Skocz do zawartości

master20002

Members
  • Postów

    2170
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez master20002

  1. master20002

    Pogoda rolnicza

    +3 i leje w tym momencie
  2. Dokładnie Kolego. Z saletrosanem wjechałem wcześniej niż zwykle z saletrą . Początkiem marca, a konkretniej w pierwszym tygodniu poszło na zboża, a końcem lutego na rzepak.
  3. Kolego, nie dzielę nikogo na gorszych czy lepszych, lecz chciałem podkreślić dziwną modę która panuje w kraju. Sorki jeżeli poczułeś się urażony.
  4. 40 strona... kiedy to było, ale dzięki za info i przepraszam za powielanie problemów.
  5. Kolego nam odbiorców na paszową nie braknie. Res-drob przenosi cały zakład w moje okolice i ma budować 6 albo 8 kurników na naście tysięcy kur każdy, a pola nie mają. Co do świniarzy to sprawa wygląda tak, jak wymrze starsze pokolenie to nawet na prosiaki nie będzie zbytu bo młody woli nie śmierdzieć tylko pójść kupić w sklepie wyroby z mięsa z dani które przychodzi prawie zepsute... Jak ludzie mogą być zdrowi jak takiego syfu się najedzą...
  6. W okolicy ciężko dostać, ale jak już znalazłem to powiedział prawie 1300 za tonę plus moje pojemniki, a drugi będzie miał dopiero w lutym bo boi się, że mu zamarznie i też cena ok 1100-1150. Teraz miał rsm 28 za 880 brutto ale już się skończył.... Niech spada z taką ceną... Czekam.
  7. Z tymi sklepami to jest po części wina ludzi i niezdrowej konkurencji, a raczej próby życia w stylu zachodnim, gdzie rodzina potrafi się spotkać i spędzić czas tylko w markecie czy jakimś centrum handlowym gdzie coś kupi, albo nie, coś zje, maluchy dziczeją w kącikach zabaw itp. W Polsce nigdy tak nie było, rodzina była rodziną, kościół kościołem, a praca pracą. Na szczęście chyba trochę mija okres zachwytu nad tym wszystkim co przychodzi z zachodu, albo się mylę. Pamiętam jak jeszcze były czasy gdy sklep był otwarty do 16, a w sobotę i niedzielę zamknięty. Jakoś wszyscy potrafili zrobić zakupy, niczego nikomu nie brakło. Może to wygodnictwo lub brak umiejętności przewidywania bo po co mam kupować coś czego teraz mi nie potrzeba. Kupię za godzinę jak mi braknie. W miastach to ludzie z nudów tak robią... Zawsze zabije chwilę czasu, którego i tak ma duże pokłady. Tylko nasuwa się pytanie, czy to jest takie dobre??? Czy ten cały postęp cywilizacyjny idzie w dobrym kierunku???
  8. master20002

    Pogoda rolnicza

    Dzisiaj jak wstałem o 4 to było 3 stopnie na plusie. Cały wieczór i noc lało jak z wiadra, śniegu nie ma już wcale, ale za to wszystko pływa. Zamróz nie puszcza wody w spód. Teraz jest 6 stopni i pochmurno.
  9. A zamiast pszenżyta nie spróbowałbyś zasiać jakiejś pszenicy ozimej? Poszukaj jakiejś odmiany na swoje stanowisko i napewno lepiej na tym wyjdziesz.
  10. Zgadza się kolego, na początku żniw byłem u znajomego który nie wymienia zboża, nie pryska na grzyba itp no i wcześniej zaczął kosić, więc pytałem jak plon. On do mnie, że nawet dobrze sypie, jakieś 4 tony... :wacko: Sobie myślę, u mnie przy tym plonie wychodzę na 0... Też przejdę na paszówki bo jak takiej pomaszczę jak jakościowej to się jej urodzi sporo, a ci z którymi handluję i tak nie patrzą na parametry. Byle było dużo, suche, nie śmierdziało i bez robali.
  11. Teoria teorią, praktyka praktyką. Zdarza się, że idą w parze, ale czasem w jakimś dziwnym roku cuda się dzieją. U mnie pszenica i pszenżyto w tamtym roku na jesieni bardzo słabo się pokrzewiło bo było sucho i trochę chwasty zaczęły konkurować bo im nic nie przeszkadza we wzroście. Na wiosnę poszło 250 kg saletrosanu na ha, zboża były nieco jaśniejsze niż sąsiadów którzy sypali saletrę. Rozkrzewiło się pięknie wiosną, dostało drugi strzał saletrą 200 kg/ha, 3 zabiegi na grzybka z czego 2 były z odżywkami i wydało dość ładny plon jak na taką straszną suszę. W tym roku chciałem przejść na rsm 32 i dać go 2x po 200 litrów, ale jak dalej handlowcy będą strzelać we mnie absurdalnymi cenami to zostanę przy saletrze i saletrosanie. Narazie czekam na ostateczną decyzję o zakupie.
  12. Gdzieś musiała mi umknąć ta dyskusja. Najbardziej zastanawia mnie reakcja soi na oprysk w kukurydzy Maistrem i czy resztki które wyszły do wierzchu nie utrudniały zbioru? Ja miałem soje po zastosowanym rok wcześniej lancecie i po pumie z chwastoksem. Różnicy nie było widać.
  13. Nie wiem jaka wilgotność bo nie mam przyrządu, ale leżą obok siebie na betonie każda na swojej kupce. Różnica w masie mnie zaszokowała. Myślałem że z wagą coś nie tak i zacząłem się brać za tarowanie, ale wszystko było ok. Pamiętam jak jeszcze byłem łebkiem, to była u nas odmiana chyba Almari czy jakoś tak. Potężnie się krzewiła i całkiem fajnie plonowała przy umiarkowanym nawozeniu. Nie wiem czy można ją jeszcze dostać.
  14. dzisiaj ważyłem askalon to całe wiadro ważyło 12 kg, a mikuli to samo wiadro, tyle samo nabrane ważyło 13,7 kg. Różnica spora.
  15. Miałem Mikulę z centrali w minionym sezonie. Nie powiem ile sypała bo nie ważyłem, ale z 20 arów naleciało cały, czubaty zbiornik z bizona. Ziarno ładne, grube jak na taką suszę i co zauważyłem nosząc ją po trochu do śrutownika to, że jest ciężka jak piach... Cięższa od np jakościowego Askalona którego też miałem.
  16. master20002

    Pogoda rolnicza

    a skąd dokładniej jesteś? bo widzę, że też Podkarpacie
  17. master20002

    Pogoda rolnicza

    Wczoraj u nas lało tak do południa i była mega szklanka jak to spadło na tak zmrożoną ziemię.Temperatura ok -1 stopnia. Później mniej więcej do 19 padał śnieg ok 10 cm i odwilż. Teraz zachmurzone i kapie z dachów. Pewnie stopnieje ten śnieg przed powrotem mrozów.
  18. Jak najwięcej, tzn czy masz porównania z plikami z innych przedplonów, jak reaguje na opryski na chwasty w kukurydzy bo planuje już rok do przodu mniej więcej gdzie co będzie po tym sezonie. z plonami miało pisać, a nie plikami...
  19. Koledzy, czy praktykował ktoś siew soi po kukurydzy na ziarno? W publikacjach tak średnio się o tym wypowiadają, ale chciałbym poznać Wasze zdanie, a może ktoś już siał tak?
  20. master20002

    Pogoda rolnicza

    Na podkarpaciu jak spadło w Trzech Króli 1-1,5 cm śniegu tak leży. O 6 rano było -8 teraz -3 na wysokości trzech metrów.
  21. Polifoska 8 ma 8N 24P 24K i 9S
  22. Ja na kawałku po kukurydzy na ziarno wysieję 400 kg polifoski 8 na ha i 150 soli. Do tego myślę o 250 litrach RSM 32. Wszystko przedsiewnie. Ziemia klasy od II (mada) do VI (piach na tynki) Drugiej dawki nie planuję. Na drugim kawałku poszło ok 25 ton obornika i myślę wsypać też 400 polifoski i 100 soli plus 200 litrów RSM. Ziemia klasy II do IV (mada). Odczyn w dolnych granicach obojętnego na obydwóch działkach. Co o tym myślicie?
  23. zetorki- nic nie pomagało... dosłownie nic. też się wozi prosiaki po chałupach i nosi do chlewni jak trzeba, ale takie coś było pierwszy raz. Wierz lub nie. Sam nie wierzyłbym gdybym tego nie przeżył...
  24. Odnośnie prosiąt to też była jazda. Kiedyś właśnie na targu stałem z prosiętami, może 5-6 lat temu i jako młody głupi nie wiedziałem o co chodzi, że gość bierze słomę z prosiętami. Od tamtej pory przez może z rok wychowało się może z 10 prosiąt od 15 macior... Wszystko zdychało, chorowało itp. Minęło tak jak mówiłem, po około roku. Teraz jak ktoś mi zabiera słomę z klatki to po łapach. Od tamtej pory w miarę spokój.
  25. Z płaczem dziecka to ponoć jak się przestraszy to trzeba jajo przez drapakę przelać - to tak ze słyszenia. Teraz dwie sytuacje które wystąpiły w mojej rodzinie. W latach 80-tych ciotka kupiła krowę dwie wsie dalej, i jak ją goniła do siebie jakaś babka wyszła na drogę i "pozbierała jej ślady" z piasku. Krowa darła się, że ciężko było przejść drogą obok gospodarstwa. Przyszła sąsiadka i coś tam poczyniła z nią w oborze i cisza. Nie wrzeszczała więcej. Druga sytuacja jak rodzice kupili najlepszą krowę na wsi od babki, którą wszyscy mieli za czarownicę. Jak wychodzili z nią na drogę, babka strasznie mocno się z nią żegnała. Wymię miała takie, że trzeba było ręcznie doić i to na dwie strony, a mleka na wieczór nawet dla kota nie było, a co dopiero cielęcia. Nie próbowaliśmy nic z tym robić, tylko poszła do żyda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v