Skocz do zawartości

Henius91

Moderator Galerii
  • Postów

    10037
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Henius91

  1. Panowie, pytanie odnośnie talerzówki. Czy krótka brona talerzowa z hydropakiem nadaje się do uprawy pożniwnej? Głównie chodzi mi o ścierniska po kukurydzy no i ewentualnie niszczenie łąk, bo po zbożu to raczej podoła. Fajnym rozwiązaniem jest Agro-lift ATXL, który ma większy rozstaw rzędów talerzy i większą masę, ale obawiam się, że Valtra nie podoła z siewnikiem Amazone D8
  2. Jak nie zapomnę zrobić to podrzucę
  3. Ja w 60-tce w tym miejscu mam zrobione wolny spływ
  4. No posodowe za ciężkie to raczej nie jest. Jeszcze jak się trafi że połowa zbrylone to w ogóle. Można powiedzieć, że uj nie wapno
  5. Henius91

    Orka

    Tylko gleba po orce powinna być zagęszczona, a nie wyrównana Ba, nawet nie powinno się oczekiwać takich efektów jak po wałach uprawowych, bo brona i wały mają zupełnie inne zastosowania
  6. Przecież to Valtra T254 Smart Touch zdobyła nagrodę Tractor Of The Year 2018 i Best Desing Deutz Fahr zdobył tą nagrodę rok wcześniej Kolor jak najbardziej spoko, tylko jak jest czysta Wiśniowa do tych nowych serii już tak nie pasuje jak do poprzednich. Najlepiej to chyba wygląda biała i czarna. Valterka znajomego, pożyczał ode mnie Maxa
  7. Talerze 560 mm, waga 1800 kg. Ile trzeba dać to niestety nie wiem, jeszcze się nie orientowałem w cenach
  8. Gruber na dziewięciu łapach, nowe dwuserca założone. Po kilku hektarach i tak zjechane na okrągło. Talerzówki tylko od 4m robią robotę... No tak, trzeba do ciągnika 125 KM kupić 4 m, bo przecież mniejsze to nie uprawiają... Pewnie w kukurydzy zebranej na ziarno gruber też będzie lepszy?
  9. W końcu mogę się przekonać, jak wielką przewagę ma talerzówka nad gruberem w uprawie ścierniska po kukurydzy. Tym bardziej w tak suchych warunkach, gdzie gruber prawie wszędzie tylko drapie po wierzchu, a talerzówka robi konkretną robotę
  10. Widzisz i znowu wina germanioka Tu jeszcze pikuś. Usługodawca co kosi nam kukurydzę, zahaczył o gałąź Jaguarem 850. Poszła w drobny mak. Oryginalna w korbankowie chyba 10 czy 12 tys. Założył zamiennik za 6 tys i od razu pękła dokładnie na środku, w miejscu silniczka wycieraczki, od góry do dołu, no ale się trzyma jakoś
  11. Właśnie szukałem cen szyb do tego modelu, no ale mnie ubiegłeś. Tak myślałem, że ceny będą z kosmosu, tak samo jak za cały ten ciągnik
  12. Szczerze mówiąc to chyba lepiej taką szybę zamówić w jakiejś firmie razem z wstawieniem. Wtedy mamy jakąś tam gwarancję, że wszystko jest wstawione jak należy. Koszt i tak pewnie byłby niższy niż kupno oryginału i wstawienie samemu.
  13. Guzik prawda. Do Fynda, w zależności od serii, ceny szyb do drzwi wahają się od 700 do 1200 zł więc nie wiem gdzie to Twoje 3x tyle... Do Valtry jest nawet tańsza niż do Zetora bo 650 zł. A i do NH T6 i T7 kosztuje tyle co do tego Zetora. Oczywiście są to zamienniki które zdecydowanie bardziej opłaca się kupować niż oryginały
  14. Henius91

    John Deere

    Pisałem, że jak tragedia przy prasie to tylko sipma, bo ta prasa zapycha się na umór. A do niedawna konstruktorzy sipmy nie wiedzieli nawet co to opuszczana podłoga.
  15. Henius91

    John Deere

    Takie coś jak podatność stali na temperaturę powinno być brane pod uwagę przy konstruowaniu takiej linii @zetorki12 opuszczana podłoga. Pół minuty i jadę dalej.
  16. Henius91

    John Deere

    O dziwo jak tragedia z prasą to tylko sipma. Ja w tym roku, mimo że prasa zapchała mi się kilka razy, to nie musiałem wysiadać z kabiny i wyciągać materiału z podbieracza
  17. Henius91

    John Deere

    A myślisz, że jakby ktoś z rodziny to przeczytał to byłoby tej osobie miło? Od dawna wiadomo, że jesteś niepoważny, no ale przynajmniej w takiej chwili mogłeś sobie darować tych głupich tekstów
  18. Henius91

    John Deere

    @Rolnik1973 chociaż przy takiej tragedii mógłbyś się powstrzymać. A jak ludzi giną wciągnięci przez sipmę to jest dobrze? Zastanów się co piszesz, to nie miejsce na takie teksty! To ta linia wisiała już zbyt nisko, a nie zawiniła sieczkarnia ani operator
  19. Ale to co opisujesz to tylko i wyłącznie zasługa serwisu. Korbanek miał straszne podejście do klientów. Doił ich jak dobrą krowę w środku laktacji.. Znajomy miał niezłe przeboje z wtryskami od MFa... Zamiast od razu powiedzieć, że winne były wtryski, to serwis kazał kupować jakieś drogie czujniki, które w ogóle nie miały nic wspólnego z tą awarią... I nikt tu nie twierdzi, że psuje się tylko Ursus, ale polscy producenci (tak jak i co niektóry serwis) mają straszne podejście do klientów
  20. @czesio200 tak myślisz? One niskoemisyjne są tylko na papierze
  21. Łursus germanioka ma tylko w modelach C-3150
  22. Tylko niby jakby ten "grosik" miałby dostać się przez tłumik do turbiny? Jakby miał ominąć DPF? Prędzej przez dolot, a tu już raczej łatwego dostępu nie ma i nawet nic samo z zewnątrz nie mogłoby się dostać
  23. Największa pronarka ma ładowność 18 ton i ma zamykane boki. Póki co przyczepę o największej ładowności, bo 20 ton, produkuje Zasław i jest to standardowa przyczepa, bez zamykanych boków więc mimo większej ładowności, cena zapewne też byłaby korzystniejsza
  24. Większej bredni z pędem powietrza dostającym się do tłumika nie słyszałem. A to tylko Łursusa wożą na lawetach? Toć wszelakie ciągniki przyjeżdżają do nas na lawetach czy na pociągach aż z germańców, od francuzów, czy czechów. A to że jest to silnik perkinsa, to nie znaczy że fabryka ma umywać ręce i odsyłać do producenta. Jak mi w Valtrze pękł przewód paliwowy i serwis zgłosił do fabryki to nie odesłali ich do Sisu tylko przysłali nową, już poprawioną część. I tak powinno być z tą turbiną. Nawet jeśli to nie wina fabryki to oni sami powinni dołożyć starań, aby ta regeneracja turbiny wyszła jak najlepiej. Brak poszanowania klienta i tyle. Jakości już się pewnie nie nauczą od zachodu, ale mogliby się chociaż samego podejścia do klienta nauczyć
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v