-
Postów
7855 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez daron64
-
Znalezione na Allegro, OLX i innych portalach 2026
daron64 odpowiedział(a) na konteno temat w Inne tematy
Po hektarze, czy mniej, to są bardzo bardzo sporadycznie kawałki i to raczej u takich mniejszych. Zetorow i Ursusow u nas w opór. Trochę MTZ. Za to nie widziałem na własne oczy np żadnego forszaja, czy ltz. U nas zachodni sprzęt pojawiać się zaczął najpierw u takich co pobrali właśnie PGR. U indywidualnych rolników, to tak jak mówisz - po wejściu do unii. Znajomy jak w połowie 2000 przyjeżdżał nam sianokiszonkę robić Johnem chyba 4040, świeżo ściągnięty, na szerokich kołach - no to było wow. U nas ci, co pobrali PGR, to od razu poszli w zachodnie. Ale z tych wszystkich co w latach 90 przejęli ziemię i budynki, to żeby Ci nie skłamac, chyba tylko jeden się ostał, ale to lokalny "biznesmen". To on tak z początku jechał na małych zetorkach i k700. Gdzieś chyba w 2000ych dopiero przeszedł na zachodnie. U nas PGR to w promieniu 10km (w prostej linii) od mojej chaty było ponad 10. W dalszą odległość się nie pcham, żeby czegoś nie pominąć. Z tym, że np w samej mojej gminie pod jeden główny podlegało chyba 7 jednostek - tzn z tych wymienionych ponad 10 wyżej. Tak, że w jednej miejscowości była główna siedziba, a reszta to były jakby oddzielne PGR, ale podlegały pod ten jeden. To ogólnie, z tych wszystkich, w lokalnych rękach są 2. Jeden spoko sobie radzi, koleś od zawsze miał kasę, firmę, nabrał pola, budynki poremontowal. Nie wiem ile ma pola - coś ponad 200ha na pewno. Drugi to ma koleś co zawsze jakieś interesy robił, ale nigdy nic mu rewelacyjnie nie wypaliło, to ten jest na sprzedaż cześć ziemi i budynków (ponoć długi). Jeden jakąś spółka ma i zarządzał przez jakiś czas tym Niemiec, to porobione wszystko, budynki poremontowal, silosy postawione takie, że od siebie z pola je widzę (3km) wszystko na czas dopilnowane zawsze. Pracownicy wszyscy bardzo chwalili - trzeba było za***rdalać, ale był porządek i kasa. Było ponoć koło 10k ha. Potem Niemiec się wyniósł, ktoś inny to wydzierzawil. To tu już pracownicy słabo oceniali. Historie typu, że z jednego ciągnika spuszczali paliwo, bo było potrzebne do drugiego itp (a mowa cały czas o kilkutysięczno hektarowym gospodarstwie). Teraz cześć dzierżaw mu nie przedłużyli i wzięła to jakąś spółka, co ma centrale nasienna. Chyba wszystko w ekologii. To ci się nie pier**la - wszystko wynajmują usluge. Opryski sami - dronem..robią. Inny PGR wziął Anglik i sporo lat tu był - najładniejsze zboża w okolicy. Ani jednego roku nie widziałem, żeby coś mu nie wypaliło. W tamtym roku się wyniósł i sprzedał - było na internecie za 50baniek chyba wystawione. Wzięła to też spółka z kraju. Na razie czyszczą pola z drzew. Zasiewy w poprzednim sezonie większość to były jeszcze przez poprzedniego wlasiciela robione, więc za rok zobaczymy co pokaza. Plany za***iste - chlewnie na parędziesiąt tysięcy, biogazownie itd itp. Jeden jeszcze PGR wziela rodzina - chyba z 200ha. Obora nowa postawiona. Sprzęty takie se. Ogólnie problemy mieli się dogadać z robota, ale jakoś ciągną. Cześć jednego wzięłam spółka gdzieś z lubelskiego. Z początku nawet im chyba szło, ale teraz też coś z dzierżawami nie wypaliło i zostały im jakieś resztki pól. No i to chyba na tyle z takich, co ich ch*j nie strzelił jeszcze. Inne to albo budynki zburzone i ktoś pola tylko uprawia (często tylko dopłaty). Inny ma ktos spod Kalisza. Inny gdzieś spod grudziądza (inna gmina już, oni jakoś tam przędą jeszcze). Jeden stoją budynki i coś niby 200ha pola - miał się zmieniać właściciel, już ze Śląska chłopaki tu siedzieli, ale siedzieli, siedzieli i się zawinęli. Generalnie najmniej to koło 200ha właśnie, a najwięcej to teraz nie wiem, jak ten jeden się podzielił. Ale w tysiące to idzie. Np jedna ze spółek ma w zasadzie w kupie niecałe 2k ha. Wszystko wzdłuż jednej drogi gruntowej (po dwoch stronach). Z tym, że jak to u nas - górki, dołki, bagienka, zakrzaczenia itd itp. Większość to takie mało wdzięczne w uprawie. Kurde no nie da się krótko napisać. 🤷😅 -
Znalezione na Allegro, OLX i innych portalach 2026
daron64 odpowiedział(a) na konteno temat w Inne tematy
A ja wrócę do poprzedniego tematu odnośnie ciągników i tego, co @Janeczko napisał o sentymencie. Człowiek z najróżniejszymi sprzętami miał styczność - czy to nowe case 7xxx w latach 90, nowe dominatory w latach 90, później jakieś nowe Fergusony 300konne FENDTY 8xx, najróżniejsze lexiony, ch*je muje itd - lokalne pgr wszystko pobrali ludzie z kraju i zagranicy, także człowiek z bliska widział naprawdę najróżniejszy sprzęt jak przyjeżdżali na usługę, to jednak nic, ale to absolutnie nic, nie ma nawet podjazdu do wspomnienia jak za dzieciaka w podstawówce na przerwie stało przy bramie szkoły, a naprzeciwko pgr wyjeżdżał z bazy na kilkanaście 6tek w orkę. Widok, ryk, swist - coś, k**wa, absolutnie P R Z E P I Ę K N E G O ! ! ! Oczywiście czy ich tam było kilkanaście, czy kilka 1614, a reszta mniejszych, to cholera wie, ale w mojej głowie było ich kilkanaście 😅 Jeszcze jedno co tak z dzieciaka pamiętam, to jak w lesie drzewo robiliśmy i znajomi robił zrywkę - zapierniczyl się po mosty 1014. No i przyjechał 16145 go wyciągać. Bozio - swist i nawet dymka nie puścił. Ależ to robilo wrażenie, jak człowiek w domu tłukł się stara 60 i dobitym już małym zetorkiem. -
-
Znalezione na Allegro, olx i nie tylko 2025
daron64 odpowiedział(a) na superfarmer02 temat w Inne tematy
Nie miałem mtz, ale sąsiad miał najpierw MTZ 82, potem renowke z końca 70/początku 80 chyba - 4 z turbo ~80koni, a teraz ma Zetorka importa 8045 i najbardziej jest z niego zadowolony z tego co z nim rozmawiałem. Ale o szczegóły nie pytałem. -
-
Czyli o dobre 20 za dużo, żeby w pl go ktoś kupił. Zima przyszła. Z 3 ciągników 2mi nie palą. Po nowym roku będę do mechaników się odzywał, niech przybywają i postawią diagnozę. W zetorku ostatnio grzałkę podłączyłem, ale musiałem z córką lecieć na pogotowie i nie odłączyłem. Mówię do mamy, żeby poszła i wtyczkę z prądu wyjęła, albo bezpieczniki wyłączyła. Przyjeżdżam wieczorem (to w wigilię było) no i po kolacji do pracy miałem. Ja odpalać auto - aku padlo. No to idę do warsztatu, bo tam drugi akumulator mały mam. Poszedłem, włączam światło - zapaliło się. I po chwili dopiero "k**wa, bezpieczniki nie wyłączone?" Idę do Zetorka - mama zapomniała się i nie wyłączyła - koło 10godzin grzałka chodziła 😅🤦 dobrze, że ten akumulator mi padł, bo by 3dni się Zetorek grzal
-
Znalezione na Allegro, olx i nie tylko 2025
daron64 odpowiedział(a) na superfarmer02 temat w Inne tematy
1. Czy w prądnicach jest co odzyskiwać, czy szkoda czasu na rozbieranie i w całości w złom? 2. Ktoś coś? Bo też wywalam -
O co chodzi? Bo nie chce mi się szukać
-
Nie idź tą drogą.
-
Zjebany byłem, myślę szybciej się położę - dłużej pospie. Szybciej się położyłem, szybciej się obudziłem, krócej spałem 🤦 No co mam Wam powiedzieć - szału nie ma. Trzebaby, moim zdaniem, stanąć i zrobić wszystko po prostu, bo tak to tylko bieżące łatanie. Ale znowu kompletny remont silnika to pół wartości w pełni sprawnego ciągnika wyjdzie. Żeby tylko. Powalczę z tym odpowietrzeniem, jak nie odpali, to odezwę się do mechaników, niech przybywają, podmienimy pompę. Jak nic nie da, to obie do regeneracji - na to jeszcze jakaś kasa by się znalazła. Tak sie czasem zastanawiam, czy to tylko u mnie się tak pier**li, a wszystkim te 30-40 letnie maszyny tak bezawaryjnie chodzą 🤔🤔 czy ludzie się po prostu tym nie chwala jak im się psują.
-
Chłopaki zaczynali dziś rozbierać chatę, to zajechałem po robocie na godzinke zagadać i poszedłem do ciągnika. W pompce filterek za***any. Nie pamiętam kiedy go czyściłem, ale napewno w tym roku. Wyczyściłem. Jak pompowalem i po kolei popuszczałem śruby, to aż do pompy podawało paliwo. Ale odpalić nie odpalił - ani na grzaniu, ani na samostarcie. Po weekendzie zawolam sąsiada do pomocy, bo samemu to nie robota i spróbuję jeszcze raz.
-
Przerabiałem to w bizonie. Myślałem, że paliwo mi się skończyło, a on cały czas łapał syf na oczku. Tutaj nie rozkręcałem nic, bo w ch*j ciężko go odpowietrzyć, do tego jak długo stal, to też nie ułatwia rozruchu, jeszcze jak jest zimno. Żeby miał jedną parę rak do pomocy, to by sporo ułatwiło. Już to pisałem, ale nie wiem co to za bzdurny pomysł, żeby pompka zasilająca była po przeciwnej stronie bloku niż pompa i filtry
-
Pompa to Bosch VA. Pompka zasilająca to też dobry cyrk. Jak z początku próbowałem dojść czemu nie pali, to zacząłem o przewodów, zaworek zwrotny dałem, wymieniłem pompkę zasilająca. Jeszcze na starej miałem sytuację, ze zaczął mi w polu przerywać. Rozebrałem pompkę, a tam oczywiście syf na filterku. Wyczyściłem, jakoś odpowietrzylem - hulał. No to po wymianie na tą nową po paru miesiącach, przed jesienią myślę wezmę profilaktycznie ten filterek wyczyszcze jak ciągnik jest w domu, żeby znowu w polu się nie pier**lić. Rozebrałem, wyczyściłem - no i za sk***ysyna nie szło odpowietrzyć ciągnika. Za cholerę nie chciała zaciągnąć paliwa. Pierniczylem się z tym, aż w końcu się wkurwiłem, zdjałem ja, poszedłem z półki wziąłem ta stara, założyłem - bez problemu zaciągnęła paliwo i odpowitrzylem. Teraz ta nowa gdzieś tam też na półce leży, a jezdze na starej
-
-
-
Przewodów nie luzowalem. Dymek leci. Ciągnik po podgrzaniu odpali, ale od razu gaśnie. Właśnie w tym problem, że on wart grosze w takim stanie, a jeszcze jak napiszesz, że nie odpala, to jak się Janusze zleca, to jeszcze by im dopłacic trzeba było. Tylko tak realnie patrząc jak w pełni sprawny byłby wart powiedzmy 35k. Tak żeby się nie bujać ze sprzedażą to koło 30. To nie odpalający ile? Mam drugi ciągnik 80koni z przodem, ale jak nie mam kasy dołożyć, to bez sensu sprzedawać, moim zdaniem. Teraz nie sprawdzałem dokładnie, tzn nie rozkręcałem, ale jak z sąsiadem odpowietrzylismy, to normalnie podawała paliwo, a jak odpalił, to chodził też bezproblemowo.
-
Jednak nic z tych rzeczy. Dziś chciałem wyjechać spod wiaty, żeby coś tam wstawić i za ch*ja nie odpalił. Próba palenia bez wspomagaczy - jak kiedyś - kręcił, kręcił ciężko i nic Grzanie świecami/spirala - nie odpalił Kilkukrotne grzanie świecami/spirala - odpalił i od razu zgasł - jak na filmiku wyżej Zlanie pompy gorąca wodą - jw Zlanie pompy i kilkukrotne grzanie - jw Odczekanie chwilę i samostart (bez grzania, jak łatwo się domyśleć) - jw. Czyli co, pompa kaput? Co mądrego w tej ch*jowej sytuacji można by zrobić? Mam jedną pompe na ciągniku, na której chodzi (jak odpali) normalnie. Mam druga (stara) zdemontowana, na której palil w miarę, ale wyraźnie slabowal w polu. - ta co mam zdemontowana wysłać do regeneracji? - spróbować założyć ta stara, czy na niej odpali i wtedy ją zostawić narazie i wysłać nowa do regeneracji? - zdjąć nowa i wysłać obie póki zima i ciągnik nie potrzebny i niech fachman oceni, która lepiej/łatwiej/taniej zrobić, ewentualnie może jedna będzie dawca dla drugiej? Ja wiem, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji byłoby go opierdolic i szukać czegoś nowego. Ale niestety moja sytuacja finansowa w tej chwili jest taka, że takie poważniejsze zakupy odpadają, więc trzeba rzeźbić w gównie, które mamy
-
1 - najwyższe pH (>6), najwyższe zasobności, najwięcej N (reszta agrotechniki identyczna), przedplon zboże, najcięższa ziemia 2 - najniższe pH (~5), najniższe zasobności, agrotechnika identyczna jak na 3, przedplon zboże, najlżejsza ziemia 3 - średnie pH (>5), średnie zasobności, agrotechnika j/w, przedplon gryka, ziemia coś pomiędzy dwoma powyższymi, ale bliżej jej do 2 niż 1. Największa różnice u mnie robi przedplon i to jaka to jest gleba. A zdjęcia to 2 i 3 to skrajne miejsca, 1 środek. Wczesna wiosną 2 wyglądała najlepiej. Potem im bliżej zniw, tym 3 się poprawiała i wyszłam najlepiej. 1 cały czas chujnia.
-
To tutaj dla przykładu tegoroczna pszenica. Wszystkie zdjęcia robione tego samego dnia. Siew dzień po dniu. Ta sama odmiana. Ta sama działka - odległość skrajnych zdjęć to jakieś 200-300m. Na papierze ta sama klasa ziemi. No i teraz: - na którym zdjęciu jest pszenica po zbożu, a na którym po gryce? - na którym zdjęciu jest najlepsze pH? - na którym zdjęciu są najwyższe zasobności? - na którym byla najmocniejsza agrotechnika?
-
To było akurat z młotka. Końcówka sklepala się, popękała i odpryski leciały. Okulary/maske to prawie do wszystkiego zakładam - parę wycieczek na pogotowie okulistyczne mnie tego dość skutecznie nauczyło. Inna sprawa, że większość okularów to gówno, które nawet jak założysz, to od dołu jest szpara taka, że ch*ja dają.
-
-
-
-
-
