Puki co lubię to co robię, a jeśli zmienię to powodem będzie albo zdrowie , albo dzieci powiedzą " tato nie jeździj chcemy żebyś był przy nas ". Puki co jak wyjeżdżam to są przytulasy tak samo jak wracam , ale rozumieją że taka moja praca.
Serio z dorosłymi córkami i zięciami się na wczasy pchasz? Uwierz mi że też jeżdżę z żoną i dziećmi ale nigdy bym nie zabrał teściów czy rodziców. Na wczasach to chce odpocząć z najbliższymi i nie potrzebne mi dziadki. A zresztą mieli tyle rozumu że nawet nigdy nie zapytali czy mogą jechać razem z nami.
A poza tym moi najbliżsi akceptują moją pracę, tylko ich jedno słowo i zmieniam na coś w koło Konina. Może nie chcą mi zabraniać czegoś co lubię.
Kto pyta nie błądzi. Nudze się to łażę i zglądam co ciekawego. Choć na takiej zonie to nie wiele.
Takie stwierdzenie, Czyż byś widział cycki malejczarnej 🤔😄😄. O matko to już za wiele dla miastowego 🤣🤣🤣🤣