słychu. Paranoja.