Taka beznadziejna sytuacja jest od wielu lat tylko ludzie liczyć nie potrafią. Cieszą się z paru tysięcy za tego byka a przez cały czas kiedy wywalali od niego obornik finansowali to hobby z innych źródeł a na koniec cieszą się z biznesu, że hej 🤣 Choć w sumie hobby mało kiedy jest dochodowe więc nie rozumie tych ich płaczów...
I nie ma się co łudzić, że któryś system utrzymania będzie przynosił znacząco wyższe kokosy no chyba, że ktoś wypasa u sąsiadów za darmochę, wodopój ma w rzece a siano na zimę komuś z łąki zajuma. 6zł dziennego przychodu więc nie dziwie się, że kogoś nie stać na naprawę pastucha...