w latach 80-tych ODR Sirno w postaci p. Potockiej i Skowronowej promował soję jako substytut białka zwierzęcego, także do jedzenia, wówczas zaczeliśmy jej uprawę
niestety, że był problem z kombajnami w okolicy, była to raczej uprawa poletkowa, ale smak kotletów mięsnych z soją pamiętam do dziś , i to nie ze wstrętem
dla leniwch ludzi, dla których żywność jest tylko wypełniaczem i jest dla nich bez znaczenia, aby taniej zapełniło jelita, to się przyjmie
potem szybko zostają pacjentami opieki paliatywnej, nie dożywając nawet emerytury, w zasadzie 40 lat i do piachu w sensie polityczno-gospodarczym wystarczy
po 40 człowiek staje się roszczeniowy a mniej produktywny w sensie fizycznym, a na takim g... żarciu często też umysłowo nie daje rady.
a co, w niemczech se zarobił, jedzie w jedną stronę - orze u siebie, w drugą wraca po sąsiada