Też byłem na tym filmie. Pełna zgoda, że on jest można powiedzieć poprawny politycznie. Na mnie nie zrobił wielkiego wrażenia bo znam historię rzezi z ust osób, które ją przeżyły. Ich opowiadania powodowały gęsią skórkę, tu największe wrażenie zrobił chyba widok tych zmasakrowanych ciał oraz dwie czy trzy sceny jak np. rozerwanie koniem czy ściągnięcie "rękawiczki" z ręki. Z tego co czytałem wycięli kilka o wiele mocniejszych scen, m. in. cięcie piłą. Najbardziej przejmująca jest cisza na sali po seansie, długo ludzie jeszcze siedzieli, myśleli, niektórzy płakali. Ten film był potrzebny, ale nikt nie odważył się wcześniej podjąć tematu. Najbardziej mnie martwią komentarze ukraińców, które można spotkać w internetach po premierze. Ten naród się nie zmienia i nigdy nie zmieni. Oni byli, są i będą tym kim byli... To jest najsmutniejsze... Do tego jedzie ich sporo do naszego kraju wyłudzając Kartę Polaka itd... "Jak świat światem Polak z rusinem nigdy nie był bratem", tak to podsumuję.
Kolego, to że ktoś zakłada koszulkę Żołnierzy Wyklętych nie czyni go odrazu nacjonalistą czy narodowcem. Taka historia, w którymś roku jechałem do Wawy na 11 listopada i w autobusie byli też kibole miejscowych drużyn. Każdy ostrzyżony na Pazdana, koszulka z orzełkiem itd itd, ale jak zacząłem z jednym rozmawiać o wartościach narodowych, celach itp to nie potrafił sensownie odpowiedzieć co on robi tak naprawdę i w jakim celu. Smutne, ale prawdziwe. Swoją drogą to robią naprawdę ładne i fajne oprawy meczów.