Powiem tak jest tani ale opon praktycznie niema, przebieg tez pewnie kawałek ma bo fotel wymieniony na nowszy. Maska poobdzierana + to że to wersja panoramiczna utwierdza mnie w przekonaniu że ten ciągnik chodził większość żywota z ładowaczem. Jak masz blisko to pojedź obejrzyj, sprawdź luzy w przednim moście, zachowanie rewersu i ogólnie skrzyni biegów. Duży plus że nie malowany/szykowany. Kiedyś oglądałem 4255 z ładowaczem tyle że na mechanicznym rewersie, mocno zużyty, dźwignia biegów latała jak kij w wiaderku mimo to na blacie magiczne nieco ponad 5000mth ale fotel był jeszcze oryginalny. Te 10KM w spalaniu praktycznie nie odczujesz a jednak z pola ciągnąc przyczepy z belami będzie mu lżej. Ja bym w ogóle nie chciał 70konnej "popierdawki" do ładowacza, 80KM to minimum.
Ogólnie to ja na Twoim miejscu poważnie zastanowiłbym się na kupnem ciągnika z mechanicznym rewersem jeśli nie chcesz Ceresa. Wybór jest ich znacznie większy i ceny bardziej pod fundusz który posiadasz. Szukanie ciągnika z wymaganiami jakie postawiłeś to takie szukanie igły w stogu siana. Nic normalnego praktycznie nie ma będziesz wyszukiwał tych "super okazji" które mogą się później czkawką odbić, bo nie oszukujmy się najtańsze oferty to rzadko coś dobrego i może wyjść tak że kupisz skarbonkę w która będziesz musiał wkładać często pieniążki bo nawali gdy będzie najbardziej potrzebna.