dokładnie na tej samej zasadzie w domu - tylko inny rząd wielkości, wówczas kasa , która jest obecnie potrzebna na rozbudowę sieci przesyłowej, mogłaby być przeznaczona na dofinansowanie magazynów energii
tylko narracja jest taka, że "to się nie opłaca" bo dla operatorów sieci przesyłowych każda kWh, którą zmagazynujesz w domu, to strata ich zarobku
nie ma co się oszukiwać, ceny energii nie przestaną rosnąć, a politycy na pewno nie podejmą żadnych działań w tym kierunku, aby obywatele sami sobie produkowali energię i sami ją wykorzystywali, zasada taka sama jak w przypadku produkcji bimbru