Takie placki leżą, raz więcej raz mniej, trochę szkoda mi teraz w tą trawe wjeżdżać
U siebie posiałem już cały azot na łąki, podobnie z włókowaniem, większość się już ładnie zazieleniła, a gorzowska idzie jak głupia, byle wody było. Tak wogóle to nie wiem czy mogę to nazywać gorzowska, bo jest to własna mieszanka, na wzór gorzowskiej, koniczyna, wyka, i życica kupiona od znajomego.