Skocz do zawartości
Pagani

Usterki UNHZ 750

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Pagani    0

Kupiłem UNHZ-a 750 2 lata temu i wszystko jest dobrze oprócz obrotu.Ma duży luz.Nie wiem jak go usunąć.Próbowałem go odpowietrzyć ale on i tak ma luz.Wymienione były tez uszczelniacze ale to nic nie dało. Czy ktoś wie jak mozna temu zaradzić?Proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

po pierwsze to nie jest "cyklop" tylko UNHZ 750 (a właściwie ND-4-31) - bo cyklop to polski ładowacz o symbolu T-214

 

a ta usterka to niestety typowa w tym modelu poprosty "ten typ tak ma" ale nie umiem ci odpowiedzieć na pytanie jak się tego pozbyc

 

problem moze tkwić w samym rozdzielaczu - może ci sie dławiki rozkalibrowały

 

bie wiem czy dobrze interpretuje to co piszesz ale ja rozumiem to tak ze [podczas obrotu wierzyczki jedzie ona dalej pomimo ze nie naciskasz już pedału zmiany połozenia ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pagani    0

No właśnie tak jest ze jak przestaję obracać tą wierzą to ona dalej się sama obraca.Czy kazdy tak ma czy tylko u mnie się tak dzieje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

MECHANIZATOR    156

to jest typowa usterka - to nie jest normalne ale czesto sie tak zdarza postaram sie dowiedziec jak temu zaradzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pagani    0

Mam jeszcze jeden problem.Jak opuszczam ramię ładowacza to siłownik dziwnie zaczyna szarpać.Dzieje się tak tylko przy opuszczaniu.Co może być tego przyczyną??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Minister    0

Sprawdź czy koło zębate które obraca wierzą ma luz na klinach.Są tam dwa kliny które osadzone są na słupie.Jeżeli jest luz na nich chociaż minimalny to na ramieniu bedzie bardzo duży. A co do tego siłownika to nie mam pojęcia dlaczego się tak dzieje. W moim UNHZ-cie nie mam takich problemów związanych z obrotem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pagani    0

Z tym to akurat już miałem do czynienia.Zdejmowałem koło i dorabiałem nowe kliny.Uszczelniacze na listwie tez wymieniłem ale nadal tak się dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Minister    0

To jeszcze zostały ci dławiki które są pod kabiną.Odkręć je i sprawdź jakie uszczelnienie w nich jest.Albo wymień je na nowe jeżeli jest taka możliwość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik-k    0

z tym opuszczanie ramiena całego to tez tak jet w moim ja to rozwiazuje takiem delikatnym spuszczaie nie ze dzwigni do konca i leci i szapie a z obrotnico to jest taki luz to trzeba sie przyzyczaic ale to tez nie wielki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zakrzewiak    6

ja mam unhz 500 podczas opuszczania też szarpie tak jak było pisane wcześniej trzeba lekko odchylać dzwignię rozdzielacza, i z obrotem to samo ojciec kiedyś sie w to bawił i mówił że na siłownikach od obrotu jet śruba co trzyma grzebienie i mogła sie poluzować i jeszcze w tych grzebieniach są są zaworki które otwierają się na początku obrotu żeby ranieniem nie szarpało możliwe że sprężynka usiadła i słabo on trzyma. Jak będziecie wyjmować siłowniki od obrotu to przy montażu te grzebienie tak ustawić że jak skręcicie ramieniem na max żebyście mogli spowrotem je cofnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pagani    0

Pewien znajomy powiedział mi że się dławiki rozkalibrowały i dlatego całe ramię chodzi sobie jak chce.Jak pompa jest wyłączona to nie ma mowy żeby się sam obracał.A jak jest pompa włączona,to z górki jak ma lżej to się powolutku sam obróci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafcio    1

czemu grzeja mi sie pompy w UNHZ 750 jedna jest po regeneracji i rozdzielacz tez jest po regeneracji pomozcie mi? i pompy wyja czemu tak sie dzieje pomozcie mi? ;):P:) :) :) :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piciaj    31

w moim UNHZ 750 , tez leciało jeszcze kawałek nawet jak sie dzwignie puscilo, jak są schodki to powinien tam wystewac w ich pobliżu aluminowa głowiczka podłuzna bodajze na 30' klucz jaksie ja odkreci jest tam taki zaworek , sprobuj go dokrecac lub rozekrac, bo niewiem jak jest w Twojej masyznie, i zobaczysz efekt, u mnie pomogło dokrecenie, pozdro ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafcio    1
w moim UNHZ 750 , tez leciało jeszcze kawałek nawet jak sie dzwignie puscilo, jak są schodki to powinien tam wystewac w ich pobliżu aluminowa głowiczka podłuzna bodajze na 30' klucz jaksie ja odkreci jest tam taki zaworek , sprobuj go dokrecac lub rozekrac, bo niewiem jak jest w Twojej masyznie, i zobaczysz efekt, u mnie pomogło dokrecenie, pozdro ;)

 

 

 

niemam nic takiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piciaj    31

niewiem jak to opisać, ten aluminiowy elementy łaczy rurki ktore łacza sie z siłownikami od obrotu ,jeden z prawej drugi z lewej strony ładowacza, u mnie jest cos takiego i wygłada na oryginał ład. jest z 84roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
edzio    1

witam mam problem z podporami w ładowaczu nd-4 (unhz-750) giba mi sie na boki przelewa olej z jednego na drugi siłownik te zawory przy siłownikach nie trzymają chyba? bo je rozkręciłem i nic nie pomogło ,od niedawna mi tak zaczął puszczać nie wiecie gdzie można kupić takie zawory.albo może to rozdzielacz puszcza ale chyba nie ,bo jak mam podniesione łapy do połowy to ręką mogę go przesuwać na duł i do góry może sprężynki co są w środku są za słabe pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piciaj    31

też mam ten ładowacz prawie 20 lat w naszym gosp, ale takie cos sie nie działo, jak siądzie w siłowiku manszeta dokładnie na koncu tłoczyska to olej przemieszcza sie w siłowniku czyli po odniesieniu łapa zaraz opada, a w Twoim przypadku to musiałyby siaśc naraz obydwa siłowniki, ale to mało prawdopodobne :) raczej opcja z zamkami na siłownikach jest bardziej prawdopodobna, niewiem czy koło ciebie jesr jakis zakład naprawy hydrauliki itp, zadzwon moze zregeneruja? bo koszt nowego może byc powalający

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kidler    0

Witam! Jak kolega rozwiązał to szrpanie tego siłownika przy opuszczaniu ramienia w ładowaczu unhz 750. Pozdrawiam. Krzysztof Kaleta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×