U nas był Dx4.50 z 1987r kupiony w 2007r przez pierwsze 4 lata był głównym ciągnikiem na około 50ha - orał, prasował, siał, pracował w transporcie, rozwoził obornik. W 2010 kupilismy Valmeta 6400 i on przejął ciężkie prace a DF poszedł w kosiarke, zgrabiarke, przetszasacz, rozsiewacz itp. W na początku 2013 został sprzedany. Kupił go młody rolnik z sąsiedniej miejscowości z podobnym areałem do Twojego. Przez te lata pracy nigdy z chłodzeniem nie było żadnego problemu. Jedyny problem to taki że zimą ciężej palił od Valmeta i dłużej się nagrzewał. tez na początku jak się unas pojawił to wszechobecni "znawcy" wróżyli z fusów że bedzie się grzał, że co par godzin trzeba gasic silnik będzie żeby ochłonął itp dyrdymały.
jeśli ten"facet" ma problemy z chłodzeniem to albo ma jakiś totalny szrot albo ma zawalony "wszelkim dobrobytem" układ chłodzenia - nie czyścił go nigdy.