CS w ogłoszeniach trochę jest ale za zwyczaj już na zdjęciu wyglądają średnio. Gorzej z ich odpowiednikiem Steyr M9000 tych praktycznie w ogóle prawie nie ma.
Z tym Mixem zachodnich podzespołów w krajowych ciągnikach to się zgadza. W Pronarze P5 mam dokładnie ten sam tylny most/skrzynię co w Twoim Case.
Z tą różnicą że połączona z silnikiem Deutz AG.
W swoim masz taką tabliczke na tylnym moście czy inną?
Swoją droga bardzo obszerna opina. Oby takich więcej było na forum.
Tak, tak już dawno by pod młotek poszedł...
http://www.poranny.pl/strefa-biznesu/a/pronar-rosnie-w-sile-odda-do-uzytku-trzy-hale-produkcyjne,10621533/
http://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/index/id/135512
Można zawsze dociążyc np: Balast na TUZ a gdy nie potrzeba zdjąc.
Wg testów róznica w spalaniu miedzi 4 a 6 jest na poziomie 2l na godzine. A co do mocy dziś spokojnie można dostac 4 w okolicy 150KM bo oferuje je większośc producentów. A jeśli trzeba to i 180Km się znajdzie np. z AGCO a to już spokojnie do prasy wystarczy to średniej przyczepy również. Jest przy tym zwrotniejsza a i koszta eksploatacji niższe(mniej oleju) w przyszłości pewnie i naprawy tez raczej tańsze byc powinny.
Wiec prosze o jakieś twarde argumenty przemawiające za 6 przy chodowli. Duże gospodarstwo to ja rozumiem ponad 150ha? Przy czym ponad połowa to grunty orne.
To nie kwestia czy sie lubi czy nie lubi. Po prostu nowy Perkins bez CR mi np nie podchodzi bez względu w jakiej marce go zamontowano.
On nie ma AdBlue tylko DPF. Po za tym AdBlue silnik nie spala. Nie wiem jak ten 3.4l w T5 ale Deutz 3.6l jest całkiem żwawy choc zanim go spróbowałem byłem sceptycznie do niego nastawiony mając obraz silnikow z Agrotrona z serii K które uchodził za muły po mimo dużej pojemności (K610 - 6cyl 117KM 6L poj.) myślałem że jeszcze mniejszy silnik to już będzie tragedia ale wyszło co innego.
Gdyby było ciepło to by jeszcze o klimatyzacji wspomniał - bo nie jest ona zbyt wydajna w modelach z tą kabiną.
Z tego co kiedyś czytałem skrzynie w CNH mają dośc znaczący pobór mocy względem innych producentow.
Jeśli już poruszamy kwestje cen to Pronara kupisz za 140tyś netto z klimatyzacją i ładowaczem Lc-3 - masz kolejne 20tyś oszczędności względem Ursusai i ciągnik lepiej wyposażony. Moim zdaniem z lepszą przekładnią i silnikiem.
Wiem że spala podobnie w takiej sytuacji ale ile jest tej ciężkiej roboty przy chodowli?
Takie porównanie starego Zetora do nowego 2 razy mocniejszego nowego ciągnika nie ma sensu. Ja mówie o takich samych nowych ciągnikach o podobnej mocy. Różniących się jedyne liczba cylindrów.
Ale i to w najnowszym modelu Lindrac jest silnik 3.4l czyli ten Perkins z CNH
.
Czy sama pojemnośc to taki wielki "plus" skoro ich użytkownicy skarżą się na mułowatośc i spore spalanie. Co mi po tej pojemności jeśli on nie będzie dał rady normalnie pracowac z maszynami do niego przeznaczonymi przy tym pochłaniając spore ilości paliwa?
Przy produkcji zwierzęcej 6 jest w gruncie rzeczy nie potrzebne (chyba że naprawdę duże gospodarstwo) ale jak ktoś uważa że mu ON za mało na rok schodzi to może sobie na takie zbytki pozwolic
No Zetor jakby składakiem nie jest (nie licząc tych dwóch najnowszych serii major i Crystal) ale chyba jest najdroższym z tych najtańszych ciągnikiem.
Sporo ludzi szuka niedrogiego ciągnia około 120KM - dośc często pada wybór na Forterrę. Mogli by(Pronar) np. połaczyc Silnik Deutz 4038l, 128KM(ten z DF 6130.4) ze skrzynią ZF 24/8 (ta z Lindnera Geotac 124) i przednią osią DANA (lub ZF). Dopracowac trochę kabinę(tą która już jest) pod względem wyciszenia i wykończenia dołożyc do niej amortyzacje i można Zerotowi trochę klientów zwinąc z przed nosa (oczywiście to tylko takie suche spekulacje).
Nasz jest z 2016. Z tego co wiem to gdzieś chyba w maju niby kilka sztuk do robili ze względu na duże zainteresowanie.
Raczej mało realne. Raz że sporo ludzi kojarzy go nadal z MTZ w innym opakowaniu a dwa że ofertę mają okrojona do jednego modelu. A moim zdaniem powinni co najmniej 3 oferowac w zakresie 80-130KM.
Cennikowo 147 000zł netto czyli 180 000zł brutto. Nie było sprzedaży po tej cenie udało się sprzeac kilka sztuk a za niedługo normy emisji spalin sie zmienia i co z tym zrobic. Po starej cenie niewiele dokładając wychodził ciągnik zachodni np. popularny NH T5
115tys to chyba za stary rocznik. Z ta pracą z ładowaczem to te małe są dobre gdy nic ciężkiego się nimi nie ładuje. Np. przy oborniku więcej nie spali - duży bierze więcej i ładuje szybciej. W dodatku przy każdej takiej pracy jest stabilniejszy.
Różnica cen jest niemal z kosmosu. Może Ursus ma się za polska "marke Premium" albo chce Zetora gonic w tej kwestii.
Co do C-392: http://otomoto.pl/oferta/ursus-c-392-perkins-skrzynia-12x12-carraro-92km-ID6yjmQ1.html
Jesli agregat aktywny to wolałbym ZTS. Te Pronary maja słabe sprzęgła WOM na taśmy i przy obciążenu siadac Ci będą.
Dlaczego zachodnie odpadają? Za te pieniądze juz można coś normalnego z lat 90' kupic.