Siła zrywająca dla gwintu M10 (chyba taki jest rozmiar szpilek?) 5.8 to ponad 30 kN, czyli ponad 3 tony. Dla 8.8 ponad 46 kN. Dla M12 5.8 prawie 44 kN, a dla 8.8 67,5 kN. To się w normalnej eksploatacji nie ma prawa wyrwać.
Masakra, ponad 24 stopnie w domu... Co wy tam, nago chodzicie? Nie wytrzymałbym takiego upału. 20 dla nas to bardzo ciepło, 21 to mi już gorąco, łażę po domu w majtach i koszulce. Optymalnie koło 18,5-19, w sypialni mniej.
No właśnie jak pole koło domu, to jeszcze bym zrozumiał, ale "daleko" jeździć ciągnikiem, żeby na pole popatrzeć? Widocznie ceny paliw jeszcze za niskie...
Odnośnie palenia, to ja mam obecnie kominek z płaszczem wodnym, ale niestety bez bufora. Dlatego pod koniec palenia wieczorem (koło 23) ładuję 2-3 duże kloce nie do końca wyschnięte (ale nie mokre!). One palą się powoli i do 2-3 albo i dłużej, a do rana zostaje żar i nie muszę rozpalać od zera.
Nie żartuj sobie, że w dzisiejszych czasach zakup calowej śruby albo kalamitki stanowi jakikolwiek problem. Zamawiasz przed południem i na drugi dzień kurier przywozi. Nie wierzę, że ktoś w dzisiejszych czasach dorabia śruby...
P.S. Nie wiem skąd teoria, że w Manitou wszystko jest metryczne...
Ja to się słabo znam na elektryce, ale przecież czujnik jest pasywny (nie generuje napięcia), więc resztę wyjaśni multimetr. Plus tam, gdzie względem masy będziesz miał napięcie; minus tam, gdzie będzie piszczeć przejście do masy; trzeci to sygnałowy.