Cały ból z bizonem polega na jakości zamienników i ich dopasowaniu. Kupowałem kiedyś obudowę wentylatora to trzeba było wiercić nowe otwory bo żaden nie trafił tam gdzie powinien, ale jak robiłem podłogę w hederze to brałem z innej firmy i blachy były jak stąd. Jak chcesz kupić to sprawdź silnik na ciepło, ale ciśnieniomierzem mechanicznym. Wkręć i zobacz ile ma. Druga sprawa czy się nie grzeją łożyska, jak wyglądają pasy. Najdroższe są jezdne i od bębna. Czy nie ma gdzieś luzów. Wariator jazdy czy nie ma bicia, świadczy o tym spawana podstawa pod przekładnie. Wytrząsacze czy nie latają na boki i się nie skręcają. Sieczkarnia czy nie ma bicia, bo jak ma to popęka Ci zaraz tył. W sumie wszystko idzie zrobić, ale wiąże się to z czasem, nerwami i nie małymi kosztami. Aha, jak malowany to sprawdź czy nie ma gdzieś na blachach pęcherzy. Jak ma to zaraz tam wyleci dziura...
I skrzynia. Ma parcować cicho, nie wyskakiwać biegi i olej, a dobrze wyregulowane sprzęgło ma nie szarpać.