Nie ma też co przesadzać, ta konstrukcja jest przewidziana na pewny przebieg i montaż jakiś wygórowanych zestawów nie ma sensu. Nic nam nie da super zestaw jak wał czy panewki pierwsze padną. Z Mahle nigdy nie miałem problemu dlatego je montuje. Ogólnie w opinie innych za bardzo nie wierzę, bo większość to bujdy albo opinie mijające się z prawdą. Ktoś jeździ na dziurawym filtrze albo z smołą zamiast oleju...
Nawet dokrecic to inna bajka.
Albo hurtownia z srubami albo sklep z czesciami. Teraz akurat mieli w sklepie z częściami do maszyn rolniczych. To wkręt dociskowy/sruba bez łba m10x1.
Dimer, benzyna, zmywacz. . Kanały przepycham wiertłem i myje patyczkami. Jeśli chodzi o wal to korków się nie dało odkręcić i musiałem wszystkie rozwiercić. Czyściłem wiertłem przedłużanym, patyczkami i powietrzem. Wal zawsze otwieram przed szlifem bo później jak trzeba wiercić czy coś stuknąć to trzeba go dobrze zabezpieczać. A tak to tylko po szlifie myje, wkręcam korki i można montować.
Później wkręcam korki na imbus z klejem i robię jeden punkt. Jak ktoś pilnuje oleju i nie jeździ na przedmuchach to w wale nie ma syfu. U mnie trochę szlaki było.
Ja lałem Delvac i srodek był czysty, bez żadnych osadów. Wczesniej pewnie tylko superol widzial.
Pisałem że nie powinien się zatrzeć. Na polpierscieniach jest 0.03-0.04mm ciaśniej niż zaleca instrukcja napraw ale nie chciałem dalej szlifować bo wał się lekko obraca.
Wszystko jest wartością zmierzalna, najczęściej w tych silnikach rozbija siedliska co prowadzi do wyprowadzenia osi z walu i zluzowaniu nominalnego wymiaru dla panewek co grozi obróceniem panewki. Blok mierzyłem i jest nominał, wszystko się mieści w 0.02mm tak jak książka pisze.
Różnie robią i na różnych częściach. Wszystko kwestią ceny takiej regeneracji i użytych części.
Wal już założony, pięknie się obraca. Polpierscienie R1 musiałem przeszlifować i wyszło 0,07mm luzu poosiowego. Według katalogu 0.10-0,34 mm. Myślę że się nie zatrze na 10w40.
Dlaczego? Każdy zakład CI to naprawi, jeden lepiej, drugi gorzej ale zrobią.
Mam takie samo zdanie
Tez sporo.... Ale u mnie nie było potrzeby osiowania, siedliska tulei też ładne bo młody blok i nie wyżarty przez wodę także sporo kosztów odeszło.
Mam takie samo zdanie, lepiej zrobić kapitalkę i mieć spokój przez następne kilka lat. Polecam od razu wymieniać wszystkie tulejki i zaślepki bo czasami taka tulejka lubi puścić nawet przy przesiadce na płyn. Dobre zawory są paradowskich tak samo jak prowadnice ale kosztują dwa razy więcej niż chinol chociaz i chinole trochę pochodzą.
Wał wydał na 1 szlif, nie był jakoś mocno zjechany i na 3 głównych nawet nie było czuć nierówności. Niestety najgorzej wyrobione były korbowody. Przebieg nie wiadomo bo licznik nie chodził jakiś czas ale zatrzymał się bodajże na 4100 mth. Po rozwierceniu korków w wale było sporo nagaru, prawdopodobnie pozostałości po superolu.
Korus nie robi złych rzeczy.
Oliwa to podstawa, nawet najtańszy chłam jest lepszy od superolu.
Ja typowych chinoli nie polecam, kilka razy się spotkałem że jako nowe puszczały wodę tulejką albo zaślepką u dołu, do tego zaślepki są niewymiarowe i nie da się ich kupic normalnie w sklepie. Trzeba szlifować standardy...
Dokładnie, a filtr powietrza bardzo często jest zaniedbywany o dziurawych czy sparciałych gumach nie wspominając. Znam kilku takich asów co silnik po remoncie wzieli na zwożenie słomy w ramach docierania bez filtra powietrza. 10mth i z wydechu sie ulewał olej a wina oczywiście była części a nie braku filtra powietrza. Pierścień olejowy był wytarty do równa.
Jak na razie za nowe części i regenerację wyszło prawie 4 tyś zł, myślałem że mniej wyjdzie
No niestety, co prawda nie było jeszcze tragedii ale jak głowice zdjęte...
Zestawy mahle, panewki bimet, , łożyska fag/skf, pompa wody, gumy i reszta duperel waryński/morpak.
Tłok gorzycki jest za drogi, na zwykłych tłokach mahle nic się nie dzieje więc ten gorzycki nic nie da.
Przecież nigdzie nie pisałem że to lipa tylko ze można wrzucić tam kulowy. Jeśli rzeczywiście jest dobry to chwala za to bo ten niby zakręcany nowego typu też nie wart nic, u mnie pobył niecały rok i plama pod ciągnikiem... Oby była to dobra alternatywa.
Ale zobaczyłeś że kilka lamelek jest zagiętych i na tej podstawie stwierdzasz że wszystko idzie przelewem, że firma wypuściła serię bubli i zrobiła na to promocję aby się tego pozbyć i że:
Powiedz mi lepiej skąd masz takie informację bo jak na razie to coś Ci kolega powiedział, ty coś dopatrzyłeś i kręcisz aferę że filtr za 12zł nie jest taki sam jak ten za 50 zł...
Nie twierdzę że firmie nie trafiają się buble (patrz filtr autora) ale kręcenie afery jakie to tylko buble produkuja i jak ludzi oszukują jest co najmniej śmieszne chyba że masz konkretne informację na ten temat a nie "kolegę", czy "dużo osób". Swoją drogą ciekaw jestem ile to "dużo osób", czy tyle masz znajomych czy tak sobie wyssałeś to z palca.
Mój jest dobry, data 03.2021
Jakość jest taka jaka cena a cena jest taka bo posiadacze tych ciągników zamiast wymagać jakości wymagają niskiej ceny a to producent spełnia. Na filtr szkoda dołożyć 15 złotych ale na czteropak browara już nie jest żal wydać. Jak by sędziszów robił filtry po 50zł przy o wiele lepszej jakości to byłby płacz że drogo i że jest to samo co ten za 15 zł tylko dopłaca się za "znaczek". Znam na wylot ten wymóg "jakości" posiadaczy Ursusów, byle taniej i taniej i aby było dziś a jeden z drugim jak by mógł to by tyłek szkłem...
Wejdz sobie chociazby na all... i sprwadź co się najlepiej sprzedaje bo nie sa to na pewno drogie w miarę jakościowe cześci a największy chłam i syf jaki tylko może być.
Równie dobrze może się zaciąć termostat, zaciąć zawór przelewowy, urwać zawór i sto innych rzeczy... Nie przesadzaj, jest mnóstwo innych rzeczy które od tak mogą doprowadzic do uszkodzenia silnika.
Rozumiem, kupić cos "premium", lepszej jakości co zaraz się rozleciało ale filtr za 12zł który wymienia się w ciągu 2 minut? Do czego ten świat zmierza...
Tylko na lublina na start musi iśc inny regulator i inne sekcje więc zostaje sama obudowa. Można oczywiście z fetora ale ktoś słyszał jeszcze o czymś innym co w miarę podejdzie bez wywalania wszystkiego prócz obudowy?
A myślałem że przystawka to wymysł konstruktora MTZ bo to nic innego jak przystawka pompy wspomagania od MTZ. Jedynie co tu może być zmienione to koło zębate na wałku i wywiercenie kilku otworów do montażu...