Skocz do zawartości

timo

Members
  • Postów

    3339
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez timo

  1. timo

    Przyczepa

    Ładowarka generalnie sprawuje się bardzo dobrze, ostatnio były jakieś problemy z przeniesieniem napędu. Nie wiem dokładnie, bo mam teraz swoją pracę i niezbyt się angażuję w gospodarstwo, ale usterka została już naprawiona i nie kosztowało to majątku, Tak ogólnie to ma przerobione u nas ok. 800 mth, a ogólnie niemal 10 tys. (według licznika) i przez ten czas to druga poważna awaria (przedtem było rozszczelnienie chłodnicy).
  2. Zdjęcie słabej jakości (ale bywały tu gorsze), bo jak brat zadzwonił, żebym go wyciągnął, to nie spodziewałem się, że będzie tak widowiskowo i nie wziąłem aparatu (zdjęcie robione starym smartfonem). Ciemność nie ułatwiała pracy. Ciągnik z mulczerem leżał w rowie na prawym boku pod kątem około 45 stopni. Rów takiej głębokości, że gdyby stanąć na dnie, to człowieka nie widać. Na szczęście się nie przewrócił. Z pomocą pojechało Manitou MT930, na szczęście wystarczyło mu udźwigu (3 tony). Co gorsza silnik ciągnika przy przechyle złapał powietrze i nie dał się odpalić (nie można było poluzować przewodu na wtryskiwaczu, bo są one od prawej strony - bez podniesienia ciągnika nie było dojścia, a po podniesieniu było za duże ryzyko), więc wyciągałem bezwładne 7 ton żelastwa. Wyciąganie polegało w pierwszym etapie na podniesieniu prawego tylnego koła ciągnika (stojąc ładowarką po drugiej stronie rowu) za pierścień od bliźniaków i pociągnięciu go na tyle, żeby stanęło na przeciwskarpie zmniejszając przechył. Potem przejechałem na tę stronę rowu, po której był ciągnik i zapiąłem się za przednie prawe koło, podniosłem i przeciągnąłem (jadąc "krabem") jednocześnie do przodu ciągnika i dalej od rowu. Nie można było ciągnąć mocno w stronę łąki, bo z tyłu mulczer zapierał się o przeciwskarpę. Trzeci etap wyciągania to ciągnięcie niemal na wprost do przodu, żeby nie uszkodzić zapartego mulczera. Ciągnik stawiał spory opór, więc trzeba było wykorzystać drzewo (rosnące tuż przed ciągnikiem na skraju rowu) i ciągnąć jednocześnie wysuwem i jazdą. Dopiero po wyciągnięciu ciągnika na płaskie udało się go odpowietrzyć i odpalić. Obyło się bez strat w sprzęcie. Wystąpili: Renault 133.14 TX, mulczer Agromec, Manitou MT930 oraz łańcuch zrywkowy 4-tonowy.
  3. Mamy na kilku maszynach ledy kupowane po ok. 50 zł (z różnych źródeł) i generalnie wszystkie są dobre, a ostatnie, kupione w markecie Jula, świecą super. Tańszych bym może nie ryzykował, ale praktyka wskazuje, że ten pułap cenowy przekłada się już na niezłą jakość.
  4. Widać po górnych i dolnych narożnikach, że są przystosowane do stertowania.
  5. Lepiej kupić nawet 15-letnią kosiarkę Krone czy innej porządnej marki. Wyjdzie taniej, a posłuży dłużej i mniej nerwów zeżre.
  6. Może da się dobrać pojedyncze konektory pasujące na poszczególne piny. Wtedy możne je zalać w jakiejś nieprzewodzącej prądu masie typu Poxilina czy coś podobnego i w ten sposób stworzyć "wtyczkę". A jak ciągnik jest po gwarancji, to po prostu bym wymienił gniazdo. EDIT: Kolega wyżej mnie uprzedził, więc chyba problem rozwiązany
  7. Nie. 3512 jest cały kanciasty, więc stylistyka jest spójna. Tu jest maska z zeszłego stulecia i w miarę nowoczesna kabina, co kompletnie do siebie nie pasuje.
  8. Masakra, jakie obrzydlistwo. Maska sprzed ponad 25 lat w połączeniu z tą kabiną wygląda po prostu koszmarnie. Oni naprawdę wierzą, że w dzisiejszych czasach ktoś kupi takie brzydactwo?
  9. timo

    wom

    Taaa, dalej się chwal druciarstwem... A potem, jak Ci ręce pourywa, to będzie lament...
  10. Pod warunkiem, że ładujesz materiał z pryzmy, bo w żadną zbitą ziemię się tym nie wbijesz, np. żeby wyrównać teren.
  11. On oryginalnie miał takie lusterka? Bo widzę, że kabina tzw. "komfortowa", a one miały lusterka "wiszące", czyli na górnym pojedynczym wsporniku z ukośnym zastrzałem, a nie na podwójnym dolnym ramieniu.
  12. Jeśli będą używane zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i przeznaczeniem (czyli do przykręcenia klosza od świateł, jakiegoś plastiku albo w domu drzwiczek do szafki), to mogą trochę posłużyć. Do niczego więcej się to nie nadaje
  13. A po polsku?
  14. timo

    Mocowanie koparki

    Na jakim to ciągniku?
  15. timo

    Rębak

    Musisz wyjątkowo nie lubić swoich rąk, a może i życia, skoro "na razie tak zostaje" i zamierzasz pracować w takim stanie...
  16. timo

    Rębak

    Wrzuć zdjęcie, jak będzie skończony. Jestem ciekaw efektu.
  17. Co do Fortschritta, to się zgadzam - ZT323 to bardzo dobry, mocny i bezawaryjny ciągnik za bardzo rozsądne pieniądze. Prosta konstrukcja, dobra dostępność części i moc baaardzo duża w stosunku do ceny. Taniej to ZT303, który jest brzydki jak przeciętna Niemka, ale jest do kupienia za śmieszne pieniądze (taniej, niż C-360), a ma ponad 100 koni i przedni napęd, do tego jest jeszcze prostszy w budowie, niż 323 i też raczej bezawaryjny.
  18. timo

    Amazone D7

    Porównujesz oponę z napompowaną dętką do samej nienapompowanej opony, to jest niemiarodajne. Nie wiesz, jak ta opona będzie wyglądać po napompowaniu - może się zrobić szersza, ale niższa, a może wręcz odwrotnie. Najlepiej byłoby znaleźć dla obydwu modeli opon dane dotyczące dynamicznego obwodu toczenia, wtedy porównanie coś by mówiło. Jeśli nie uda Ci się znaleźć takich danych, to pozostaje jedynie napompowanie nowej opony i zmierzenie obwodu jednej i drugiej.
  19. Stare (lata 70-te) Renault zdarzają się około 20-22 tyś. zł w przyzwoitym stanie i nawet koło 16-17 tys. sprawne mechanicznie do poprawek (elektryka, lakier itd.) - mam na myśli ciągniki 4x4 o mocy 70-90 koni. Pewnie inne marki też da się trafić w takich pieniądzach, ale akurat do tej marki mam zaufanie (mamy trzy, choć trochę nowsze), więc czasem przeglądam oferty ciągników tej marki. Biorąc pod uwagę, że za dobrze utrzymaną C-360 można wziąć ładne kilkanaście, to już niewiele brakuje. Np. tu masz takiego http://www.olx.pl/oferta/renault-751-4s-ciagnik-rolniczy-CID757-IDhpqRp.html#8bf2fc28a4 i to przyzwoity rocznik - 1982, a nasze są od 1981 do 1984 bodajże, tylko już nowszej serii (xxx.xx, a nie xxx-yS).
  20. timo

    Rasant Kombi Trak 1203

    Skoro TUZ zgodny z 1 kat. ISO, a obroty wałka "normalne", to czemu tylko dedykowane maszyny? Przy kat. 1 występuje chyba jeszcze 750 obr/min...
  21. timo

    Rasant Kombi Trak 1203

    Ale pewnie TUZ kat. 1 ISO?
  22. Ok, w tym przyznaję rację. Ale jeśli ktoś zamierza na stałe używać rozsiewacza z przodu, to może odwrócić przekładnię - to jest przecież chwila roboty.
  23. To musiałyby być wyjątkowo byle jakie te bele. Normalnie 3 warstwy bel 120 cm to ok. 3,2-3,3 metra (jak są bardzo zbite i twarde, to minimalnie więcej), a sama przyczepa ma ok. 120 cm od ziemi (dane producenta).
  24. "Pan specjalista" to się może douczy. 1) Są przekładnie zmieniające kierunek obrotów, montowane na wałku. 2) Teraz być może jest to znormalizowane, ale w starszych ciągnikach jest różnie. Np. dwie nasze przednie kosiarki po zakupie miały odwracane przekładnie, żeby kręciły się we właściwą stronę. 3) Tak jak kolega wyżej napisał - wystarczy zamienić tarcze.
  25. Przyjdzie rachunek za zerwane linie to się skończy ładowanie po 3 warstwy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v