Skocz do zawartości

timo

Members
  • Postów

    3339
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez timo

  1. timo

    W kolejce do lekarza

    Maluchy oddzielone od matek w celu szczepienia.
  2. timo

    HL 6011

    Naucz się czytać, zanim zaczniesz komentować.
  3. timo

    HL 6011

    Jeśli 22,5 będą za duże, to zawsze można założyć 19,5 od naczep tzw. mega. Typowe mają szerokość 435, ale są też 455 mm - na miękki teren idealne. Na rynku jest już mnóstwo felg na rozmiary "tirowych" opon i na 8 śrub. Zgodzę się, że opona z "gładkim" szosowym bieżnikiem łatwiej się zatrzymuje w błocie i sunie zablokowana, zamiast się toczyć. W dodatku rolnicze opony mają obłe, zaokrąglone krawędzie, które nie tną darni, a szosowa, tzw. "tirowe", ostry rant. Ale z drugiej strony duże koła "tirowe" trudniej ulegają zablokowaniu ze względu na większą średnicę. Mamy przyczepę na takich kołach (stara 3-osiowa od ciężarówki, jest w mojej galerii) i toczy się lekko po miękkim. Bardzo rzadko się zdarza, żeby wpadła. Bzdura. Jak diagnosta tak twierdzi, to niech się doedukuje albo wskaże przepis. Siłownik od ok. 180 do 350 zł (te droższe już dwumediowe - powietrze i hydraulika, możesz podpiąć do dowolnego ciągnika). Węże tyle, co normalne hydrauliczne - starczają te najcieńsze. Jeśli chcesz być w zgodzie z przepisami (które mówią, że ma być mechanizm zapewniający samoczynne zablokowanie hamulców przyczepy w przypadku niekontrolowanego odłączenia od pojazdu ciągnącego), to dolicz jeszcze akumulator hydrauliczny, zawór i linkę (komplet 300-600 zł).
  4. Do czego ma służyć przyczepa bez płaskiej podłogi?
  5. 412 na wejściu, na wyjściu max połowę.
  6. Wiesz na pewno, że sprawne? Jeśli tak, to podaj namiar na złomowisko.
  7. timo

    Kukurydza

    Gdzie wozi się sieczkę Krazem?
  8. Więcej się nie dało nałożyć? A potem lamenty, że sprzęt nie wytrzymuje...
  9. timo

    Wiersz

    Ty lepiej ten mefedron na słownik zamień, może będzie jakiś pożytek.
  10. Akurat rama nad belką o niczym nie świadczy. Mamy kilka kosiarek Krone, gdzie listwa tnąca jest "samonośna", a wspornik plandeki nie jest z nią w ogóle połączony (bo domyślam się, że o to Ci chodziło). Jeśli jest mało awaryjna, to gratuluję nabytku, może sam wezmę tę markę pod uwagę, chociaż jakoś do Krone'a jesteśmy przywiązani. A co do ramy, to uwierz mi, że poprzednie modele były BARDZO pancerne (wyglądały jak kawałek mostu ). Coś jak w tym ogłoszeniu: https://www.gieldamaszyn24.pl/view/maszyna-u-ywana/kosiarka-dyskowa/5312910/moertl-htr-375.html
  11. Cena dobra. Starsze modele tej marki były pancerne, tu widzę, że rama jest już duuużo delikatniejsza. Ciekawe, jak się będzie spisywać. Liczę na jakieś sprawozdanie w trakcie lub po sezonie.
  12. timo

    Ładowarka

    Skoro ktoś kupuje ładowarkę o szerokości poniżej metra, to chyba ma jakiś powód. Przejedziesz bobcatem przez drzwi?
  13. Na niszczenie/usuwanie gniazd bocianów trzeba mieć, wg mojej wiedzy, zezwolenie z RDOŚ. Jeśli go nie mieli, to nie mieli prawa tego zrobić. Nie wiem, gdzie panuje taka dzicz w energetyce, ale u nas jeśli jest konieczność usunięcia gniazda, to przenosi się je w inne miejsce w okolicy, a nie niszczy.
  14. Który jelcz z przyczepą waży 14 ton? 315 waży ok. 6,5 tony (nawet niecałe), 316 (3-osiowy) ok. 8 ton, a przyczepa D-83, czyli tzw. "jelczowska" 3,8 tony. W najcięższej opcji nie masz nawet 12 ton masy pustego zestawu.
  15. Jeden słownik to co najmniej ok 8-10 kg, węże ok. 2 kg sztuka, mocowania siłowników ze śrubami co najmniej po 4-5 kg na stronę, zatrzaski 1 kg na stronę... Jak się to pozbiera, to wyjdzie z 50-60 kg na masie maszyny. Jak Ci zależy, to zapytam znajomego, czy by nie podjechał ciapkiem, żeby sprawdzić, czy da radę podnieść. Ale to albo jak zmrozi ziemię, albo jak całkiem obeschnie, bo na razie mam jedno wielkie bagno.
  16. Warzyć to można zupę, a jelcz mógł ważyć. I w te 40 ton też jakoś ciężko uwierzyć.
  17. timo

    Owce

    Ile masz sztuk? Nie masz problemu ze znalezieniem zbytu na wełnę? U nas problem znaleźć strzygacza (sami "weterani", przez kręgosłup nie zrobią więcej niż 80 szt. dziennie), ze zbytem też słabo i ceny mizerne.
  18. Nasza najsłabsza renówka ma 105 koni i też ciąga zestaw przyczepa 3-osiowa na 30 bel 120 cm + D-83 na 18 bel, czyli same przyczepy prawie 10 ton, a bele po Sipmie to różnie - od 300 kg siano do ok. 500 kiszonka, czyli w maksymalnej opcji 34 tony. Nie ma problemu z takim ładunkiem, nawet z wyjechaniem z łąk (oczywiście z suchych i twardych miejsc - ładujemy się na górkach itd.) i jazdą po polnych drogach. Na asfalcie jadąc z jednego kompleksu łąk mamy może niezbyt stromy, ale długi na ok. kilometr odcinek pod górkę i też spokojnie się z takim obciążeniem rozpędza. Wyobraź sobie, że na nizinach też potrafią być strome podjazdy. To nie Australia, żeby przez 1000 km było płasko jak na stole.
  19. No właśnie, więc jeśli... ...to nie widzę sensu dokładać do składanej hydraulicznie, która wcale nie będzie łatwiejsza do podniesienia, a sporo droższa. Jak masz koło domu to możesz jeździć zawsze z rozłożonąi wtedy ciapek powinien spokojnie dać radę.
  20. timo

    Ursus

    Już widzę, jak komuś się chce co chwilę zaczepiać i odczepiać haczyki. A nawet jak się taki znajdzie, to prędzej czy później się zapomni.
  21. Przecież to zależy jakich pokosów (po jakiej kosiarce)
  22. timo

    Ursus

    Cofniesz raz w koleinie i już nie będziesz miał chlapaczy.
  23. Przecież to ma 95 koni i 4,5 tony, więc co ma na nim robić wrażenie? Takie zestawy spokojnie ludzie targają sześćdziesiątkami.
  24. I wyjdziesz na to samo, bo składana do góry ma cięższą konstrukcję (hydraulika i mechanizm składania), więc to, co zyskasz na bliższym środku ciężkości, stracisz na większej wadze.
  25. No jeszcze jak się ma wszystko koło domu, to by można nie składać A tak to Ci chyba zostaje zaczepiana wersja tej maszyny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v