Skocz do zawartości

JCB



rozbieramy na drobne.

Się okazuje tylko silnik w miarę. Jakby chciał zrobić dobrze to wszystko inne należałoby naprawiać. A z wierzchu wyglądała całkiem przyzwoicie.


Rekomendowane komentarze

Chłopie czego sie spodziewałeś że za 83 kupisz. ładowarkę do jazdy i to z młodych modeli… niestety nie ma cudów. Jakbyś miał nową to 4 koła by skasowali serwisanci co by pochodzili godzinę i nic nie zrobil i byś zapłacił i okiem nie mrugnął . Masz dobry model nawet 10 dołożysz to jest nic. Zrobisz i będzie pracowało. Ja mam dla siebie Merlaka z 19 roku które ma 5 tysi godzin teraz a mam je 2 lata i na dzień dobry prawie 20 poszło źeby naszykowac na tip top.  Masz dobry model zrobisz i masz pancerną ładowake. Już takich nie robią, tu sam naprawisz za parę groszy. Jedyne co ona nie lubi to stać na deszczu bo napada Ci na wtryski I będzie się pierdzielic. Poza tym to jest wszystkoodporne 

Edytowane przez Pietras892
34 minuty temu, Pietras892 napisał(a):

Chłopie czego sie spodziewałeś że za 83 kupisz. ładowarkę do jazdy i to z młodych modeli… niestety nie ma cudów. Jakbyś miał nową to 4 koła by skasowali serwisanci co by pochodzili godzinę i nic nie zrobil i byś zapłacił i okiem nie mrugnął . Masz dobry model nawet 10 dołożysz to jest nic. Zrobisz i będzie pracowało. Ja mam dla siebie Merlaka z 19 roku które ma 5 tysi godzin teraz a mam je 2 lata i na dzień dobry prawie 20 poszło źeby naszykowac na tip top.  Masz dobry model zrobisz i masz pancerną ładowake. Już takich nie robią, tu sam naprawisz za parę groszy. Jedyne co ona nie lubi to stać na deszczu bo napada Ci na wtryski I będzie się pierdzielic. Poza tym to jest wszystkoodporne 

 

Ależ kolego ja tu nie płaczę i nie żalę się w stylu: Ależ błąd zrobiłem, ze ją kupiłem.

 

Podobało mi się to, że to maszyna jeszcze bez common raila , ostatni czy tam przedostatni rocznik z pompą na linke, bez zadnego komputera, ktory wywali błąd i zatrzyma pracę.

I dlatego ja wziąłem i przymknąlem oko na pewne mankamenty (typu duze luzy na zwolnicach/ zwrotnicach, rozwalona karetka, niedziałąjąca elektryka, skręty etc.

Bo baza się wydawąła jeszcze w miarę.

Ale z czasem teraz wychodzą kolejne kwiatki (ktore zrobię i maszyna bedxzie jeździc, niemniej sporo ich doszło)

Skrzynie i zmiennik bedzie trzeba rozebrac, bo maszyna górke czuje juz z kilometra i zwalnia o ponad połowe, pozatym leje sie z tego olej (przy zakupie było ładnie umyte i zanim sie nie rozgrzało nie dostrzegłem, ze znaczy aż tak teren)

Hamulce z przodu tez do roboty, bo hamują jakby chciały a nie mogły. Wymiana pompki nic nie dała.

Teleskop wydawał sie w miare sztywny, szarpiac reka przy zakupie nie szło wyczuc wiekszego luzu, tymczasem sie okazało ze on był bardzo rzadko smarowany i sie przytarł, przez to nie szło wyczuć.

JAk nasmarowałem , smar sie wszedzie rozszedł, to lata na boki ze prawie kabinę zawadza.

 

A najbardziej to mnie poirytowałą tylna os. 

Poprzednicy przy jakiejs ostatniej naprawie złożyli ją bez tulejek ustalajacych, przez co wyrąbało mocowania przykręcane do ramy jak i samą ramę.

Tu bedzie potrzebna spora rzeźba, żeby to jakos poskładać bez luzu i zeby to się od razu nie rozleciało.

tak, wiem, mogło być jeszcze gorzej.

CIekaw jestem co znajde w srodku jak rozbierzemy skrzynie.

 

no 50k to duzo jak kupisz coś wyglądającego i zapowiadającego sie dobrze. Co innego jak bierzesz sprzęt tanio i wiesz, że trzeba będzie w niego władowac siana żeby przywrócić do pełno sprawności. Odpowiadając anegdotycznie 2 lata temu kupiłem 10 letniego Fergusona z przebiegiem 10k godzin, włożyłem w niego 5 czy 6 tysięcy złotych ( i to licząc oleje filtry etc) i chodzi dobrze do dziś. I oby jak najdłużej. Tak więc da się kupić sprzęt dobry w który nie trzeba kłaść kasy od razu po zakupie.

8300 ma przebiegu. Przy ogledzinach pracował siew kukurydzy potem  woził  trawe, wszystko ok, zero błedów.  Na lawecie w domu brak GPS i płynu. Uszczelka 13 tys GPS 10 tyś że czujniki i zawór uwalony, a że stara wersja to 18 dopłaciłem i założylimi 5g.

Luzy na przednim zawieszeniu, tego się akurat spodziewałem. 

 Gość wsystko wiedział, mówił że dogadamy się, na koniec po naprawie powiedział żebym do sądu go oddał i odłożył słuchawkę. Poszło pismo od adwokata i tyle. 

Ciągnik pół roku stał w naprawie, niestety rozbierany bez biegłego.Mozna oszusta w tyłek pocałować. 

W pracy produkujemy dla Bobcat do ładowarek teleskopowych quicktach i manitach za 700 - 900€ według typu. Niektóre typy w dziesiątkach szt rocznie, niektóre w setkach. Kompletny produkt od produkcji detali, produkcji podzespołów, spawania całego zespołu, obróbki, malowania (KTL + proszek) i montażu. Oczywiście w cenie nasza marża, materiał itp. 
Więc sam oceń.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v