Skocz do zawartości

Polecane posty

grego    303

No patrz, głodnemu chleb na myśli zawsze się udzieli :P , ale z Seanem piwko to bym chętnie wypił, łeb na karku widac chłop ma. Ależ to niektórych drażni...  :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    638

Sean powiem Tobie w tajemnicy,że Grego ma taka recepturę na znalezienie kobiety tylko nikomu jej niechce zdradzić,podzielic sie z wszystkimi hehe ..

Edytowano przez Ansja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

a ty grego jak zwykle lepiej wiesz co ktoś ma na myśli- niż on sam. Ot kolejny dar... Mnie to nie drażni, tylko śmieszy

Edytowano przez mariuszd93

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Na ucho może szepnie co tam za metoda na głoda tylko czy skuteczna się okaże :)

Edytowano przez MasterRoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    303

a ty grego jak zwykle lepiej wiesz co ktoś ma na myśli- niż on sam. Ot kolejny dar... Mnie to nie drażni, tylko śmieszy

 

No w końcu coś pojąłeś... ;), Abyś tylko w tym wytrwał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    926

Sean powiem Tobie w tajemnicy,że Grego ma taka recepturę na znalezienie kobiety tylko nikomu jej niechce zdradzić,podzielic sie z wszystkimi hehe ..

Aniu nie musisz mi tego mówić, już to kiedyś pisałem, że Grego nie jest w "ciemię bity" i  jak pisze, to wie co pisze, także z recepturą na znalezieniem kto jak kto, ale On na pewno nie miałby żadnych problemów. Co to zresztą by dało gdyby nawet ją tu ujawnił? zaraz i tak zarzuciliby mu że pisze nie na temat.     :P     :lol:


Czasami człowiek sądzi że ujrzał już dno ludzkiej głupoty,     :) 

ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się,

że ta studnia jednak nie ma dna.      ;) 

 

                                                                          STEPHEN KING

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    549

@Sean :) Istnieją po prostu konsumenci różnej jakości, zrozum. Anka jest potrzebna :)

Zechciej jedynie nie wypychać innej jakości również, Czyli nie wmawiaj mi twego toku myślenia JAKO JEDYNIE SŁUSZNEGO.

Już nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, żebyś nie wpadał w obsesyjną paranoje, bo niby żartujesz, a  wtapiasz w to groźby ( kilka dni temu). Nie tylko Ty.

@Grego ja w tym nie widzę inteligencji, jeśli osoby najpierw żartują, za chwilę grożą, potem tłumaczą się, odwracają kota ogonem, a na końcu podtulają ogon wzbudzając litość. I w kółko to samo jakby nigdy nic.

 

Po prostu wróćmy do tematu :)

Jestem "dziewczyną na gospodarce"

Jestem ciekawa jak inne kobiety dają sobie radę na gospodarce same. Jak to wygląda. W moich stronach nie spotkałam się z podobną. Czy Wy znacie takie kobiety i jak sobie radzą?

Edytowano przez Ywa

Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    638

Sean tu juz dużo było tych poglądów.Co prawda to prawda inteligetny to on jest :).
Zresztą Ty też i jeszcze kilka osob by tu sie znalazło...)

W życiu tak juz jest jesli sie myśli glowa,ma rozsądne podejscie do relacji damsko-męskich ciezko znalezc ta drugą połówkę.
Dziewczyny te ktore kieruja sie pokazywaniem ciała szybciej znajduja chlopakow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    303

 

Ja w tym nie widzę inteligencji, jeśli osoby najpierw żartują, za chwilę grożą, potem tłumaczą się, odwracają kota ogonem, a na końcu podtulają ogon wzbudzając litość. I w kółko to samo jakby nigdy nic.

Jakoś sie nie dziwie -_-. Za to ciekawe wnioski wyciągnęłaś, oki nie będę się z Tobą spierał czy prawidłowe, bo to Twoja indiwidualna ocena, zresztą nawet nie ocena, ale stanowisko jakie prezentujesz, choc i z tym mam czasem problem, bo nie raz widziałem, że przeczysz sama sobie w kolejnym zdaniu  :D . No nie wiem, mi sie ciekawiej czyta jak ktoś potrafi operować żartem, przeplatanym czasem powagą, solidnymi argumentami, a jak trzeba to potrafiącym uderzyć sie pierś, przez Ciebie określonym jako podwinięciem ogona. Komu jak komu to o wzbudzaniu litości to pojechałaś nieźle po bandzie  :lol:

 

 

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    235

Trochę monotonnie się tu robi przez te spory kto komu i co zrobił, tak więc podejmę jakąś tam wymianę poglądu na temat

Jestem ciekawa jak inne kobiety dają sobie radę na gospodarce same. Jak to wygląda. W moich stronach nie spotkałam się z podobną. Czy Wy znacie takie kobiety i jak sobie radzą?

 

 Otóż jak idzie o kobiety i Kobiety które blisko poznałem to sobie radzą ale tylko z samą sobą. Zawsze albo to jakaś "siapsióła", rodzice, znajomy lub po prostu pracownik pomaga, na gospodarce jako takiej czyli gdzie są zwierzaki większe od psa lub/i mają ziemi więcej niż na grządce one po prostu sobie SAME nie radzą. Facet im jest potrzebny jako pomoc w ich wizji gospodarzenia no i do pracy na tą drugą zmianę ;)

 

@Grego ja w tym nie widzę inteligencji, jeśli osoby najpierw żartują, za chwilę grożą, potem tłumaczą się, odwracają kota ogonem, a na końcu podtulają ogon wzbudzając litość. I w kółko to samo jakby nigdy nic.

 

Pozwolę sobie ten cytat skomentować, nawet krótko: To typowe dla starego związku w którym zawiało nudą :P Na komentarz sporu w tym temacie ni jak to pasuje.

Edytowano przez Pigmei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    926

@Sean :) Istnieją po prostu konsumenci różnej jakości, zrozum. Anka jest potrzebna

Zechciej jedynie nie wypychać innej jakości również, Czyli nie wmawiaj mi twego toku myślenia JAKO JEDYNIE SŁUSZNEGO.

Już nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, żebyś nie wpadał w obsesyjną paranoje, bo niby żartujesz, a  wtapiasz w to groźby ( kilka dni temu). Nie tylko Ty.

@Grego ja w tym nie widzę inteligencji, jeśli osoby najpierw żartują, za chwilę grożą, potem tłumaczą się, odwracają kota ogonem, a na końcu podtulają ogon wzbudzając litość. I w kółko to samo jakby nigdy nic.

 

Po prostu wróćmy do tematu :)

Jestem "dziewczyną na gospodarce"

Jestem ciekawa jak inne kobiety dają sobie radę na gospodarce same. Jak to wygląda. W moich stronach nie spotkałam się z podobną. Czy Wy znacie takie kobiety i jak sobie radzą?

Uważam że cały czas jesteśmy w temacie i nie mogę nie odnieść się do tak poważnych zarzutów jakie tu przedstawiłaś, ale po kolei

 

 

 

Istnieją po prostu konsumenci różnej jakości, zrozum. Anka jest potrzebna  :)

  Tą sugestią sugerujesz że co, że Ania się źle prowadzi i nie zasługuje by stawać w jej obronie, bo sama sobie winna?

wybacz ale przynajmniej ja tak to odbieram. Ciągle zaprzeczasz że nie, ale jednocześnie powracasz do tego jak bumerang.

 

 

Już nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, żebyś nie wpadał w obsesyjną paranoje, bo niby żartujesz, a  wtapiasz w to groźby ( kilka dni temu). Nie tylko Ty.

O jakich groźbach mówisz, sorry, zacytowałem tylko żartobliwie wypowiedziane słowa przez Pawlaka z filmu "Sami swoi" fakt nie zaznaczyłem jako cytat, bo nie byłem pewien czy dosłownie tak brzmiały, a Ty nie wiem czy na żartach się nie znasz czy tylko udajesz że się nie znasz.    :P  Było co prawda w tych słowach przesłanie że dalej będziemy stawać w Ani obronie, bo nie uważam by można na Niej psy wieszać, nic złego nie robi.

 

Jestem "dziewczyną na gospodarce"

Jestem ciekawa jak inne kobiety dają sobie radę na gospodarce same. Jak to wygląda. W moich stronach nie spotkałam się z podobną. Czy Wy znacie takie kobiety i jak sobie radzą?

Oprócz Ciebie nie znam takiej, jestem pod wrażeniem.     :)


Czasami człowiek sądzi że ujrzał już dno ludzkiej głupoty,     :) 

ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się,

że ta studnia jednak nie ma dna.      ;) 

 

                                                                          STEPHEN KING

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    638

Sean jak to nie znasz?
A ja to co? Tez sama na gospodarstwie... :(
Ale ponoc już nie długo, bo mi taki jeden grozi,że juz koniec tego mojego samotnego panowania :)
Skubany sie zawzial i nie odpuszcza,wyjatkowo odporny na mnie i uparty...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    926

Poczytalem akurat ...zawsze tak robię

O kurde mnie nagle też zapomniałes ?

Nie będę Ci się wpieprzal, rób tu swoją gkopawke widocznie Ci pomaga - dlamnie to zenada i tyle "dorosły człowieku "

Bez odbioru" szeryfie"

 

Ps.wybacz miało być chlopie( omylka ) ...nie zapomniałem akurat ile masz lat, tylko tak polecialo omyłkowo

Sorry, teraz skojarzyłem, zawsze Ciebie ceniłem i nie mam powodu nadal tego nie robić, masz prawo nie zgadzać, czy nie popierać moich poglądów, jednak nie powinieneś mnie atakować w ten sposób jak to uczyniłeś, bo już co piszę i jak piszę to chyba moja sprawa.     ;)

Zadam Ci pytanie, czy uważasz że niebycie pantoflarzem oznacza brak szacunku dla kobiet? 

Sean jak to nie znasz?

A ja to co? Tez sama na gospodarstwie... :(

Ale ponoc już nie długo, bo mi taki jeden grozi,że juz koniec tego mojego samotnego panowania :)

Skubany sie zawzial i nie odpuszcza,wyjatkowo odporny na mnie i uparty...)

Oj przepraszam Aniu za tą pomyłkę, wybacz Ywa skłamałem że nie znam, zresztą Ty ciągle powtarzasz że kłamię, wiec nie mam się powodu tłumaczyć .        :P    :D

Oj to na zapowiedzi jedziem dawać i niech mi tu zaraz gada kiedy ślub kościelny.     :P     :lol:

Niech wszystkie widzą ot tu na około jak to "Pawlaczka" za mąż wychodziła.     :lol:

Edytowano przez Sean

Czasami człowiek sądzi że ujrzał już dno ludzkiej głupoty,     :) 

ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się,

że ta studnia jednak nie ma dna.      ;) 

 

                                                                          STEPHEN KING

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    549

@Sean chwała Ci za to :)

Niestety oboje groziliście ... i to nie jeden raz...przykro mi ale muszę to wyrzucić z siebie.

Czemu Twe żarty są przykre, dla tego kto ma odmienne zdanie...

Zauważyłam u jednej osoby ;) mającej zawsze odmienne punkt widzenia od wszystkich,co bardzo było fajne.... nagle dziwnie spotulniała.....

Znam się na żartach...........ale na siłę nie da się być śmiesznym, tym bardziej zawsze kosztem innych.......

 

Może wypadałoby skończyć to, a mianowicie ŻALIĆ SIĘ CIĄGLE i szukać winnych.....dookoła, a zacząć od siebie.

Przykro mi uczciwie powiedziawszy w imieniu chłopaka, który został tu wymieniony celowo po imieniu i nazwisku .....i in.

 

 

 

 

Edytowano przez Ywa

Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    638

Oj Sean tak szybko to nie nastapi,bo sie bronie,walcze z nim a i tak przegrywam :(.

Yawa coś ja nie bardzo chyba jestem w temacie i niezbyt rozumie o czym mowisz :(
Jesli masz mnie gdzies na mysli to ja nie mam ostatnio zbytnio czasu aby sie angazowac w pisanie na forum,

Edytowano przez Ansja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    549

Nie ważne Ansje :)

@Sean Ci wytłumaczy ;)

 

A ja już nie będę..

To tylko stanowisko, sprostowanie............broń boshe żale  :P 

Taka moja bezwzględna do bólu jakość ....


Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    638

Tu to juz chyba gorzej byc nie bedzie..)

Klimat to my mamy zmienny,warunki pogodowe też..ale zeby w tematach sercowych też była arktyczna zima...)
Przeciez uczucia są raczej formą,że jest ciepło tak w środku na duszy,..)
Gdzie te romanse???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    4037

Moi Mili - wszystko będzie dobrze w tym i innych tematach , tylko wystarczy że zrozumiecie że ktoś inny może mieć odmienne zdanie od Waszego . -_- Można z tym kimś prowadzić dyskusję , nawet zupełnie się z Nim nie zgadzając . Tylko wystarczy trochę dystansu i szersze spojrzenie . Zapewniam że żadne z Was nie jest "Pępkiem  Świata" i jesteście tu tylko nickiem na AF . :ph34r:      Kuźwa , ale Minie naszło :blink: :o . ;)


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    926

Oj Sean tak szybko to nie nastapi,bo sie bronie,walcze z nim a i tak przegrywam :(.

 

 

Nie rozumiem, no chyba nie chcesz powiedzieć że jesteś fortecą nie do zdobycia       :D

raczej chcesz wywalczyć lepsze warunki kapitulacji.     :P  


Czasami człowiek sądzi że ujrzał już dno ludzkiej głupoty,     :) 

ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduje się,

że ta studnia jednak nie ma dna.      ;) 

 

                                                                          STEPHEN KING

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    638

Nie rozumiem, no chyba nie chcesz powiedzieć że jesteś fortecą nie do zdobycia :D

raczej chcesz wywalczyć lepsze warunki kapitulacji. :P

 

E no nie aż tak...Niech się troszkę natrudzi a nie,że będzie miał tak wszystko gotowe.Niby jest równouprawnienie lecz to mężczyzna raczej zdobywa kobietę....)

Wiem,ze to staroswieckie ale mężczyzna ma tez tą satysfakcję łowcy,myśliwego.

Edytowano przez Ansja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.