Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
47 minut temu, Leszy napisał:

Dziadkowie coś tam opowiadali, i było więcej bałaganu niż to co piszesz. Niemcy brali oczywiście co potrzebowali, ale ktoś chyba wpadł na pomysł, aby zabierać tyle aby w przyszłości też było co zabierać. Zaś Ruskie ogołocili wieś jak szarańcza. Tyle z relacji przodków.   

Nie wszędzie jest prawdą to co piszesz. Co zależało bauerom uciekającym przed frontem aby zabrać wszystko? Brali jak leci, co się dało załadować albo przywiązać do wozów. U was było inaczej bo pewnie mieliście kontyngenty i większość gospodarzy została na swoich miejscach. A u nas nikt nie obrabiał ani skrawka ziemi. 

1 minutę temu, DANDYS napisał:

teść koze przywiózł x Kołobrzegu ponoć na tylnym siedzeniu 🙃🙃🤮

W maluchu ojciec tak woził prosięta, w workach, powrzucane z tyłu. Kozę też wiózł a i cielę też się zdarzyło.

Opublikowano
7 minut temu, marcin19071980 napisał:

Nie ktoś tylko min 85% wszystkich.Wiekszosc gruntów użytkowanych w tym momencie rolniczo to były dawne majątki szlacheckie.

No nie, bo największe obszarowo gospodarstwa mamy na "ziemiach odzyskanych". Majątki szlacheckie która komuna przejmowała najchętniej to dworki a w nich dziś sądy i inne budynki państwowe. W powojennej Polsce było też puste miejsce po mniejszości żydowskiej. Oraz fabryki. Wszystko to upaństwowiono. Wsie np. w moim województwie już wtedy należały 50/50% do chłopów i szlachty zubożałej(dziś nazwalibyśmy ich klasą średnią). Po 45 roku podzielono w sposób typowy dla socjalistów ten kto lepiej donosił i szybciej się zapisał do partii otrzymywał więcej. 

Opublikowano
2 minuty temu, marcin19071980 napisał:

Nie ktoś tylko min 85% wszystkich.Wiekszosc gruntów użytkowanych w tym momencie rolniczo to były dawne majątki szlacheckie.Ale wygodnie jest o tym nie pamiętać i jeb....ć komune jaka to zła i podła.

Skąd te dane? Tu gdzie mieszkam nie było ziemi do podziału podczas reformy. Kilka wsi dalej jeden z pradziadków dzierżawił 6 ha przed wojną, a po wojnie przejął to jakoś ale nie z podziału, ale to co uprawiał wcześniej. Obok jedna wieś była do przejęcia,  bo mieszkali tam Niemcy. Niemców wypędzono i się sprowadzili osadnicy.  8-9 ha gospodarstwa. Prawie nikt już tam nie gospodarzy. Rolnicy z innych wsi powykupywali, albo dzierżawią. 

Opublikowano
1 minutę temu, Leszy napisał:

Skąd te dane? Tu gdzie mieszkam nie było ziemi do podziału podczas reformy. Kilka wsi dalej jeden z pradziadków dzierżawił 6 ha przed wojną, a po wojnie przejął to jakoś ale nie z podziału, ale to co uprawiał wcześniej. Obok jedna wieś była do przejęcia,  bo mieszkali tam Niemcy. Niemców wypędzono i się sprowadzili osadnicy.  8-9 ha gospodarstwa. Prawie nikt już tam nie gospodarzy. Rolnicy z innych wsi powykupywali, albo dzierżawią. 

U was przed wojną było coś takiego jak dzierżawa ziemi? U nas ten wynalazek pojawił się dopiero na początku lat 2000.

Opublikowano
4 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Nie wszędzie jest prawdą to co piszesz. Co zależało bauerom uciekającym przed frontem aby zabrać wszystko? Brali jak leci, co się dało załadować albo przywiązać do wozów. U was było inaczej bo pewnie mieliście kontyngenty i większość gospodarzy została na swoich miejscach. A u nas nikt nie obrabiał ani skrawka ziemi. 

Być może. Każdy region ma inną historię i doświadczenia z okupacją.  

Opublikowano
51 minut temu, Leszy napisał:

Zaś Ruskie ogołocili wieś jak szarańcza. Tyle z relacji przodków. 

Ruscy nie mieli racji żywnościowych. Niemcy je mieli. Za Niemca był kontyngent. Rosjanie brali co tylko mogli unieść. Pieter jest spod Krakowa, gdzie armia czerwona nie zagrzała zbyt długo. Co innego  było na wschodzie czy ziemiach odzyskanych. 

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał:

U was przed wojną było coś takiego jak dzierżawa ziemi? U nas ten wynalazek pojawił się dopiero na początku lat 2000.

Pradziadkowie i prapradziadkowie od strony ojca mieszkali w różnych wsiach, wynajmując jakieś ziemię, nie mając nic na własność. Z tego co wiem z jakiś opowieści rodzinnych to często się przeprowadzali. 

Opublikowano
1 minutę temu, Sylwekx25 napisał:

Cielaki to kiedyś we workach wozili

Prosiaki to sam pamiętam jak na targu nosili 

Moja przygoda dawno dawno temu z hodowlą też zaczęła się od worków , za pieniądze zarobione na grzybach kupiłem pierwsze własne prosiaki i z tatą przywieźliśmy je w maluchu na tylnym siedzeniu 🙂

Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, hubertb napisał:

No nie, bo największe obszarowo gospodarstwa mamy na "ziemiach odzyskanych". Majątki szlacheckie która komuna przejmowała najchętniej to dworki a w nich dziś sądy i inne budynki państwowe. W powojennej Polsce było też puste miejsce po mniejszości żydowskiej. Oraz fabryki. Wszystko to upaństwowiono. Wsie np. w moim województwie już wtedy należały 50/50% do chłopów i szlachty zubożałej(dziś nazwalibyśmy ich klasą średnią). Po 45 roku podzielono w sposób typowy dla socjalistów ten kto lepiej donosił i szybciej się zapisał do partii otrzymywał więcej. 

Na ziemiach odzyskanych też byli różni VON tylko że znacznie więksi niż nasi szlachcice.Tam majątki ziemskie były po 1000-1300ha a w centrum 300-400ha.Moge bez problemu wymienić wszystkie majątki ziemskie podzielone w mojej okolicy.Oczywiscie chłopi też mieli swoją ziemię ale to był ułamek tęgo co posiadały dwory.

Edytowane przez marcin19071980
Opublikowano
6 minut temu, hubertb napisał:

Ruscy nie mieli racji żywnościowych. Niemcy je mieli. Za Niemca był kontyngent. Rosjanie brali co tylko mogli unieść. Pieter jest spod Krakowa, gdzie armia czerwona nie zagrzała zbyt długo. Co innego  było na wschodzie czy ziemiach odzyskanych. 

Pięter spod Oświęcimia więc ludzie tam żyjący widzieli co Niemcy robili z ludźmi.

Opublikowano
29 minut temu, 6465 napisał:

A ile byś chciał, dziś zamówiłem mszę rocznicową to może byś przygrał😉 a qwazi na akordeonie 😁

Tomek ja nie umiem, ale jak potrzebujesz to Ci mogę załatwić organistę, a nawet dwoje. Mogą też zagrać na akordeonach😊. Chociaż oboje zgodnie twierdzą, że na akordeonie nie powinno się grać w kościele. Ponoć zasady akompaniamentu liturgicznego nie bardzo na to pozwalają

Opublikowano
Przed chwilą, Qwazi napisał:

Tomek ja nie umiem, ale jak potrzebujesz to Ci mogę załatwić organistę, a nawet dwoje. Mogą też zagrać na akordeonach😊. Chociaż oboje zgodnie twierdzą, że na akordeonie nie powinno się grać w kościele. Ponoć zasady akompaniamentu liturgicznego nie bardzo na to pozwalają

W kościele to organista zagra.  Tu chodzi o takim poczestunku po mszy😁

Opublikowano
16 minut temu, DANDYS napisał:

teść koze przywiózł x Kołobrzegu ponoć na tylnym siedzeniu 🙃🙃🤮

Kiedyś mieliśmy takiemu typowi samochód naprawiać, a gość parał się handlem wszelkimi zwierzętami, w tym kozami. Odebraliśmy od niego ten samochód, i mimo solidnego mrozu jechaliśmy 10km z otwartymi szybami, bo w środku tak jebalo capem że szło się pożygać

  • Haha 1
Opublikowano
4 minuty temu, marcin19071980 napisał:

.Oczywiscie chłopi też mieli swoją ziemię ale to był ułamek tęgo co posiadały dwory.

To również zależało od zaboru. Generalnie sytuacja z roku na rok poprawiała się a kraj wyrównywał. Gdyby nie zbrodniczy atak hitlerowski Niemiec i od wschodu ZSRR, prawdopodobnie byli byśmy jednym z bogatszych społeczeństw w Europie. 

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, marcin19071980 napisał:

Na ziemiach odzyskanych też byli różni VON tylko że znacznie więksi niż nasi szlachcice.Tam majątki ziemskie były po 1000-1300ha a w centrum 300-400ha.Moge bez problemu wymienić wszystkie majątki ziemskie podzielone w mojej okolicy.Oczywiscie chłopi też mieli swoją ziemię ale to był ułamek tęgo co posiadały dwory.

Cała ziemia sieradzko-łęczycka to jeden wielki dział po dziedzicach. Majątki ziemskie, które potem dzielono na chłopów, były co chwila. Koło mnie są 3 wsie, które w taki sposób powstały 

Opublikowano
2 minuty temu, 6465 napisał:

W kościele to organista zagra.  Tu chodzi o takim poczestunku po mszy😁

Też ogarnie. Albo jeden, albo oboje. To rocznica czego? Przepraszam, jeśli powinienem wychwycić a tego nie zrobiłem 

Opublikowano
1 minutę temu, hubertb napisał:

To również zależało od zaboru. Generalnie sytuacja z roku na rok poprawiała się a kraj wyrównywał. Gdyby nie zbrodniczy atak hitlerowski Niemiec i od wschodu ZSRR, prawdopodobnie byli byśmy jednym z bogatszych społeczeństw w Europie. 

Ciężko dyskutować,BYC MOŻE by tak było choć śmiem wątpić.

Opublikowano
6465 napisał:

Porcelanowe

szmat czasu. Moi rodzice za tydzień mają 50-lecie ślubu. W czwartek z USA wracają, w sam raz na imprezkę. już sala zamówiona, goście obdzwonieni.

  • Like 2
Opublikowano
1 minutę temu, marcin19071980 napisał:

Ciężko dyskutować,BYC MOŻE by tak było choć śmiem wątpić.

Czyste spekulacje. Się nie dowiemy. Możemy jedynie porównać dynamikę rozwoju i poziom życia w państwach gdzie był komunizm i gdzie go nie było. Zawsze te drugie państwa wypadają lepiej Nawet jak to są te same państwa i narody, ale podzielone.  

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v