Skocz do zawartości

Polecane posty

maniek183    8

"Mediacja" przypomniała mi się po prostu z czasów szkoły kiedy to w czasie przerwy 4 kolesi z klasy niżej zrobiło mi "mediację" podczas przerwy :unsure: gdy widzisz, że nikt ci nie pomoże a i tak będzie bolało niema na co czekać trzeba się bronić...

@Izolda wtedy wystraszony i spanikowany własnie tak pomyślałem co nic nie zmieniło, po chwili zostałem workiem treningowym. Tylko czy leżący "worek" się kopie? <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scott11    0

Meg oczywiście . :)

Po raz kolejny chciałem to podkreślić . To w końcu za co ja dostałem te czerwone 1 ?

Mat czekam na wytłumaczenia . :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek183    8

Eee tam traumatyczne podobno w życiu trzeba spróbować wszystkiego :blink: coś temat przycichł czyżby uciekli do innego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Który temat wybrać oto jest dylemat :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Który temat wybrać oto jest dylemat :P

 

 

Tu zostal juz tylko dylemat jaka dziewczyna na gospodarke.

 

A tam mozecie porozmawiac o zyciu o wszystkim.

 

Pozdrawiam i tez znikam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

Wyjść ,ponieważ już Wasz poziom intelektualny jest przepaścią . Siła ,pięści są dla ludzi słabych intelektualnie .

 

Meg punkt widzenia zależy od punktu siedzenia mówisz o mediacji ok nie jestem przeciw ale wyobraź sobie sytuację stoi chłopak sam podchodzi do niego kilku kolesi takich którzy wszędzie szukają zaczepki jak oni by zareagowali na pytanie tego biedaka "o co chodzi?? dlaczego mnie zaczepiacie??" chyba nie muszę mówić jaka byłaby ich reakcja u mnie wujek zawsze mówi jeśli widzisz że dasz im rade to spoko ale jak jest ich więcej niż dwóch rozejrzyj się i spier*alaj gdzie się da... W wakacje dwóch kumpli z mojej wioski byli na zabawie podchodzą na sali do nich w 10 chłopa i wyzywają od jakich tylko i żeby wyszli na parking oni że nie wyjdą że innym razem się spotkamy za jakiś czas zajechali w nocy wszystkie bramy po kolei pozdejmowali na środku drogi leżały sterta z belami u faceta rozwalona w szkole ogrodzenie betonowe połamane elementy i na środku drogi we wrześniu był festyn u nas i przyjechali bohaterzy tym razem w 20 kręcili się aż w końcu poszli na solo z chłopakiem od nas ktoś kogoś pchnął i się zaczęło było 20/20 asfalt cały we krwi (ich krew) i uwierz mi że 3 czy 4 tyg temu na imprezie podeszli się pogodzić, druga wioska kilka lat temu też skakali kilku na jednego przyszła pora na nich dostali łomot teraz jak się gdzieś spotykamy to z daleka się witają, najlepsi kumple, w technikum w pierwszej klasie 4 chłopaków nie przepadało za sobą dali sobie w mordę a potem w jednej ławce siedzieli... coś w tym chyba jest?? w pewnym tego słowa znaczeniu to jest mediacja...

Mediacja może być w przypadku gdy sąsiadki emerytki kłócą się o to że kura jej weszła i obrobiła schody a wiem na własnym przykładzie nie jestem "bitny" bo nie mam z czym i to że komuś ustąpisz "bo jesteś mądrzejszy" to nie jest dobre bo wtedy jeszcze bardziej go podbudujesz że ma nad tobą przewagę bo stchórzyłeś i dalej będzie cię nękał teraz jestem tego zdania lepiej iść nawet dostać ale masz czyste sumienie że nie dałeś ciała jak to mówią "morda nie szklanka" w dzisiejszych czasach mediacja nie istnieje ludzie i czasy się zmieniły przeważa myślenie niech stracę ale jemu się dostanie nie chodzi o bójki... Nawet w sądach kiedyś pierwsza rozprawa czy na policji wszystko zaczynało się od pogodzenia obu stron dzisiaj tego nie ma wiem bo sąsiad mi założył sprawę że (wg niego) usypałem utwardzenie u niego na działce 20 cm na odcinku 6 metrów wartość sporu 400 zł ale nie było nawet słowa ze strony sądu o ugodzie o jakimkolwiek kompromisie dlaczego?? bo oni z tego żyją zarabiają na takich przygłupach sprawa ciągnie się już dwa lata koszty zapewne kilkukrotnie przewyższyły wartość sporu ale takie jest prawo i głupia zawiść ludzka która nie zna granic i zero honoru sąsiad sąsiadowi życzy jak najgorzej żyją odgrodzeni 2 metrowym murem we wsi facet okna w domu zamurował od strony sąsiada bo po co tamten ma widzieć a i ten nie chce na niego patrzeć a co się dziwić gówniarzom którzy jeżdżą na imprezy w 10 tylko po to żeby komuś wpier... spuścić za nic...

Trochę nie w temacie ale i tak nic się nie dzieje a chciałem trochę uświadomić koleżankę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

No to Pedro żeś się rozpisał pewno wena naszła :D a jak słownie nie dociera to tylko piącha pomoże...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Kolego Pedro2 dziękuje za uświadomienie ,ale w życiu bywa też i tak że Dawid ,Goliata powala . ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

kurcze u mnie to już chyba nie ma takich wiejskich gangów, tylko 2 lata temu mój były chciał mi nowego adoratora przegonić i 30 wandali demolowało przystanek i resztę wsi, a sąsiedzi się bali zadzwonić po policje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

Meg jak na razie Goliat górą, do czasu :P

Izolda my to żaden gang bo tylko bronimy swojego, pierwsi do nikogo z pięściami nie skaczemy...

Wodna mogę, wiem że czasem to zmienia znaczenie, ale zazwyczaj jak piszę to się śpieszę i fakt chaotyczne są te moje wypowiedzi :P Obiecuję poprawę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Pedro cieszę się, że się nie obraziłeś i nie uraziłeś :) wiem, ze jak się człowiek śpieszy to różnie bywa z pisaniem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

Nie no spoko za co miałbym się obrażać, to akurat prawda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Czasem strach cokolwiek pisać na tym forum :P bo albo Cię zakrzyczą albo fochną że na wiesz dużo i na każdy prawie temat się odezwiesz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

Wodna wolność słowa podobno w naszym pięknym kraju mamy także nie ma się czym przejmować ;) Tym bardziej na tym portalu, jeśli masz coś do powiedzenia to bez krępacji :P

Kuba330 bardzo często ludzie biją się zarówno o dziewczynę jak i o gospodarkę, więc wszystko w temacie B) Jeśli już piszesz to zarzuć jakiś ciekawy temat do dyskusji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Dziś oglądałam reportaż o Janowie,tam gdzie byl ten wybuch gazociągu - już i państwo, i ministrowie i premier tak obiecujący pomoc się na nich wypieli ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba ja teraz powiem coś na temat :-p Po długich poszukiwaniach chyba jest to na co każdy chłopak by czekał na wsi ;-P fajna miła i nie brzydząca się tym że chłopak ma gospodarstwo :-)

Pozdrawiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuba330    1

A mogę zarzucić :D

Skoro taki temat to gdzie te dziewczyny??

Bo w moich okolicach to wszystkim się tylko miasta chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fendtbb55    0

Że tak powiem , ja mam 18 lat , technikum rolnicze na kierunku tech weterynarii i mam zamiar założyć gospodarstwo, a najlepiej miec chlewnie i w kierunku rozrodu i sprzedawanie warchlaków do tuczu, tyle że nie wiem jak dam se rade -.- bo nic nie ma , no może nie cały 1ha , ale co to jest , nic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuba330    1

Hah widzę mam podobny problem :D mam 2ha ale w dzierżawie bo nie mam maszyn...

Ale mam chęci :) chętnie bym robił tylko nie mam czym, jak mam możliwości to pracuje na ciągnikach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fendtbb55    0

No ja chęci też mam , ja tam mam swoje już poukładane i mnie więcej taki mały planik jest jak to ogarnąć :P

Ja mam możliwości to w czasie wolnym na fermie świn i czasem przy krowach mlecznych , to ogl bardziej przy świniach mi się podoba , ale ogl

to bym chciałą jeszcze tak zrobic żeby mieć dużo zautomatyzowane i najlepiej jechać w pole :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×