Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie sztuką jest przyciągnąć wyglądem,sztuka jest zatrzymać charakterem.

Uroda nie jest najważniejsza,ale i uroda kiedyś ucieknie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Takie coś prędzej czy później by wyszło na jaw :D Tylko szkoda tych dziewczyn :unsure:

 

 

W czym kochana szkoda tych dziewczyn????? Ja kilka z nich znam. Dziwochy juz mezatki.

 

Ja to wszystko wiem bo jak jest grill to zawsze leca wspomnienia i smiejemy sie z tego. I to na grilu mojego kolezanki opowiadaja jak sie rozbijaly samochodem mojego meza po dyskotekach a i czasami moj opowiada jak wpadal i jak wtope zaliczal. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2209    78

no i jakie masz zdanie o swoim meżu?jesli sytuacja by sie odwrociła to co sobie by pomyslał o Tobie

Edytowano przez slawek2209

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ja nie wnikam w jego prywatne sprawy.Chce to opowiada sam.

 

Powiem tak, macie problem ze znalezieniem polowki???

 

To Wam odpowiem tak. Sa gorsze problemy od tych Waszych, co dla Was jest tylko znalezienie polowki.

 

Bo problemem moze byc.

 

-nagla choroba drugiej osoby (meza zony)

-smiertelna choroba urodzonego dziecka (co koszty leczenia sa ogromne a i tak konczy to sie smiercia)

-nagle wychodzi ze druga osoba to alkoholik

 

 

Ale z tego co czytam to dla Was problemem jest

 

-nie po drodze

-za daleko

-brak dziewictwa

-brak pasji

 

 

Myslicie ze ktos z Was o takich problemach powie????? Ci co takie maja to albo chodza po lekarzach albo placza w katach i sie modla o zdrowie bo nikt nie powie na glos tego bo inni powiedza WIDZIALY GALY CO BRALY

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Do tego dochodzi

 

 

albo za brzydka dziewczyna

albo za malo hektarow zeby przejac

albo za gruba.

 

 

A co jest ta pasja wedlug Was????? Moze odpowiecie Wy sami.

 

Pasja jest to,, ze sie robi, a za to pieniadze sie dostaje.

 

 

I powiem tyle NIE PIERNICZCIE GLUPOT ZE Z PASJA BYSCIE COS ROBILI, JAKBYSCIE ZA TO PIENIEDZY NIE DOSTALI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1075

(..)

 

Powiem tak, macie problem ze znalezieniem polowki???

 

To Wam odpowiem tak. Sa gorsze problemy od tych Waszych, co dla Was jest tylko znalezienie polowki.

 

Bo problemem moze byc.

(...)

-nagle wychodzi ze druga osoba to alkoholik

(...)

a teść alkoholik to dla którejś z was byłby problemem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Na pasji można zarobić albo się spłukac :D tak czy tak się to robi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Od siebie powiem tak. Jezeli tesc alkoholik to nie pchaj sie w takie gowno dziewczyno.

 

A ty chlopaku jak znajdziesz dziewoche co ma ojca alkoholika i nie wyrwiesz jej z tego domu (bo nie bedzie chciala odejsc od rodzicow) to jà odrazu na dzien dobry popierdziel.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

Banan to że ojciec jest alkocholikiem to jest winna dzieci ? Czy dzieci alkocholika to też alkocholicy ? Czy ktoś jak pochodzi z takiej rodziny to w życiu nic nie zasługuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Napisalam wyraznie. Jezeli nie wyrwiesz z domu dziwochy co jest alkoholik w tym domu to nie pchaj sie tam.

 

 

Ale jak pisalam nie kazdy musi sie z tym zgadzac. Tylko jak sie cos stanie to nie wazna czy chlopak czy dziwocha. jeden pod sklepem pije bo nie moze poradzic sobie z problemem, druga w kacie placze.

 

A sa tacy co maja to daleko w d.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

@banan nie ma reguły że jak ojciec czy matka pije to i dzieci będą pić tylko społeczeństwo odrzuca takie dzieci bo pochodzą z rodziny patologicznej .

Alkocholizm jest nałogiem , osoby uzależnione mające silną wole są w stanie przestać pić i żyć normalnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

Nie sztuką jest przyciągnąć wyglądem,sztuka jest zatrzymać charakterem.

Uroda nie jest najważniejsza,ale i uroda kiedyś ucieknie .

 

O i to jest myśl :-D

 

Stuka byc dobrym człowiekiem nawet wtedy gdy los stawia nas w trudnych sytuacjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@banan nie ma reguły że jak ojciec czy matka pije to i dzieci będą pić tylko społeczeństwo odrzuca takie dzieci bo pochodzą z rodziny patologicznej .

 

 

 

Nigdzie nie napisalam ze jak matka pije albo ojciec to dzieci beda pic. Napisalam ze jak dziwocha z takiego domu nie chce odejsc to daj se spokoj.

 

 

 

Dobranoc wszystkim slodkich snow grzyby :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ecopiotr    105

Banan, są ludzie, którzy idą prze życie w przekonaniu, że świat ma im służyć, pozbawieni podstawowych uczuć (lojalność, empatia), a kto sobie nie daje rady - niech cierpi. Tak jak byłe dziewczyny Twojego męża. Za co im współczuć? Za złamane serca, zranione uczucia, skazę na resztę życia, bo zaufały gnojowi, który miał je za nic? Teraz jest się z czego pośmiać przy grillu. Zabawne jak cholera! Poznałeś kogoś, kto ma alkoholika w rodzinie - nie pchaj się w to! Nie daj Bóg, jeszcze komuś pomożesz! Patrz, co Ty będziesz z tego miał, bo tylko to się liczy. Pasja, jeśli nie przynosi zysku, to frajerstwo. Lecz są ludzie, którzy wierzą, że to co robią ma sens. Dlatego to robią i czasem są za to nagradzani, lecz nie nagroda jest motorem ich działania - to PASJA. Jak napisała Ania, nie sztuka zdobyć, sztuka zatrzymać, a to wymaga charakteru - nie egoizmu, czy egocentryzmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

@banan słowo „ grzyby " powinnaś mówić do własnych rodziców , teściów lub bardzo dobrych znajomych bo to bardzo fajny komplement . :D

Mimo że masz dużo wpisów na forum to nie jesteś jakimś super znawcą życia ale prosze nie obraź sie na mnie że mam własne zdanie i wyrażam je .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

pasja jest gdy robisz cos co kochasz i cieszy cie każdy moment, drobiazg że się coś udało i nie zawsze muszą być z tego pieniądze bo pieniądze to nie wszystko dzisiaj masz jutro nie...

 

i masz racje banan są gorsze problemy w życiu mi wlaśnie się tak posralo, ja chora, w sobote umarl mój szwagier mlody czlowiek ktory był dla mnie jak rodzony brat i weż k.... nie zalam się a musze być silna dla męża i teściów....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Am bardzo mi przykro z powodu odejścia bliskiej osoby :(

. I włąśnie dlatego ldzie cieszcie się życiem naprawdę nie zamykajcie sie w domu i polu bo ono może przelecieć niewiadomo kiedy. A pasja to dla mnie coś co lubię i robię to z przyjemnością i nie za kasę, jeżeli ktoś ma pasję za kasę to nie jest pasja tylko praca, pasja to jest w tedy że pomimo przeciwnosci coś robisz, wychodzi ci to i cieszysz się z tego bardzo daje ci szczęście. Do wczoraj miałem jedną od wczoraj mam drugą taką uśmiechniętą od ucha do ucha :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

Tomek życze Ci duuuuużo duuuuuużo szczęścia :)

Gdy ma się w życiu pasję to zycie nabiera kolorów i trochę latwiej jest przejść przez takie trudne chwile....

Może mnie zaraz tu zakrzyczycie że piszę o krowach, ale zwierzęta to moja pasja, i one czują że się je kocha i jak paszłam poryczeć na pastwisko, przyszla moja pupilka położyla mi leb na kolanach i polizała po twarzy to jakoś tak lżej mi się zrobiło... i moje koty za mną poszły obsiadły mnie w koło i tak ze mną siedzialy te moje zwierzaki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

Am wyrazy wspolczucia.

 

Ja również traktuje krowki jako pasje. Bo sie bardzo odwdzieczaja. Mimo ze sam z nich zyje. Daja mi wiele radosci i szczescia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ecopiotr    105

Am, po każdej burzy wychodzi słońce i mimo strat, które ta burza po sobie zostawiła, życie toczy się dalej. Mam nadzieję, że świadomość iż nie jesteś sama, w tym co aktualnie przeżywasz, pomoże Ci to przetrwać. A zwierzaki czują i jest w coś kojącego w tym, jak dzielą nasze nastroje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×