U mnie wyszło na czysto 56 ton z ha. Brakło do kontraktu. Niby buraki ładne, ale cukier słaby wyszedł na jednym aucie i zawalił mi srednią. Z wiosny sucho, słabo wzeszły w sumie na 3 razy wschodziły, później w maju grad wybił do goła prawie. Wychodzi, że jakies lekkie te buraki w tym roku bo patrząc po zbiornikach ropy to powinno być grubo ponad 60 ton z ha. Jeszcze wymyslili że zamiast do Ropczyc co mam ok 100 km do cukrowni, to wozili do Strzyżowa gdzie jest 170 km. Oczywiscie za wszystko zapłacimy... Nie gospodarne wydaje się takie zachowanie. Do Ropczyc wozili wagonami z Kietrza, a nasze pod ruską granice...