Sąsiad ma od prawie 2 lat T4.85 w bogatym wyposażeniu (DualCommand, EHR itp). Ciągnik pracuje min. z wozem paszowym Metal-Fach, kosiarką SaMasz KTDC260, zgrabiarką Promar 4.50, owijarką Metal-Fach itp. taki mały pomocnik. Do tej pory ma coś w granicach 700h. Raz tylko odjechał na lawecie bo nie mógł odpalić ale winowajcą za to zdarzenie był zacięty zawór hydrauliki. Raz też zdarzyło się coś że po odpaleniu nie reagował na gaz utrzymywał ciągle 1200obr/min ale po ponownym odpaleniu już nie było tego problemu. Ostatnio też zamarzły mu biegi(linka najprawdopodobniej) i nie dało się ich zmieniać. Akumulator tez już się kończy.
Ogólnie to ciągnik taki sobie, nadzwyczaj nie jest komfortowy(ciasna niska kabina - szczególnie że właściciel ma ponad 1,9m to już zdarzył mu się bliski kontakt z podsufitką) sąsiad żałował(i pewnie nadal żałuje) że nie wziął najmniejszego T5.95.