tu nie chodzi o zadną folie czy izolacje miedzy warstwami.
Chodzi o to, ze jak płyta jest idealnie płaska (albo co gorsza sa na niej jakies nierównosci i zagłebienia), to deszcz podsieka z zewnątrz ku środkowi silosa, potem paruje i robi sie to o czym piszesz.
Też tak mam w dwóch silosach.
Jak stawiałem kolejne, to wbrew temu co piszą w instrukcji, wylałem nie płaską płyte, tylko delikatny stożek (juz nie pamietam, ale serio delikatny- środek jest moze 2-3 cm wyzszy niz brzegi). Wtmagało to troche wiecej roboty przy zalewaniu i inwencji twórczej, ale sie opłącało.
Monterzy troszke narzekali jak ukłądali podłoge, ale zboze moze leżec i 2 lata bez najmniejszego zatęchnięcia.