nunu85

Members
  • Ilość treści

    2515
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

308 Excellent

5 obserwujących

O nunu85

  • Ranga
    Zaawansowany
  • Urodziny 02/04/1985

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

11691 wyświetleń profilu
  1. myślę że za tydzień będą jeszcze droższe, bo świń nie ma po prostu. i wszystko zależy co to znaczy mają wagę. bo jak mają 100kg, to bym spokojnie do 120-130 trzymał.
  2. ściągane z zachodu ponoć dziś z dnia na dzień podrożało o 25%. podobnie w Stanach tylko dziś na ichniejszej giełdzie wieprzowina plus 13 procent bodaj. oby to były zapowiedzi zmian, bo już mam dość tych obecnych cen.
  3. ile przy obecnych cenach dopłacasz do sztuki?
  4. pojechałem dziś kolejny raz do młyna. Z tym że teraz bez zbędnego szarżowania tylko delikatnie i pod każdą górkę redukcja naciski bieg. Mówię sobie wóz albo przewóz, ale przynajmniej będę wiedział na czym stoję. Silnik jest, mam wrażenie odrobinkę slabszy i widac że costam delikatnie podmuchuje z odmy, niemniej innych negatywnych efektów nie widać. Już mi nigdzie nie stawał, odgłos pracy normalny, oleju ani płynu póki co nie widać żeby ubywało albo się że sobą mieszało. Narazie zostawiam jak jest. w ostateczności jak sie pogorszy albo kiedyś jeszcze mi ni z gruchy ni z pietruchy stanie, to wymienię cały zestaw naprawczy i tyle.
  5. matiff praktycznie krok w krok naśladuje amerykański Cbot, a tak daleko Macron zdecydowanie nie ma swoich macek
  6. Szczepanki dziś obniżyły pszenicę na max 1200, żyto na max 1030. Szału z cenami więc nie ma. traktorow żadnych , same tiry że zbożem sporo wcześniej zakontraktowanym.
  7. paski napięte, pompa się kręci dobrze. ona była przy naprawie te 3 lata temu też sprawdzana i regenerowana, więc raczej sprawna.
  8. Panu już podziękuję. Nie ma sensu dyskutować. Pytanie do pozostałych. Co się mogło zdarzyć i czy bezpiecznie jest nadal jeździć jeśli dymienie z odmy ustąpiło i dźwięk pracy silnika jest normalny?
  9. płynu było tyle, że po tym jak zgasł, gdzieś po minucie zaczęło się w chłodnicy gotować i wyżygalo korkiem koło pół litra. na tyle mało, że nic nie musiałem dolewać i nadal był stan. i jest do teraz. Póki silnik pracował temperatura na zegarze była w normie. wersja jest od początku jedna i ta sama, tylko trzeba czytać ze zrozumieniem. brak chłodziwa jak widać zdecydowanie można wykluczyć.
  10. koło tysiąca mth bo to traktor tylko do oprysków i nawozów, a z przyczepą tak mnie naszło teraz z głupoty testować i mam co chciałem.
  11. woda ,naczy plyn dopiero się zagotował jak już silnik zgasł, więc nie było chłodzenia. wówczas wypluło przez korek chłodnicy jakieś pół litra do max litra. tak, że nawet nie musiałem dolewać. Ciśnienie oleju zarówno podczas tej feralnej jazdy, jak i przed nią i po niej ciągle takie same koło 4 na obrotach i 2,5 na biegu jałowym. ja wysnulem hipotezę że to tłoki napuchly bo włożyli jakieś nienajlepszej jakości i jak ostro dostały w palnik to za mocno zwiększyły swoją objętość. bo gdyby to panewka to raczej by ciśnienie już takie dobre nie bylo sobie myślę.
  12. cześć koledzy. opiszę wam historie, a Wy mi powiedzcie czy coś jeszcze z tego traktora będzie czy trzeba rozbierać silnik. otóż jakieś 3 lata temu dałem robić kompletny silnik do rsy Iława ( bardzo dobry zakład ponoć). Skasowali mnie koło 10kzl i od czego czasu silnik chodził jak złoto. aż do dzisiaj. Jechałem że zbożem do młyna, na haku spory ciężar po 17 ton i pod taką długa i stromą górkę stwierdziłem że testowo sprawdzę czy da radę na 4 na wzmacniaczu wjechać. No i szło jak marzenie. gaz w podłogę, więc pewnie ze 2200 obrotow, doładowanie cały czas 0,8 ( wiem bo mam zegar dołożony). Aż tu nagle po jakichś 5 minutach takiej jazdy, już na samym szczycie silnik dosłownie w ciągu kilku sekund sam się zatrzymał. Zaznaczam że temperatura była ok bo obserwowałem zegar. Rozrusznik nie miał siły kręcić. po jakichś 10 minutach jednak odpalił ale z odmy strasznie waliło dymem i wypływało olej. Stwierdziłem że spróbuję jakoś te 10km do młyna się dotoczyć. W miedzy czasie, mimo że jechałem już bardzo ostrożnie max na 2 biegu, jeszcze raz napuchł i stanął niespodziewanie. W każdym razie dojechałem. Tam trochę w kolejce postalem tak, że silnik całkiem ostygł. Jak wracałem do domu, to już o dziwo z odmy przestał dmuchać, siłę miał i nie kopcił. Rozbierać go, czy póki co liczyć, że nic wielkiego się nie stało i jeździć dalej?
  13. nunu85

    Pszenica Findus

    sypie ok, ziarno ładne. trzeba bardzo uważać na skracanie, bo łatwo polega. na poxniejdze siewy polecam Gustav- też z procam. krzewi się jak dzika.
  14. Az z ciekawości zajrzałem w stare notatki i robiłem to 6 lat temu jednak. Koszty wyszły patrzac z dzisiejszej perspektywy bardzo niewielkie -tłok nówka sztuka 1650 plus 100 wąż -kule, kielichy i rura na tył (sa potrzebne do wywrotu na tył, bo robiłem tak samo jak współczesne pronarki, metal fachy itp maja)-550 przednie wsporniki i uszy- 320 stal (rame górna zrobiłem z ceownika 140 i 120, jest dosłownie pancerna poszło po 12 metrów jednego i drugiego łacznie z mocowaniem tłoka na ramie dolnej), dolną wzmocniłem przyspawanymi płatami blachy o długości 2 metrów-w srodkowej czesci przyczepy przy tłoku (tak, że ceownik zamienił sie w profil)-1100zł za wszystko jak dotychczas 3720 brutto (Vat sobie odliczyłem od wiekszosci, wiec wyszło koło 3. podłoge i burty zostawiłem stare, bo były w przyzwoitym stanie Malowanie we własnym zakresie. Do tego jeszcze miałem do pomocy profesjonalnego spawacza-alkoholika (al jak przychodził trzeźwy to spawy jak marzenie robił) i za swoja robote z materiałami (drut spawalniczy, elektrody itp) wział 550zł. Za koła tirowe felgi plus opony dałem 500 za sztuke. Wiec podsumowujac całą przeróbka na wywrot wyszła mnie 3500zł plus własna robocizna i farba do pomalowania ktorej nie policzyłem bo miałem spory zapas w piwnicy. Dzis to jest nierealne zupełnie, ale dla porownania podziel sie jak juz skonczysz kosztami. Ot tak, zeby sobie uświadomić pędzącą inflacje.
  15. Jakies 7-8 lat temu przerabiałem d50 na wywrot na 3 strony. Działa bardzo dobrze do dzis. I sie ciesze, ze jak na tamte czasy nie wymiekłem i doprowdziłem zamysł do konca, bo wcale jakos drogo nie wyszło. Potem jeszcze dołozyłem koła tirowe 385/55r22,5 i po 9ton przy podwójnych burtach ładuje i wszystkod ziała jak nalezy.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj