Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Powiem szczerze Ze miałem podobny przypadek z tak starą krowa jakies 2 lata temu, ale zostawiłem ją i w ostatniej laktacji od takiego "trupa" jeszcze 7,8tys wycisnąłem :P To typowe odwapnienie, moze chore stawy, poprostu starość. Na 2-4 dni przed porodem wal kroplówki z wapniem, teraz tylko glukoze. Jeżeli jest otłuszczona to może być z nią cięzko.

Opublikowano

To zrób korekcję racic ponieważ miałam taki przypadek ,wręcz identyczny . Moją krowę tak bolały tylne nogi ,że nie dość ,że się słabo podnosiła ,to bardzo mało stała . Po korekcji wróciła do sprawności . Czy w ogóle wykonujesz korekcję racic w swoim stadzie ,choć raz w roku ?

Opublikowano

u mnie też był taki przypadek w tamtym roku u krowy przed 7 cieleniem. Zrobiłem jej korekcje i przetrzymała laktacje i dała jeszcze ponad 7tys na 305dni. Chciałem ją podoić i sprzedać ale nic się nie poprawiła przez rok jest bardzo chuda. Teraz znowu musiałem jej korekcje zrobić bo słabo wstawała. Od lutego będzie przymusowo zasuszona i pójdzie do jałówek bo musi jałowicy miejsce zrobić. Może do wiosny się utuczy.

Opublikowano

w moim stadzie nie robię korekcji, bo racice mają w porządku, jak by ją nogi bolały to by kulała, a ona nie może się poderwać do wstania, ale może i spróbuję zrobić korekcję ale to po wycieleniu, a co można jej podawać aby jej się poprawiło i gdzie można dostać glukozę. W ostatniej laktacji dała prawie 7tyś. litrów

Opublikowano

Damian daj spokój sprzedaj stara krowa się nie utuczy jak ma problem z nogami też mam taką krowę i tylko czekam aż skończy dawać mleko

trzymam też byki tak że tucze wszystkie krowy na koniec. Teraz ma racice zrobione i apetyt też dobry.
Opublikowano

Witam wszystkich w nowym roku :) Jak to z w nowym roku zawsze jakiś problem się pojawi. A mianowicie nie mogę sobie dać rady aby uwiązać jałoszki 6 miesięcznej,Która cały czas była na luzie i sobie chodziło w pomieszczeniu .No cóż za niedługo krowy zaczną się cielić więc trzeba przygotować miejsce .Ale cóż ta jałoszka nie daję sie w żaden sposób złapać jest taka lękliwa że na ścianę nie wejdzie . Może ktoś ma jakieś pomysły jakby ją złapać . próbowałem na różki ale ma małe.No sam nie wiem co robić .Może jakieś propozycję ?

Opublikowano

Zrób jakby lasso ze sznurka czy linki nylonowej. Pod koniec przed pętlą zrób na tyle duży supeł,aby nie przeszedł przez pętle. Supeł jest po to, aby jak zarzucisz to lasso nie zacisnąć się na szyi. Odległość supła od pętli powinna być równa obwodowi szyi jałówki. taki pomysł od mnie, jednak potrzebujesz przynajmniej 2 osób do pomocy. Musicie "ścierać" ją do kata lub inne ciasne miejsce. Jak już złapiecie dobrze uwiązać ją na kantarze, aby się nie udusiła lub obroży z krętlikiem.

Opublikowano

pilna sprawa, jakieś 2,5 miesiaca temu wycieliła mi się jałówka, od samego wycielenia miała bardzo opuchnięte wymię, (prawdopodobnie ropień) stowaliśmy różne środki, maście, antybbiotyki, wet przyjeżdzał kilka razy i nic nie pomagało, dziś rano ten ropień pękł, normalnie tyle tego sywu tam było co niemiara ale moje pytanie brzmi, czy da sie jeszcze to wymię uratować czy nie zawracać sobie głowy, zaznaczę, że 3 dni temu znacznie podskoczyły mi bakterie i komórki w mleku, wywnioskowałem, ze może to być spowodowane tym obrzękiem, dałem od tej jałowki mleko do zbadania i wyszło 1,5 miliona bakterii i 5 milionów komórek, oczywiście mleko teraz wylewam, co robić?

Opublikowano

pilna sprawa, jakieś 2,5 miesiaca temu wycieliła mi się jałówka, od samego wycielenia miała bardzo opuchnięte wymię, (prawdopodobnie ropień) stowaliśmy różne środki, maście, antybbiotyki, wet przyjeżdzał kilka razy i nic nie pomagało, dziś rano ten ropień pękł, normalnie tyle tego sywu tam było co niemiara ale moje pytanie brzmi, czy da sie jeszcze to wymię uratować czy nie zawracać sobie głowy, zaznaczę, że 3 dni temu znacznie podskoczyły mi bakterie i komórki w mleku, wywnioskowałem, ze może to być spowodowane tym obrzękiem, dałem od tej jałowki mleko do zbadania i wyszło 1,5 miliona bakterii i 5 milionów komórek, oczywiście mleko teraz wylewam, co robić?

 

Poczekaj ok 2-3 tyg. aż się zagoi u weterynarza mozna kupic antybiotyk w sprayu na takie i podobne rany kosztuje to ok 30zl ale luks sprawa psikasz tym 2 razy dziennie i masz pewność że dobrze się zagoi

Opublikowano

a ile kosztuje takie badanie

 

Nie pamiętam bo badałem kilka lat temu. Zreszta ceny pewnie tez sie zmieniły. Myślę ze ok 100zł ale zadnej pewności nie mam. Pobierz krew od krów do jednego pojemnika i wyslij jedną próbkę. Jak się okaże ze bvd to trzeba bedzie podjąc odpowiednie kroki. A jezeli to nie bvd to trzeba szukac przyczyny dalej

 

tu masz cennik laboratorium

https://docs.google.com/viewer?docex=1&url=http://vetlabgroup.pl/wp-content/uploads/2013/09/cennik.pdf

Opublikowano (edytowane)

Nie pamiętam bo badałem kilka lat temu. Zreszta ceny pewnie tez sie zmieniły. Myślę ze ok 100zł ale zadnej pewności nie mam. Pobierz krew od krów do jednego pojemnika i wyslij jedną próbkę. Jak się okaże ze bvd to trzeba bedzie podjąc odpowiednie kroki. A jezeli to nie bvd to trzeba szukac przyczyny dalej

 

tu masz cennik laboratorium

https://docs.google....3/09/cennik.pdf

 

Po pierwsze nigdy próba zbiorcza robiona we własnym zakresie. przez takie manewry i badaniu testem Elisa moze dojść do wyniku fałszywie dodatniego przez wiazanie nieswoiste przeciwciał. Dostaniesz wynik dodatni (co w przypadku BVD o niczym jeszcze nie świadczy i trzeba to dobrze zinterpretowac na podstawie wywiadu) zaczniesz jakieś działania wpedzisz się w spore koszty a tak naprawdę mozesz nic nie mieć. Dopiero bedziesz miał oszczędność. Dlatego a8185 wielka prośba. Skoro nie wiesz o czym mówisz to nie doradzaj. Bo tutaj w grę wchodzą spore pieniadze i problemy także zastanów się zanim tak "pomozesz".

Co do ronień podajesz BVD. A ja powiem że w tm okresie może być IBR, chlamydioza, leptospiroza takze neosporoza czy każde inne zakazenie powodujace wystąpienie wysokiej temperatury.

Dlatego pytanie do Emilas21: w jakim wieku są krowy które roniły? Czy goraczkują? czy wystepują w oborze jakiej problemy z rozrodem/ zacielaniem krów?? Czy te czy inne sztuki maja jakiej inne niepokojace objawy typu biegunka, kaszel, płytki, przyspieszony i cięzki odech?? Czy są jakiekolwiek krowy w stadzie mają podwyrzszona temperaturę?? Czy wystepują wycieki z nosa, zaczerwienione oczy itp. anomalie?? Odpowiedz na te pytania a wtedy cos może uda się doradzić.

P.S. badanie jednej sztuki testem Elisa na obecnośc przeciwciał to koszt około 20 zł netto. Tyko trzeba wybrać odpowiednie sztuki do badania. I wcale nie muszą to być krowy, które roniły. Możan oczwiście jeszcze RT-PCR ale to moze później.

Edytowane przez rafik256
Opublikowano

krowy są w wieku około 5 lat jedna i druga, nie miały podwyższonej temp, ani też wycieku z nosa w stadzie nie ma problemu z rozrodem przeważnie krowy łapią po 1 lub 2 razie oczywiście mam i 2 takie co łapią po 4, nie zauważyłem żadnych biegunek, jedynie co mi przychodzi do głowy to przeciąg który robi się gdy wypycham obornik bo mam oborę przejazdowa nic innego nie zauważyłem.

Opublikowano (edytowane)

w takim wypadku ja postawiłbym na neosporę chociaż ronienia mogą się wydawać wczesne. Z drugiej strony ronieinia w przypadku tego pierwotniaka w 4 - 5 miesiącu nie są niczym wyjątkowym i też bywają. Neospora w tym przypadku jest dość łatwa w diagnozie. Obecnośc przeciwciał jednoznacznie świadczy o zakażeniu. Nie ma potrzeby wyboru sztuk do badań i interpretacji jak np. w przypadku BVD. Także wystarczy zbadać te dwie podejrzane sztuki. Ewentualnie jak wyjda dodatnie, całe stado żeby wiedziec z jak dużą skala prolemu masz do czynienia.

P.S. mierzyłeś temperaturę tym krowom po poronieniu, bo jeżeli gorączkowały to mogę się mylić.

Edytowane przez rafik256

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v