Koledzy, plan jest taki (poprawcie mnie jeżeli jest zły): Planuję posiać qq na dwóch kawałkach. Pierwszy to jest ziemia klasy od II do nawet miejscami VI. Była tam kukurydza na ziarno. Dostała 400 kg poli 8 na ha i 100-150 mocznika, 2 x cynk, bor, mocznik i siarczan. Szła jak głupia, ale przyszło sucho i na piasku uschła. Początkiem września koszona przy wilgotności 19.5% i oddała tylko ok 8,5 tony z 1,5 ha. Teraz pytanie, czy cos z tych skłądników mogło zostać niewykorzystanych? Bo planuje na ten rok dać znów 400 kg poli 8, 250 litrów rsm 28 i 200 kg soli na ha plus odżywianie dolistne min 2 razy. Coś zmieniać? Na drugi kawałek po pszenicy (cieżka mada) nawiozłem gnoju, ok 10 rozrzutników 3 tonowych na ha i planuję naworzenie takie same. Jakieś sugestie? Obydwa pola w tamtym roku wapnowane dolomitem na podtrzymanie, ph 5,8-6,6.
Słoma na tych polach nie zbierana od min 10 lat.