sąsiad miał tę pastwę, a jeszczę ją patentował, palenie było na wałek z traktora, bo za komuny był problem z akumulatorami, a to na 24V było, plecy poparzył kilka razy
drugi sąsiad miał z leylandem, nie wiem, co z nią zrobili, ale kosił nią aż do śmierci, miała sprzęgło, wspomaganie kierownicy