Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Interesuje mnie szczera opinia na temat wypłaty odszkodowań łowieckich, a dokładniej czy myśliwi je rzeczywiście wypłacają. Jakie to są sumy tzn. czy współmierne do szkód spowodowanych przez zwierzyne. Widziałem tutaj na forum w jednym z tematów, że opinie są bardzo złe tzn. myśliwi nie dopełniają swoich obowiązków jakimi są wypłaty odszkodowań, często są to sumy niewspółmierne do strat. Powiedzcie jak to w rzeczywistości u was jest.

Jestem również zainteresowany stosunkiem samych myśliwych do rolników, ich podejściem do tematu. Proszę o szczere wypowiedzi.

Opublikowano

Stosunek myśliwych do rolników jest taki sam jak reworlwerowców do biednego ranczera, zawsze mają rację bo mają więcej strzelb i innych gnatów. Każdy to potwierdzi że koła łowieckie wypłacają po jak najniższej cenie (wg. cen skupu) a ty jak chcesz dokupic potem paszy to placisz 2 razy drozej. w zeszłym roku w moim rejonie likwidator z koła łowieckiego wziął sobie w sierpniu urlop ;[ Ja juz drugi rok sieję pszenicę oscistą ,do tego sie dziki nie biorą ale na wiosnę na tych polach będzie owies a wtedy moga mieć wyżerkę. Czekam aż będzie jakiś genetycznie modyfikowany ościsty :D o będę go siał mimo jakichś zakazów. Pozdro.

Opublikowano (edytowane)

Witam. Interesuje mnie szczera opinia na temat wypłaty odszkodowań łowieckich, a dokładniej czy myśliwi je rzeczywiście wypłacają....

Wypłacają wypłacają - ale czy jest to współmierne do strat to już inny temat ... bo jak np można pomniejszyć wysokość odszkodowania o koszt zbioru?

Jeśli np dzikli zniszczą uprawę w 100% na całej działce , to jest ok... bo niby co mam zbierać. Jeśli jednak są to 'oczka' na na powierzchni kilku hektarów i do tego nie zniszczone w 100% to przecież kombajn jedzie. O odszkodowaniu za 'złe samopoczucie' rolnika którego szlag trafia na widok zwałowanego zboża czy rzepaku , nawet nie wspomnę ;)

Jak zwykle kulawe jest prawo (pisane przez posłów i senatorów- myśliwych) , koła łowieckie tylko skrzętnie je wykorzystują.

Co do samego szacowania - jak zwykle bywa , wszystko zależy od człowieka - od szacującego , ale również od rolnika , a raczej od jego znajomości przepisów.

Jeśli chodzi o moje relacje z miejscowym Kołem Łowieckim - są bardzo dobre - nie ma co kotów drzeć i trzeba iść na kompromis - oczywiście taki , żeby 'sprawiedliwość była po naszej stronie' ;)

Tak z ciekawostek...

Nie wiem czy wiecie , że limity odstrzałów dla Kół Łowieckich wydaje ALP , która dba o dużą liczebność dzików - są "pożyteczne'' bo leśne pędraki zjadają.

Edytowane przez bezbarwny
Opublikowano (edytowane)

Ci myśliwi co są sami rolnikami i uprawiają ziemię są ok, rozumieją sytuację i starają sie podejść do sprawy konkretnie, jak przewiduje prawo. Natomiast Ci co mieli tyle wspólnego z rolnictwem co ich dziad czy pradziad, rolnika traktują nie jak człowieka ale jak jakiegoś tępaka którego można bez problemu oszukać.

 

Niedawno szacowali na wsi szkodę - 2 ha qq na ziarno zniszczone w 100%, wycenili na 2 tys zł. Smiechu warte to wszystko. Przy szacowaniu mysliwy chodzi, ogląda, i po ciszy mówi że 500zł to może dać od ręki :blink:

Warto znać prawo łowieckie, bo wiadomo jak rozmawiać. Warto też pozaglądać na łowieckie portale, wiele ciekawych rzeczy tam piszą o rolnikach i o sposobie szacowania szkód...

 

Polski Traper a kim jesteś, w profilu masz tyle co nic, co? Do jakiego koła należysz? hę?

Edytowane przez 7891Firefox
Opublikowano

Witam, czy zgłaszacie szkody w postaci wygryzienia zboża, u mnie wygląda to tak że pół pola jest po prostu wyjedzone jak by ktoś kosiarką przejechał a koło łowieckie twierdzi że szkody nie ma protokołu z szacowani nie chcą spisać i twierdza że jestem nienormalny występując z tym o odszkodowanie . Pole graniczy z lasem i zwierzyna jest tam codzienne nawet kilka razy dziennie, po prostu się tam wypasa. Może ktoś coś doradzi

Opublikowano

Oczywiście że trzeba zgłaszać i maja obowiązek oszacować jest na to kilka artykułów (kiedyś w top agrar byl artukuł) u mnie też te leśne skrzaty dziwia się o co kaman i twierdza że mimo to że zjedzone to strat w plonie nie będzie. Ale kurcze jak nie będzie jak teraz w życie to juz od dawna kłos w źdźble siedzi, przecież jak go jeleń/sarna (nie mów że zboże gryzą ci np łosie czy gęsi bo to zwierzęta pod całkowitą ochroną i za nie odszkodowanie niby wypłaca ministerstwo a im wyżej tym gorzej cos załatwić) zje to juz nie odrośnie.

Opublikowano

Witam.....Właśnie jestem po wizycie Panów z koła łowieckiego gdzie szacowali mi szkodę powstałą w uprawie żyta na obszarze 1h i jakie było moje zdziwienie gdzie zaproponowano mi wypłatę ale 25% opierając się na ustawie o szkodach łowieckich powstałych w okresie do dnia 15 kwietnia

 

§ 5. Przy ostatecznym szacowaniu szkody w uprawach wymagających zaorania odszkodowanie ustala się, jeżeli szkoda powstała:

1) w okresie do dnia 15 kwietnia - w wysokości 25 %,

2) w okresie od dnia 16 kwietnia do dnia 20 maja - w wysokości 40 %,

3) w okresie od dnia 21 maja do dnia 10 czerwca - w wysokości 60 %,

4) w okresie od dnia 11 czerwca - w wysokości 85%

kwoty obliczonej w sposób określony w § 4 ust. 7.

 

Dodam że z tego ha miał bym około 15 ton zielonki którą bym zakisił a Panowie zaproponowali mi 400 zł. Czy mają prawo oprzeć się na tej ustawie czy jest gdzieś haczyk niewidoczny dla zwykłego zjadacza chleba?

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Witam , jak wygląda u was sprawa z wypłacaniem odszkodowań za zniszczone uprawy ? U mnie na jesieni pszenica i trawa a teraz świeżo posiana mieszanka. O kołach łowieckich już nie wspomnę normalnie kpią sobie z rolnika ani nie wypłacają adekwatnych kwot ani nie strzelają -masakra.

Opublikowano

u mnie to samo, koła łowieckie podchodzą do sprawy lekcjowarząco. Pisz do nich na piśmie ii rób zdjęcia szkodą ja w tamtym roku takim sposobem dostałem parę groszy, co prawda to śmiech na sali jeżeli patrzeć na straty.ale zawsze coś.

Opublikowano

Koła łowieckie, jak i cały P.Z.Ł. to państwo w państwie! Prawo Łowieckie jest skonstruowane jednostronnie, na korzyść Związku. Nie ma sie co dziwic, skoro spory odsetek parlamentarzystów to koledzy "po strzelbie"

Opublikowano

No właśnie dwa lata temu posiałem 4 ha qq w jednym kawałku to 90% zaraz po posianiu rządek w rządek a to co zwrócili nie wystarczyło nawet na nowe nasienie . Orientujecie się czy da się ubezpieczyć uprawę również od dzików?

 

Opublikowano

ja zadzwoniłem do swojego koła i powiedziałem ze zamierzam posiać qq i dostałem pełen zestaw pastucha jedynie sam musze ogrodzic

Ja dostałem tylko drut i elektryzator,kołki musiałem sam kupić.Co koło to inna polityka. :D

Opublikowano

jesli sa straty musza je oszacowac na pewno na twoja niekorzysc ,poprostu nie zgadzaj sie sie na kwote odszodowania ,napisz pismo do burmistrza o mediacje wyslij to pismo do wiadomosci do izb rolniczych, ministerstwa rolnictwa , srodowiska i do łowczego głownego zwiazku łowieckiego , zmienia podejscie beda trzesli portkami ja tak zrobiłem wypłacili w 99%

Opublikowano

na wiosnę w owsie oszacowali 40% szkody teraz przed żniwami proponowali 180zł za 1,25ha śmiech na sali,chyba trzeba się szykować z pozwem

Opublikowano

Szukam rolników, którzy ponieśli szkody na polach z powodu dzikiej zwierzyny. Jakich mogę się spodziewać odszkodowań z tego tytułu? Jakie są stawki odszkodowań? Czy pokrywają szkody? Gdzie się udać po odszkodowanie? Jak długo trwa wypłata pieniędzy? Jak to wszystko wygląda w praktyce? 

Opublikowano

W praktyce to dla nas rolników wygląda tragicznie. Po zgłoszeniu szkody do łowczego koła zbierze się komisja , złożona z kilku myśliwych i odwiedzą twoje pole (jak będzie im się chciało , bo często po prostu nas ignorują ). Ocenią,  że właściwie nic się nie należy bo nie jest tak źle i natura sobie poradzi  , poza tym wcześniej nie było zgłoszone o działalności zwierzyny na tej działce. Jeśli postawisz się ostro ,zaczną się handlować jak z dziadem o 50 zł . Zaproponują jedną piątą faktycznej szkody. Po podpisaniu protokołu po dwóch - trzech miesiącach wypłacą ci te grosze.

 Szkoda nerwów i zachodu. Można iść do sądu , ale znajomości myśliwych mogą spowodować tylko większe straty .

Potrzeba zmiany prawa i mentalności nas rolników 

 

Opublikowano

witam, zgłosiłem szkode  w rzepaku,zadnego odzewu, zazwonilem powiedzieli ze przyjada na wiosne jak ruszy wegetacja, a w ustawie jest ze ogledziny do 7 dni ? co z tym robic czekac do tej wiosny gdzie juz nic nie zostanie czy zglaszac gdzie indziej gmina np?

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v