Jak się nic nie zmieni to na wiosnę ostatni raz sieję planowo jęczmień jary. Przy obecnych latach dużo mniej stabilny od ozimego, wszystko i tak idzie u siebie na paszę. W mokrym 2017 zebrałem ponad 6 ton/ha, w 2018 w kwietniu był deszcz i całe pole powschodziło dzięki czemu prawie 4t/ha złapało, w 2019 tragedia nie wszystko wzeszło, w czerwcu upaliło i beznadziejne 2,1t/ha. Ziemia III-V nad pH pracuję aktualnie okolice 5,5.
2018, odmiana Kucyk
2019, KWS Olof, jeszcze zanim go totalnie wysuszyło