Jaki masz rozmiar opon z tyłu? Też chciałem wyciągnąć te poszerzenia błotników w swojej, ale boję się, że jak będą tak wystawać to gdzieś przyhaczę o jakieś krzaki i je uszkodzę
Rok temu oziminy siane na początku października nie poradziły sobie przez zimę, bo nie były dobrze rozkrzewione, przynajmniej u nas. No, ale przyczyniły się też do tego obfite opady deszczu.
Oziminy to już powinny być na wierzchu, a nie dopiero siew Czy nie zrobi się zielono po tej orce to się okaże, zależy jaka będzie pogoda. Ostatnio dość przepaduje, więc chwastom może będzie sie chciało jeszcze wyjść na wierzch przed zimą i czy dobry pług czy nie to raczej nie ma nic do rzeczy
Raczej nie można tutaj stwierdzić, że ładnie kryje, ale można powiedzieć że równo orze, ale to przede wszystkim zasługa operatora, bo bez umiejętności ustawienia pługa, to nawet lemken czy inny zachodni nie będzie tak ładnie orał. Tutaj jak widać do niczego nie można się przyczepić
No masz rację, ale tu chodzi o 1224 taki jak ze zdjęcia o ile to oryginalny 1224. 5500 kg to miały już nowsze modele. Mój komentarz tyczył się wypowiedzi o 6 tonach, gdzie taki udźwig w ogóle nie występował. Ani nic z pompą ani z rozdzielaczem, bo ciągnik pracuje w turze gdzie było robione wszystko, żeby osiągnąć jak najlepszą wydajność hydrauliki. A jeśli chodzi Ci o ten Twój agregat Amazone, to może waży te 2200 kg, ale jest znacznie krótszy niż Unia Max więc już robi się spora różnica
Jakie 6 ton? Tyle to 1614 nawet nie miały. Były modele z 5500 kg, ale to chyba na tych mocniejszych siłownikach. U siebie miałem dwa siłowniki to agregat 2,5 tony ledwo dźwigał, gdzie Valtra z podnośnikiem 5800 kg radzi sobie o wiele lepiej.
Dokładnie, wapno i jeszcze raz wapno. Bez tego to najlepsze uprawki nic nie dadzą.
Na tym polu miałem 5 czy 6 letnią trawę, do tego susza to możesz sobie wyobrazić jak to się fajnie orało i jakie skały rwało na glinie (pług ustawiony na 4x40, 25 cm i Valtra szybciej niż 7 km/h nie dawała rady). Oczywiście orka razówka, bo nie miałem czym tego ruszyć. Trochę miałem obawy co do tego wału po orce, bo myślałem że na glinie znowu to uklepie, ale elegancko wał te bryły rozbił, a na piasku doklepał glebę i po dwóch przejazdach agregatem na glinie nie było praktycznie brył, może takie wielkości piłki tenisowej, ale po siewie poszedł drugi raz wał i jest gładko jak na stole. Teraz czekam na wschody jęczmienia na tych glinach
Pewnie, że lepiej, ale już cena wyższa o kilka tys, a maszyna kupowana w całości za gotówkę, więc trzeba lecieć po najniższej linii oporu. Na modernizacje to pewnie bym się wcale nie zastanawiał i brał coś zachodniego półzawieszanego, a tak to trzeba każdy grosz liczyć
Dokładnie. Jakby to ktoś inny powiedział to by afery nie było. Po prostu somsiady nie potrafio tych kvernelandów ustawić, dlatego nie wchodzą. Jeśli pługi mają zbliżoną do siebie masę to nie ma tego, że jeden wchodzi a drugi nie. No chyba że już dłuta zjechane
Oprócz agro-liftu zaciekawił mnie jeszcze Agro-tom ATS XL, ale ma tą samą wagę co agro-lift i również obawiam się o stabilność zestawu podczas siewu. A wziąć krótką bronę to nie problem. Problem może pojawić się właśnie przy uprawie po kukurydzy jak zacznie się zapychać
W obecnych warunkach bez znaczenia jest czy pług jest germański, norweski czy francuski. Każdy wywali skałę na lepszy glebach. Mógł to czymś przelecieć od razu po orce, a nie czeka aż całkiem zeschnie na beton. Ja na takie coś wjechałem wałem posiewnym, potem po ok 2 tygodniach podwójna uprawa agregatem i nie ma znaku po bryłach.
Tyle, że ten Agro-lift ma rozstaw talerzy chyba 80 cm i z wałem rurowym waży 1600 kg, więc z daszkowym to pewnie jakieś 1800 by było, do tego siewnik jakieś 600 i zasyp 400 kg. Na YT jest filmik jak taki zestaw targa JD 6330 więc gabaryt trochę mniejszy, ale majta mu przodem konkretnie. Jakbym brał zwykła, krótką bronę to bym się nie obawiał bo tam waga nie przekraczałaby 1500 kg