Kilka pokoleń pracowało w gorszych warunkach niż obecnie żeby zbudować wiele gospodarstw rolnych w kraju a teraz po rozdawnictwie zaczynają cisnąć i tragedia koniec świata. Już widzę ciężkie czasy z takim podejściem obecnych ludzi...
W innych zawodach to raczej też brakuje nadmiernych chęci do pracy. Wszyscy myślą że popracują kilka godzin, długi weekend reszta budżetówka też przemęczać się nie chce. Z kogo te podatki na emerytów i tych co biorą socjal?