Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Tak jak w tytule podałem mam problem z dzierżawą, a mianowicie około 6 lat Wziełem w dzierżawę 3,5 ha ziemi od rolnika z sąsiedniej wsi, na 10 lat, posiadam umowę, podatki, czynsz są płacone regularnie, nie było żadnych problemów. ponad tydzień temu dowiedziałem się że ta właśnie ziemia została sprzedana, a dowiedziałem się o tym oczywiście nie od sprzedającego ani od kupującego ale z innych źródeł. Nie przywiązywałem do tego uwagi ponieważ skoro mam umowę to byłem pewien że mam prawo jako pierwszy do zakupu ziemi, lub do dalszej uprawy, przynajmniej jeszcze przez 3 lata aż do dzisiaj, ponieważ pojechałem ztalerzowac ową działkę, co było zbędne ponieważ była już zaorana przez "nowego właściciela".Doradźcie coś

Opublikowano

Postaraj się dogadać,jesli to normalni ludzie,jesli nie-trudno,do sądu,masz wygrane(jeśli masz wszystkie papiery jak piszesz)Po prostu będziesz jeszcze 3 lata dzierżawił.Jak będziesz dobrze gadał ze np. ta wykonana orka popsuła tobie uprawe i np. obniżyła plon itd. to pewnie sąd przyzna Tobie pare zł odszkodowania

Opublikowano

@glicer: gdyby to byli normalni ludzie to dali by mi znać, jeden że sprzedaje drugi że kupuje. Ten który to kupił też jest z sąsiedniej wsi, dobrze wiedział że to uprawiam, mógł przyjechać i byśmy się dogadali jakoś, ja ugodowy człowiek jestem. A po za tym ja myślałem już wcześniej nad kupieniem tej ziemi. A przysługuje mi automatycznie prawo pierwokupu, prawda? A papiery jeszcze dzisiaj sprawdzałem specjalnie. Nie chce nikogo ciągać po sądach bo i mi to nie potrzebne. Jutro jeszcze będę próbował się dogadać

Opublikowano

Jezeli byś miał umowe z data pewna tak jak pisze przed mówca zgłoszona w urzedzie lub u notariusza to byś był poinformowany przez notariusza lub notatriusz by nie spożadził aktu. Ja miałem taki przypadek ze tez wziołem na 10lat ziemie w dzierżawe umowa w urzedzie z data pewna zeby własciciel dostał rente czy emeryture z KRUS i co po 3 latach człowiek zmarł i spadkobiercy dawaj siła odebrać mi ziemie i sprzedać komus innemu i sie im to nie udało bez mojej zgody byli u kilku notariuszy i dopiero jak odpalili mi 3000zł za poniesione koszty to rozwiazałem im umowe i mogli sprzedać a i tak stracili bo z pierwszym kupcem zdublowali zadatek 10000zł który musieli oddać mu bo tranzakcja nie doszła do skutku z ich winy przez 3 lata sprawa sie ciagła, nikt nie brał dotacji przez ten okres i ten drugi kupiec który kupił musiał mi odpalić przy notariuszu 3000zł za poniesiony nakład a sprawa ciagła sie chyba z 3-4 lata. straszyli mnie sadem ale jak poszli do adwokata to kazdy im powiedział że maja sprawe przegrana a ja tez za nie swoja ziemie nie chciałem sie z nimi włóczyc po sadach. tak że może wcale jeszcze nie było może notariusza tylko tak Ci mówia zeby zobaczyc twoja reakcje skoro masz umowe zgłoszoną w urzedzie

Opublikowano (edytowane)

Niestety właściciele ziemi myśla że tylko dzierżawca ma obowiazki a oni sa jak święte krowy bo to ich własność. Natomiast podpisując umowę dzierżawy każda strona ma obowiązki i prawa. Jeśli w umowie cos nie jest zawarte to obowiązuje prawo cywilne. jeśli jest tak jak piszesz to w tej chwili jest to bezprawne wtargnięcie na Twoja własność tak ze idziesz z papierami na policję . Jeśli gościu zaorał ci pole to podziękuj mu za dobry uczynek ale z pola niech spada. Jesli ten co kupił pole nie wiedział że pole jest nadal obciążone dzierżawą to niech ma pretensje do sprzedającego a jesli wiedział to niech to teraz respektuje.

Nie ma co odpuszczać bo zaczynaja się dziać cuda z tymi dzierżawami a częsciowo my sami jesteśmy za to odpowiedzialni bo to rolnik rolnikowi świństwa robi.

 

@wojtal24

 

Każda umowa jest ważna tylko ta potwierdzona w urzędach jest w razie problemów mniej problematyczna. Nawet tak zwana na gębę bo trzeba udowodnić ze faktycznie została takowa zawarta.

Edytowane przez OKEY
Opublikowano

Pierwsze kroki jakie powinienes zrobic to iść do adwokata i nie cackaj się z nimi. Jeżeli masz umowę z datą pewną i nikt o sprzedaży Cię nie poinformował to nie czaj się tylko do sądu. Na pewno na tym nie stracisz a nauczysz innych w okolicy, że nie warto kombinować. A jak boisz się sądów, to jedź normalnie na pole i je uprawiaj i czekaj na ich ruch.

Opublikowano

oj gdyby to na mnie trafiło i miałbym takie papiery o jakich piszesz, to tak jak przedmówcy sugerują- podziękuj za zaoranie pola i jedź sobie dalej uprawiać. Jak będą jakieś pretensje to wzywaj policje. Trzeba ukrócić te samowolki i ciąć równo z ziemią!!! Takie działanie rozejdzie się echem po okolicy i postawi wszystkich kombinatorów na właściwe tory.

Nawet jeśli tej ziemi miałbyś nie kupić to chociażby z powodu niepoinformowania o sprzedaży uprawiaj ją do samego końca, niech nowy właściciel płaci już kredyty za ziemię której nie może uprawiać. W dodatku jeżeli jest prawdziwym skur... synem to ostatni rok kosisz zboże na wysokość jaj zostawiając słomę na polu.

A jeśli nie został poinformowany o tym że ziemia jest w dzierżawie to z poprzednim właścicielem mogą sobie nawet oczy wydrapać. Sorry ale trzeba być twardym! Ja bym nie popuścił za wszelką cenę! Kurw.. samowolki się zachciało.

Opublikowano

Ja nie chce się kłócić z ludźmi. Ten który kupił tą ziemię nawet jeśli nie został poinformowany że ja to uprawiam to doskonale o tym wie, na pewno też wie że mam na to umowę, jestem tego pewien na 200%. Pewnie chcieli załatwić to za moimi plecami. Obaj mieszkają kilometr ode mnie, czyli prawie jak sąsiedzi. A ja czegoś takiego sąsiadowi bym nie zrobił, teraz widzę ile to nerwów kosztuje.

Opublikowano

Dziwny jesteś. Sąsiedzi sobie siedzą i się śmieją w jak dziecinny sposób Ci zabrali twoje a ty się boisz cokolwiek zrobić. Skoro się boisz kłótni, to po co ten temat?

Opublikowano (edytowane)

Nie boje się, po prostu szukam sposobu żeby spór rozwiązać bez sądu, a jeśli to nic nie da wtedy zgłoszę sprawę

Edytowane przez barto7245
Opublikowano

Pomyśl, jeżeli oni za twoimi plecami zabrali Ci dzierżawę i żaden nawet się do Ciebie nie pofatygował to czy wszystko będzię ugodowo? Chciałbym mieć takiego naiwnego sąsiada jak ty.

Opublikowano

Do sądu iść nie problem, ale chodzi mi o to że pokłócisz się z jednym a pół wsi się od ciebie odwróci, ale pewnie tak jak mówisz bez sądu się nie obejdzie. Druga sprawa to taka że chciałbym kupić tą ziemię. Ten kupił ją po 40 tyś za ha, za tą cenę jestem skłonny kupić tą ziemię, ale mogą sie zcwanić i spisać drugą umowę gdzie będzie już cena przykładowo po 60 tyś za ha (oczywiście tylko na papierze), a na takie koszta już nie mogę sobie pozwolić

Opublikowano

Chciałbym mieć takiego naiwnego sąsiada jak ty.

 

to tylko pokazuje jakim człowiekiem jestes - muszę bardziej doceniać swoich sąsiadów bo mógł mi się trafić ktoś taki jak Ty.

 

@barto7245

jeśli jest szansa to próbuj sie dogadać (zwłaszcza że prawo jest po twojej stronie) - przynajmniej nikt nie będzie miał później prestensji że od razu poszedłes do sądu, bo przecież ostrzegałeś:)

Opublikowano

rozumiem troche @barto7245 jak sie rozniesie echo że poszedł do sadu to nikt już mu nie bedzie chciał dać ziemi w dzierżawe lepiej też załatwić sprawę polubownie, ja na Twoim miejscu bym pojechał teraz to podorane zabronować i przyokazji porozmawiać z włascicielem jestem ciekaw co bedzie dalej

Opublikowano

Ja mialem podobnie. W tym że ja miałem 2 przypadki, oboje nie mogę już ruszyć (tzn jeden mogę ale nie chcemy bo jest coś jeszcze w tej sprawie). Ogólnie przepadło nam 4,5 ha ziemi. Dzierżawiłem pole (bez umowy) od sąsiada, i mówiłem mu że jak będzie sprzedawał to niech mówi, a ten sprzedał dla drugiego sąsiada... ale tak to jest przez zazdrość i chciwosć.

Obiecuję że się odegram dla tego sąsiada co mi podkupił ziemie...

Jeśli chodzi o te umowy dzierżawy, to chyba jest tak, że nawet jak masz umowę dzierżawy na 10 lat, to ten od którego dzierżawiłeś pole może sprzedać komu chce, nie musisz być to Ty dzierżawca. Wiadomo, że jak porządny człowiek to powie Ci że sprzedaje ale jak widać nie tylko u mnie są przyd*pasy.

Nie jestem pewny że jest tak jak napisałem z tą dzierżawą, ale gdzieś to ostatnio słyszałem

Opublikowano

Może komu chce sprzedać, ale tuż przed sprzedażą musi poinformować Ciebie i złożyć propozycję sprzedaży po takiej cenie. Jeżeli nie przyjmie to ziemię kupuje ten z którym właściciel ma umowę przedwstępną. Jeżeli przyjmie, to on wchodzi za wcześniejszego kupującego ale na takich warunkach, jacy oni wynegocjowali.

 

I autorze tematu posłuchaj się reszty i nic nie rób skoro tak boisz się o opinię na wsi. Radziłbym jeszcze ich przeprosić za to, że w ogóle myślałeś iść do sądu z tym. Tak będzie najuczciwiej.

Opublikowano

pytanie brzmi czy ta umowa dzierżawy jest poświadczona przez jakiś urząd ? bo jeśli nie to kicha :(

 

W przypadku natomiast dzierżawy nieruchomości rolnej dzierżawca prowadzący gospodarstwo rolne, który zainteresowany jest uzyskaniem ustawowego prawa pierwokupu po 3 latach wykonywania umowy, winien zadbać o jej zawarcie na piśmie z datą pewną, tj. notarialnym lub urzędowym poświadczeniem daty zawarcia kontraktu. W przypadku bowiem sprzedaży nieruchomości rolnej przez osobę fizyczną lub osobę prawną inną niż Agencja Nieruchomości Rolnej, prawo pierwokupu przysługuje z mocy ustawy jej dzierżawcy, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki:

  • umowa dzierżawy została zawarta w formie pisemnej i ma datę pewną oraz była wykonywana co najmniej 3 lata, licząc od tej daty,
  • nabywana nieruchomość wchodzi w skład gospodarstwa rodzinnego dzierżawcy lub jest dzierżawiona przez spółdzielnie

Opublikowano

@Krassus: trzeba patrzeć w przyszłość i zastanowić się jakie mogą być konsekwencje swoich postępowań, nie robić czegoś od razu bez zastanowienia, bo na przykład jeżeli zaczne się z nimi spierać może zyskam tą dzierżawę, ale być może w przyszłości już nikt nie będzie mi chciał wydzierżawić ziemii z powodu tej sprzeczki, w ten sposób więcej stracę niż zyskam, o to chodzi, a nie "co ludzie powiedzą" niech mówią co chcą. Muszę rozpatrzeć wszystkie za i przeciw

 

@kozulek2: mam umowę z gminy

Opublikowano

I jak następna osoba Ci zabierze dzierżawę to też machniesz ręką na to bo w końcu ktoś inny Ci dzierżawy nie da? Jeżeli po wsi się rozniesie, że łatwo Ci coś zabrać to nic nie będziesz miał bo nikt Cię poważnie nie będzie traktował. Najwięcej ha u mnie dorobili się ludzie bez skrupułów i bezczelni a nie Ci którzy tak dbają o własne nazwisko.

Opublikowano

Zasiej tam coś na szybko jakąś gorczyce czy cos bo jak ten nowy własciciel cos teraz zasieje to masz pozamiatane przynajmniej na ten rok, a jak zaorał to pewnie bedzie rzepak niebawem siał.

Opublikowano

Ten gościu tylko w zioła się bawi, poł kilometra od domu to jest to teraz pilnuje tego i przez miedze mam drugie 3 ha swojego

 

@Krassus: no to jest twoje zdanie, ja mam troche inne, czasem lepiej jest stracic żeby potem zyskać, ale dzięki za wyrażenie swojej opinii

Opublikowano

próbuj się dogadać, jeśli to nei przyniesie rezultatu podejmij kroki prawne bo prawo jest po twojej stronie.

niestety sprawy w sądzie mogą się sporo ciągnąć więc to powinna być ostatecznośc

 

pogadaj z obecnym właścicielem, może wystarczy dorzucić kilka tysięcy i gość zgodzi się sprzedać tobie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v