Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Mam problem z krowa. Krowa MM, 7 lat nie ma rui. Wycielila sie 20 pazdziernika. Za kazdym razem, ruje wywolywalismy zastrzykiem, jednak ostatnio i to nie pomaga. Pozatym ma zatrzymywanie moczu, i zawsze dzien po inseminacji ( zalapywala za 2 razem ) , miala robiona plukanke. Co robic ? Krowa jest duza, aczkolwiek nie zatuczona, daje w lecie ok 30 l mleka, teraz po ok 20 na dzien, lagodna jak baranek, wiec szkoda by bylo sie z nia pozegnac

Opublikowano

Witam. Ostatnio z moją krową się coś dziwnego dzieje. Doi się ona ponad godzine bo jeden cycek nie jest wydojony. Cały czas daje mleko.Nie ma zapalenia. Ma ktoś jakiś sposób co z tym zrobić. Staje to się dla mnie bardzo uciążliwe.

Opublikowano

Witam. Mam problem z krowa. Krowa MM, 7 lat nie ma rui. Wycielila sie 20 pazdziernika. Za kazdym razem, ruje wywolywalismy zastrzykiem, jednak ostatnio i to nie pomaga. Pozatym ma zatrzymywanie moczu, i zawsze dzien po inseminacji ( zalapywala za 2 razem ) , miala robiona plukanke. Co robic ? Krowa jest duza, aczkolwiek nie zatuczona, daje w lecie ok 30 l mleka, teraz po ok 20 na dzien, lagodna jak baranek, wiec szkoda by bylo sie z nia pozegnac

 

Na takie sztuki radzę zastosować wkładkę domaciczną cidr na pewno pomorze na oporne sztuki. Spytaj się weta czy ma powinna kosztować tak około 70 zł. Wkładka jest nasączona hormonami do tego dochodzi także zastrzyk dinolitic. powodzenia

 

Witam. Ostatnio z moją krową się coś dziwnego dzieje. Doi się ona ponad godzine bo jeden cycek nie jest wydojony. Cały czas daje mleko.Nie ma zapalenia. Ma ktoś jakiś sposób co z tym zrobić. Staje to się dla mnie bardzo uciążliwe.

 

Ja bym spróbował podać 5 min przed dojem Oksytocyne, która przyśpieszy przepuszczalnośc z ćwiartek koszt to około 10 zł na 100 ml więc tanio.

Opublikowano

witam jestem nowy na tym forum. mam taki problem jałówka latem co 21 dni polowała ale od pewnego czasu przestała , po 4 miesiącach zaczełem obserwować ja i nic żadnych oznak rui , pomyslałem ze dam zastrzyk na wywołanie rui ale nie było nic i za 11 dni znów podałem ten zastrzyk to było w niedziele 19.01 a dzis zachodze a tu cielak leży w kanale. dodam ze jakoś w sierpniu zerwał się byk. da się coś z tą jałówką zrobić bedzie sie nadawać do pokrycia? prosze o pomoc

Opublikowano

Jak mogłeś sam na ślepo podawać hormony, bez sprawdzenia czy jałówka nie jest przypadkiem cielna lub nie ma cyst skoro nie widać objawów rui. Poronienie u krów to nic strasznego. Wezwij tym razem weta niech sprawdzi czy z jajnikami wszystko w porządku itp, może poda hormon lub nie, ewentualnie wpuści piankę czy zrobi wlewkę od maciczną i czekać na ruję. Pierwszą możesz odpuścić jeśli jałówka jest słaba i kryć w kolejnej jeśli nie ma żadnych ropnych wycieków.

Opublikowano (edytowane)

Powinieneś ją zacząć doić jeśli ma już trochę wymienia na początku mleka nie będzie ale z czasem się rozdoi i będzie dawać mleko

Edytowane przez mammut1
Opublikowano

nie byłem pewny bo tylko raz sie urwał byczek i jest obok druga jałówka i też nie ma rui ale była badana przez wet. i nie była cielna to i myślałem że i ta też nie jest a ta druga ma większe wymie niż ta co dziś poroniła ta trochę ma wymienia tak myślę że załapała się pod koniec sierpnia to warto ją zaczynać doić

Opublikowano

Co Ty chcesz doić jeśli planowany termin miał być pod koniec maja. Na tyle czasu przed porodem to wymię raczej niezauważalne, więc i mleka raczej tam nie ma. Co innego 2 czy 3 tyg przed, ale nie 4 miesiące.

Opublikowano (edytowane)

U mnie jałówka w 6 miesiącu zżuciła zacząłem doić wymienia też prawie nie było ale się rozdoiła i wymie nabrała szału niema bo koło 10-15 l daje na dzień lepsze to niż nic

Edytowane przez mammut1
Opublikowano

 

Ja bym spróbował podać 5 min przed dojem Oksytocyne, która przyśpieszy przepuszczalnośc z ćwiartek koszt to około 10 zł na 100 ml więc tanio.

 

Oksytocyne stosuje się jeśli krowa nie chce przepuścić mleka. Mój problem polega na tym że ma bardzo długi dój na tym jednym cycku. Mleko leci małą ilością cały czas przez 1 godzinę. Podejrzewam że w środku coś się tworzy w tym cycku i częściowo hamuję mleko co utudnia mi dój. Słyszałem że można zakupić mniejsze strzyki co ułatwia szybszy udój. Czy to coś pomoże.?? Czy są na to jakieś sposoby.??

Opublikowano

Zobacz czy na ujściu strzyku nie ma jakiejś brodawki czy coś w tym rodzaju ? U mnie jedna sztuka miała coś takiego ,a dokładniej narośl wielkości łebka od szpili i to ona właśnie powodowała wolniejszy przepływ mleka . Rozmawiałam o tej przypadłości z weterynarzem i mi tak powiedział . Jak jest coś choć trochę na wierzchu ,to próbować to przypalać np. brodacitem ,natomiast jeżeli w strzyku jest wyczuwalna jakaś narośl ,zgrubienie ,to jest to poważny problem ,ponieważ takie rzeczy usuwa się operacyjnie ,ale słabo to rokuje w uzyskaniu oczekującego efektu .Jest jeszcze szczepionka na wszelkiego rodzaju brodawki ,która powoduje ich wysuszanie ,też warto to zastosować ,ponieważ nie ma karencji na mleko , a może pomoże .

Obejrzyj dokładnie ten strzyk przy ujściu mleka ,ponieważ czasem mała narośl na wierzchu ,prawie niezauważalna ,może być znacznie rozrośnięta w środku strzyku i utrudniać przepływ mleka .

Opublikowano

Sprawdzałeś czy na końcu strzyku tu gdzie jest dziurka nie ma obrzęku. Można wtedy wyczuć jakby kulkę. Wiem, że niektóre krowy mają bardzo mały kanał przez co struga mleka jest cienka i krowa długo się doi jednak są to zazwyczaj wszystkie strzyki a nie jeden. Z tym strzykiem nic nie działo się w przeszłości, tj inna krowa nie nadepnęła na niego, lub jakaś inna rana? Może nie w tym przypadku, ale w innych radzę unikać podawania oksytocyny. Przyzwyczaicie krowę do podawania i nie wydoicie normalnie jeśli nie dostanie zastrzyku. Lepiej pobudzić krowę masażem wymienia, paszą treściwą.

Opublikowano

Ujście strzyku jest ok. Nie ma tam obrzęku czy brodawki. Moim zdaniem w środku w tym kanale się coś dzieje. Przepychałem kanał blutanolą (podobna do końcówki zastrzyka) który polecił mi weterynarz. Mleko zaraz szybciej leciało. Po chwili znowu zaczęło się hamować. No szkoda mi tej krowy. W przyszłości planuję zepsuć mleko w tym cycku ale to jest duże ryzyko bo może pęknąć i zaszkodzi to krowie.

Opublikowano

Krowa 3tyg. po wycieleniu ok 15 przestała wstawać, nie chciała jeść, miała zimne uszy i rogi, po 17 przyjechał wet. zmierzył paskiem mocz i wyszło, że ma pH9 i stwierdził, że to zasadowica razem z odwapnieniem , podał jej kroplówkę z glukozą i 2 porcje wapna, lecz nie wstała o 01 w nocy krowa była wyciągnięta i ciężko oddychała, zadzwoniłem po weta, i znów zbadał mocz, pH 9 i podwyższony cukier, zbadał glukozę i wyszło 134, podał insulinę i jedną dawkę wapna i po ok 10 min przy wet. krowa zdechła :( i mam pytanie od czego? Była to najlepsza sztuka, dawała ok 38-40l/ dzień, rano dostawała sianokiszonkę, ok 12.30 3kg śruty(40%owies,10% pszenżyta 10% kukurydzy, 10% śruty rzepakowej 15% DDGS kukurydziany 10% otręby pszenne i pozostałe 5% witaminy,kwaśny węglan i kreda) + dodatkowo z ręki 0,2 kg soi i 0,4 śruty rzepakowej i znów sianokiszonka i wieczorem 3kg śruty + 2kg wysłodków toffi gold i na noc sianokiszonka i słoma pszenna. Wet stwierdził, że to od dużej ilości sianokiszonki z łąk nawożonych dużymi ilościami Od czego mogła zdechnąć od złego oprzątania czy od złej diagnozy.

Opublikowano (edytowane)

Witam .

 

mam problem z krowami a mianowicie 2 laksowały reszta stada ma rzadsze odchody bardzo spadło pobranie pasz typu kuku wytłoki treściwa , spadło także mleko z 20 l od sztuki dziennie na 14.

 

wet stwierdzi że wirus, i nie warto nic podawać bo to jest jak katar i musi przejść jedynie tym które "leją" : preparat stop plus (dodam że choroba w stadzie pojawiła się po wizycie weta do nie oddanego łozyska) 'niby w okolicy 2 tygodnie temu duzo stad bylo chorych'

 

2 tyg temu zmieniłem pasze na lactome i nic się nie działo

 

moje pytanie gdzie jest błąd ? zmana paszy ? zawleczona choroba przez weta? jak pomoc krowom i jak długo ta impreza potrwa?

Edytowane przez ManieKwlkp
Opublikowano (edytowane)

Jeśli to grypa ,to 2 tygodnie ,ale u mnie szczepiliśmy krowy dodatkowo i wlewaliśmy wlewki do pyska na biegunkę . Wiesz ,takie wirusy są z powietrza przeważnie . Teraz w zimie jest też ryzyko zaziębienia krów kiszonkami ,ponieważ sam widzisz co ten mroźny wiatr z nimi robi . U mnie staramy się odbierać zamrożoną kiszonkę ,ale wiadomo czasem się coś przeoczy i też już mi zaczęły lekko pokasływać i są sztuki co też mają rzadszy kał . Trochę z niepokojem patrzę na rozwój sytuacji .

Edytowane przez Meg5
Opublikowano (edytowane)

uuu 2 tyg mowisz ;/ no to faktycznie kiepsko

 

Kora dębu chyba mi pozostała w takim razie :)

 

aa właśnie ten kaszel i biegunka to niby charakterystyczne dla tego wirusa, a z jakiego preparatu dajecie wlewki ?

Edytowane przez ManieKwlkp
Opublikowano

Mi weterynarz dał taki brązowy proszek (z kory dębu właśnie ) strasznie brudził i to 3 razy do wlania każdej sztuce . Powiem Ci tak . lecz te krowy i nie czekaj ,aż samo przejdzie ,ponieważ potem mogą być powikłania ,szczególnie u cielnych krów . Sczepiliśmy swoje stado jakąś szczepionką z witaminą C ,ale nie pamiętam nazwy ,bo to było rok temu .

Jeżeli nie jedzą ,spadło mleko o 50% ,kaszlą i leja dalej jak widzą ,to grypa .

Opublikowano

Marcin 2057 nie jestem weterynażem ale wiem jedno że za duża dawka wapnia może wstrzymać serce porcja wapnia to ile ? Bo nie napisałeś dokładnie jak wet dał 2 butelki 0, 5l puźniej powtużył to serce mogło jej zatrzymać się . Zawsze jak wet przyjeżdża to najpierw daje glukozę aby wzmocnić organizm głównie serce . Widziałeś kiedyś jak wet podawał wapno dożylnie krowa poprostu jakby zaczyna zasypiać i nie można wtedy dopuścić do tego przeważnie u mnie daję jedną butelkę w 2 dawkach w odstępie 30min

Opublikowano (edytowane)

Marcin 2057 zależy też jak te wapno wpuścił

czy miał kroplówkę z ogranicznikiem czy tylko taki żółty gumowy wężyk co leci nim jak z rynny bo jak strasznie szybko wleciało to mogło być przez to

dał coś przeciwko zapaści zanim te wapno wpuścil ? u mnie zawsze daje z takiej 100 ml buteleczki jak to mowia na serce

Edytowane przez ManieKwlkp
Opublikowano

Witam ostatnio zauważyłem, w zasadzie poczułem że jednej krowie strasznie śmierdzi z pyska, zapach jest bardzo intensywny sprawdzałem wszystkie i tylko tej jednej jedzie... Najbardziej wyczuwalny jest w czasie jak jje kukurydze, jako takich innych objawów kwasicy nie ma kał w miarę ścisły, z pyska nie kapie, nie pieni się, a poza tym dostają cały czas bufor.

 

Jest się czym przejmować czy po prostu "ten typ tak ma"??

Opublikowano (edytowane)

przed 18 dał 0,5l glukozy + jakiś lek do tej glukozy i do tego 2 butelki po 250ml 216mg/ml (jakoś tak) i w nocy jedno wapno 250ml bez glukozy bo cukier miała wysoki a dawał kroplówkę tym wężykiem z ogranicznikiem i dał jeszcze jakiś zastrzyk, lecz krowie się nic nie poprawiło co tak naprawdę mogło jej dolegać bo w sumie jakieś objawy było widać ok 13 a o 01 już zdechła i nie mogę tego sobie wybaczyć, czy źle ją żywiłem czy może nie potrzebnie wzywałem jeszcze wet. w nocy dodam jeszcze, że jak dostawała kroplówkę to bardzo jej z pyska śmierdziało tak jak by amoniak,

Edytowane przez marcin2057

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v