Ja tam nie wnikam w firmę ale tak będzie wyglądał każdy "nowy" olej po zlaniu z zasyfiałej skrzyni. Wystarczy że obróci kilka razy skrzynię, olej wymyje pierwsze brudy i gotowe.
Problemem jest tutaj regulator, niektóre pompy po regeneracji falują ale po pewnym czasie się to uspokaja. Z tego co mi wiadomo to chodzi albo o zbyt ciasne spasowanie regulatora podczas regeneracji albo brak osiowego mocowania sworzni regulatora. Niektóre zakłady zalecają wlewać do pompy rzadszy olej albo nie wlewać do pompy więcej jak 0,5l gdzie według instrukcji powinno tam być 1l. Niestety z wieloma fachowcami rozmiawiałem i żaden nie miał odpowiedzi na to pytanie prócz wymiany regulatora na nowy za ~400zł.
Głównie cenę nabijają sekcje, tutaj nie ma WZM. Raczej mnie ciekawi jak to będzie chodzić, obroty mają nie falować a to największa bolączka tych pomp po regeneracji.
Róznie ludzie do tego podchodzą. Jakiś czas temu jak tulejowałem znajomemu napęd przedni, obróciło łożyska na zwolnicy, uszkodziło jeden czop zwrotnicy oraz główny sworzeń (ja robiłem tylko regenerację, składał sobie sam) to uszczelniacz zwolnicy przyniósł mi zwykły za 25zł a oryginalnie tam idzie kasetowy za prawie 200 Do półosi idą combi a kupił dwa zwykłe... Pewnie zaoszczędził kilka stówek na uszczelniaczach ale jego sprzęt, jego sprawa.
Corteco, Victor, Ajusa i kilka innych firm. Tyle że czasami firmowy uszczelniacz kosztuje kilka albo i kilkanaście razy więcej jak chinol.
Ostatnio kupowałem jakiś mniejszy to chinol kosztował 2zł a Corteco 28zł... O uszczelniaczach combi czy kasetowych nawet nie wspominam bo tam ceny czasami są kosmiczne.
Pytanie tylko po co skoro są dostępne normalne uszczelniacze? Wystarczy tylko kupić dobrej firmy i nie ma problemu. Silikon jest dobry ale nie w motoryzacji
Tuleje na silikon? A po co ?
Na sliskie jak guma czy gumokorek nie daje się silikonu bo uszczelka na silikonie zaczyna jeździć i podczas dokrecania wypycha ja między srubami.
Te zwykłe też sa olejoodporne, tu raczej chodzi o to że te zwykłe octowe (kwaśne) mają słabą przyczepność.
To i to jest silikonem tyle że ten zwykły to octowy a ten lepszy czyli nazywany przez Ciebie "masą" to silikon oksymowy. W każdym razie wiadomo o co chodzi.
Zgadzam się
Jaka znów uszczelka w płynie? Reinz produkuje "masy" ReinzoSIL i ReinzoPlast. Reinzosil to silikon a Reinzoplast to "masa" poliuretanowa która nigdy nie zastyga i ciągle jest plastyczna.
Masy uszczelniające to raczej nazwa grupy "uszczelniaczy" bo Reinzosil tak samo jak popularne Dirko to silikon.
Nie uszczelni chyba że tego towaru nałożysz 3mm grubości. W C360 tak jak pisałem wyżej pokrywy aluminiowe często wystają albo są zapadnięte jednym końcem względem bloku silnika a nie da się tego uniknąć bo tylną pokrywę ustawiamy względem odrzutnika na wale. Jeśli pokrywa jest zapadnięta a miska lezy na bloku to śruby miska-pokrywa uszkodzą ją podczas dokręcania ponieważ gwint ściągnie pokrywę do miski. Uszczelka ten problem eliminuje ponieważ usuwa ewentualne nierówności poprzez ugięcie. Pomijam już fakt że w wielu przypadkach uszczelka jest konieczna do zachowania luzu montażowego. Sam tak kiedyś załatwiłem pokrywę w MF4... Samochody to inna bajka, tam precyzja wykonania jest o niebo lepsza.
Silikonów się nie stosuje tylko "masy" a baza chemiczna dla tych "mas uszczelniających" to silikon Sprawdź w katalogu Reinza albo Elringa z czego się składają te "masy uszczelniające".
Ale jeśli się mylę to z chęcią się dowiem co jest bazą dla tych "mas"
Czasami to lepiej nawet poczekać tydzień jak odstawiać lipę i robić poprawki.
Czyli silikon. Do składania na silikon oby dwie powierzchnie musza byc płaskie względem siebie a o to trudno w tym ciągniku. Pod miskę silikon odpada bo zawsze pokrywy boczne w jakiś tam sposób odstają lub są zadołowane względem bloku. Brak płaszczyzn to też standard. Jak nie ma dobrej jakości uszczelek na rynku to docinam z "krażka" . Tyle że często z wycinaniem jest trochę roboty, jednej grubości materiału też się wszystkiego nie zrobi no i nie wszędzie moga iść papierowe.
Akurat uszczelka ze zdjęcia nie jest z morpaka a przynajmniej nie była w zestawie. W zestawie morpaka korkowa jest pod miskę i dwie pod osłonę popychaczy. Jeśli chodzi o resztę uszczelek to wszystkie są wycięte z grafitowego "papieru" o grubości 0,5mm, jakośc wykonania bez zarzutu.
Za to polecam unikać uszczelek z białego papieru, przesącza się przez nie olej jak przez gąbke a gumowe pękają.
Szkoda tylko że taka słaba ich dostępność. Zobaczymy jak pod miskę się sprawdzi ale wygląda bardzo obiecująco. Niestety z gumowych się wyleczyłem które po roku są spękane jak...
Przynajmniej jak kupisz to jest co do ręki wziąć. Co z tego że do Ursusa, zetora czy ruskich są części tanie jak ich jakość jest taka że pożal się boże. Dość że zrobione z marchewki to jeszcze ociosane siekierą o tym że połowa nie pasuje nie wspominam.
Tak wygląda koło pompy oleju po około 4 tyś mth. Luz między wałkiem a kołem wynosił niemalże pół obrotu, wpust w najcieńszym miejscu miał 2mm grubości.