Jak się ma tyle powierzchni co Gryń, to można twierdzić różne głupoty, jest sponsorowany przez producentów chemii , nawozów i innej maści doradców, poza tym ma sporo układów z politykami, którzy często u niego goszczą. To, jak się dorobił takiego majątku to też ciekawa sprawa, o której nigdy nie mówi. Bez układów w poprzednim systemie na pewno nie byłby tu, gdzie jest w tej chwili. Tak że jego twierdzenia i apele traktuję z dużym przymrużeniem oka. W mojej okolicy jest kilku takich, co dorobiło się w niejasny sposób dużego majatku, na szczęście często "łatwo przyszło, łatwo poszło", część już dosięgła ręka sprawiedliwości , zazwyczaj w postaci komornika, bo zazwyczaj każde żródełko kiedys wysycha, a ci, co mieli łatwy szmal, nie potrafią żyć bez tego.