Już 433 zgłoszone protesty, a nie wszystkie są na mapie. Cały kraj stanie.
Ale wam powiem, że ludzie za bardzo nie zemszczą. Kto co miał załatwiać to poprzekładał, z okolicy z roboty urlopy pobrali.
W internetach tylko pierdaczą trolle, u kobity w robocie też mówią, że no trochę lipa nie będzie gdzie się ruszyć, ale w słusznej sprawie trzeba się czasami pomęczyć.
Weterynaria trzepie wioskę wzdłuż i wszerz jak wściekłe. Za tydzień rekontrola sprawdzić czy poprawione uchybienia.