Byś się zdziwił, przypadek we wsi, poszli na wesele, wieczorem nie wydojone, wrócili przykładowo o 3, "co będziemy po nocy doić, jak wstaniemy to się wydoi" Drugi znowu zatrudnił sąsiada do oprzatania to mu kiszonką ścielił, bo bela w oborze stoi to pewnie do ścielenia.