Tatarzy mieszkają w Polsce od setek lat, są zasymilowani tutaj. A do kraju można zaprosić tylko tych, którzy chca tu mieszkać i pracować, a nie przyjmować odrzuty z zagranicy, czyli element, którego nikt u siebie nie chce. Jak ktoś nie dostrzega tej różnicy, to raczej nic mu tego nie uświadomo, inteligencji w człowieku nie da się wykształcić, ona albo jest, albo jej się nie ma
Ktoś mówi o dwóch milionach ukraińców - to nie jest żaden przykład, bo wększość z nich przyjechała w dwóch celach - albo u nas pracować, na stałe albo okresowo, albo uciec przed wojną, a i ci drudzyteż raczej nie żyją u nas wyłącznie z zasiłków, tylko starają się znalexc pracę, tych , którzy stoją tylko w kolejce po "pan da" raczej procentowo i ilościowo jest niewielu, i to głownie romów.
Ja nie mam nic przeciwko imigrantom, pod warunkiem, że są to ludzie w naszym kraju przydatni, a nie tworzenie getta w mieście, gdzie ci ludzie żyją w izolacji, tworzą odrębne społeczności i się nie asymiliją. Nawet w małych miastach widać już masę imigrantów i nie stanowią oni problemu, bo zazwyczaj szukają pracy, aby mieć za co żyć, bo nikt im za darmo za wiele nie da. Budowanie dla nich jakichś osiedli czy miasteczek uważam za błąd, który się srogo zemści.