Dziś sobie poczytałem trochę o zbożu o naszła mnie taka myśl
Nasz rząd w ramach pomocy Ukrainie wymyślił sobie, że zbije inflację ichnim zbożem. Ceny żywności poszybowały w górę, to jak przyjedzie zboże za pół ceny - to ceny spadną i inflacja też.
Zamysł może i dobry, tylko że wtedy przyszło na nich zaćmienie, że trzeba jeszcze sprowadzić tanie nawozy i paliwo, czyli zarżnąć Orlen i Azoty. Ale co to, to nie. Tam siedzą nasi ludzie, zaraz by trzeba im było szukać ciepłych posadek.
I w ten sposób ludzie bez wyobraźni zaorali polskie rolnictwo, przemysł nawozowy a w dodatku strzelili sobie samobója przed wyborami, na który trzeba było wysupłać ciężkie miliardy z dopłat, a skutek niepewny.
Pisałęm już, że do polityki pchają się u nas w kraju tylko miernoty, które nie mają żadnych szans zaistnieć gdziekolwiek indziej, ani zapracować uczciwie na chleb i masło do niego.
Napiszę jeszcze raz , ludzie , wbrew temu co mówią politycy, nie dzielą się na zwolenników tej czy innej partii, tylko na mądrych i głupich
jak w każdej partii same kretyny, to potem ciągnie swój do swego