Można być nie wierzącym, ale trzeba szanować ludzi którzy chcą swiętować i nie słuchać ryków silników w polu, nie licząc żniw i sianokosów.
Często ktos "używa" życia na całego i na starosc jak chwieje się juz nad grobem to jest gorliwym katolikiem, ciągle daje na msze, tace i siedzi w pierwszym rzędzie. To jest pozoracja, ale co zrobisz. trzeba rozróżniać wiarę w Boga i wiarę w księdza.
Sam często robię żniwa w niedzielę i czasem przy sianie, ale nic poza tym prócz obrządku.