A daj spokój, to taka rodzinka co im wszystko przeszkadza. Głoszą każdemu swoje pojebane teorie i o polityce i ekologii i jedzeniu. Zemści, że ludzie jedzą dziadostwo z biedronki, a sama co tydzień pełen koszyk ciągnie. A kaczki i kury na kupnej śrucie tuczą bo na owsie słabo rosną 😉
Ja nie ukrywam, nie mam złudzeń że te wiatraki są takie eko i żadnych szkód nie powodują. Ale tyle syfu co się w koło dzieje, w rządzie wolna amerykanka, przekręty to ja świata nie uratuję jak nie postawie. U mnie nie będzie to sąsiedzi postawią. Efekt taki że i tak będzie stał tylko ja kasy nie wezmę. A w tych chorych czasach dla rolnictwa i w mojej sytuacji akurat to bardzo fajna opcja