Najwyższa średnica śruby, jaką mi sięudało ręcznie ukręcić to M16 pokrętłem 1/2 cala bez przedłużki
Pokrętła mam różne, kilka grzechotek zaspawanych bo "się zepsuły" plus przedłużki z rurki. Mam też zestaw 3/4 i do tego dodatkowo pokrętło fajkowe z KRAMP-a, wszystko daje radę. Nie mam takich śrub, żeby nie ruszyło. Największa nasadka jaką mam w domu to rozmiar 60. W kombajnie claas odkręcałem nakrętkę koła pasowego, to trzeba było szmatę w tłok włożyc, bo silnik się kręcił, ale dało radę. Dobre nasadki i pokretła to podstawa, ale bez przesady, jak ktoś nie robi tym codziennie, żeby na siebie zarabiały, to mi kompet 3/4 za 350zł spokojnie wystarczy na wiele lat, tak samo komplet Yato 1/2 i kilkadziesiąt różnych pokręteł i nasadek z różnych marek - corona, stanley i zupełnych noname.