Marudzenia o złomie ciąg dalszy (ale już mamy się ku końcowi).
Więc tak
- jakiś pomysł na taką ramę od talerzowka? Do czegoś może się przydać, na coś można to przerobić? Czy odciąć przód, a proste boczne odcinki i śrubę od regulacji sobie zostawić?
- mam parę obręczy - nie wiem czy to od jakichś kół od wozu, czy od beczek. Średnica pewnie koło metra. Do czegoś może się nadać, czy w złom?
A co do konnych maszyn, to jeden pług weźmie znajomy, drugi chyba inny znajomy, jeden zostawię sobie.
Zostaje z zabytkow mały kultywator, kosiarka listwowa (choć nie wiem, czy nie jest do ciągnika przystosowana), maszynka do kręcenia miodu, maszynka do ostrzenia (kamień że 30 cm średnicy), pług chyba konny przerobiony na do ciągnika, kosiarka osa, zgrabiarka konna niekompletna, przetrzasaczka konna, przerobiona do ciągnika, parę różnych pół broń.
No i to wszystko chyba sobie zostawię i powoli będę gdzieś wystawiał, może znajdzie się chętny. Żal mi to pociąć na złom.