Nigdy nie powiedziałem, że nie wspiera czy coś podobnego. Czasem pojeździ ze mną w polu, w żniwa na kombajnie jak przynosi coś do jedzenia, pomaga opróżniać przyczepy itd itd itd, czyli mnie mogę narzekać. Wie że lubie to co robię, ale wiem też że się martwi gdy np wracałem z pola nad ranem i bez zmrużenia oka trzeba było się umyć i jechać do pracy. I tak bywa jak się chce coś mieć i żeby wszystko było zrobiione na czas, a nie publika.