Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tylko duży ma pracowników. A żeby pracowników utrzymać trzeba mieć skalę produkcji i koło się zamyka. Wyraźnie napisane, że ojciec sam nie jest w stanie ogarnąć wszystkiego. A co mowa w sezonie jak trzeba jeszcze ogarnąć pole? Tutaj nie ma planu na rok czy trzy do przodu. Liczy się tu i teraz. 

  • Like 4
Opublikowano
6 minut temu, kampl napisał:

Ależ to jest fatalne podejście. W rolnictwie i hodowli liczy się ciągłość. Niestety. Całe pokolenia budowały gospodarstwo. Połowa dużych pobudowała się, nabrała maszyn za kredyty na lata. 

Z jednej strony ma rację a z drugiej gdyby jego przodkowie nie zaciskali zębów to dzisiaj nie mógłby tak powiedzieć. Dzisiaj narracja jest taka żeby żyć chwilą jak ktoś jest sam to łatwiej mu podjąć taką decyzję...

  • Like 1
Opublikowano

No rzeczywiście fatalne, 8x w ciągu 2msc w szpitalu z ostrym zapaleniem płuc i nikt nie wiedział co jest, saturacja 80-82% bez wysiłku jak siedziałem na fotelu. Ostatnim razem drogi na sor nie pamiętam, obudziłem się na sorze jak tlen podali. Ponad 20kg z wagi poszło. Serio twierdzisz, że to złe decyzje? 😁 

Ja Ci tylko powiem, że dzisiaj oddał bym tą oborę, hektary, maszyny i wszystko czego się dorobiłem przez te lata tylko po to by zdrowie wróciło. 

36 minut temu, Kowalsky30 napisał:

Jeszcze nie poszedłeś?😂

Nie muszę. Tylko i wyłącznie mogę. Mogę i jutro i za rok albo wcale. Mam co na kanapkę położyć. Goń się łorawioku

  • Like 2
Opublikowano
22 minuty temu, kampl napisał:

Ależ to jest fatalne podejście. W rolnictwie i hodowli liczy się ciągłość. Niestety. Całe pokolenia budowały gospodarstwo. Połowa dużych pobudowała się, nabrała maszyn za kredyty na lata. 

I co z tego, że poprzednie pokolenia pracowały, jak jeden teraz nie jest np. fizycznie w stanie? Czasem to nie od nas zależy jak się nasze losy potoczą. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano
Przed chwilą, Leszy napisał:

I co z tego, że poprzednie pokolenia pracowały, jak jeden teraz nie jest np. fizycznie w stanie? Czasem to nie od nas zależy jak się nasze losy potoczą. 

Poza zdrowiem to wiele od nas zależy. Da się wyczuć że innym zależy żeby tym na dole wiele się nie chciało. Im więcej ludzi ma wywalone tym łatwiej tym sterować...

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, kampl napisał:

 

Nie no k**wa. Podejrzenie raka l, szybkość działania najwazniejsza. Ciul, diagnozujemy pół roku. Chyba że wydasz kilkanaście tysięcy? To cię na jutro zdiagnozujemy.

 

Dobra. Czytałem o tym.  Im wcześniej wykryto tym lepiej. Masz trochę szczęścia z tą klima. I jeśli to wczesne stadium to wszystko będzie dobrze. Tylko te nerwy, szpitale i stracony czas.

Istnieje szansa że to nie nowotwór tylko jakaś infekcja czy coś , no ale trzeba spodziewać się najgorszego , szczególnie niepokojące jest powiększenie wątroby.

Edytowane przez Sean_Layton
Opublikowano

A gdzie się leczysz? Daleko masz na onkologię do Bydgoszczy? Mogę ci polecić. Nie wiem czy każdy oddział, ale jeśli jesteś młody to prawdopodobnie będą stawać na rzęsach żeby cię szybko ogarnąć. Pytanie gdzie zacząłeś i czy masz już dilo. Ale to też można odkręcić 

Generalnie system leczenia onko w Polsce jest ostro popieprzony, między innymi przez dilo. 21 wiek wszystko jest z sobą cyfrowo skomunikowane, a szpitale działają jak mafia, byle tylko złapać pacjenta i ustawić w kolejkę żeby dostać refundację. Przecież aż się prosi o system który ustawiałby pacjenta tam gdzie terminy oczekiwania są najkrótsze. No ale na tym szpitalom nie zależy, im zależy żeby pacjentów było jak najwięcej. Jeżeli nie jesteś mobilny, w miarę ogarnięty, czy  jesteś już starsza samotną osobą to przed tobą w takim przypadku kiepskie perspektywy. Ale ty jesteś młody więc serio możesz poszukać i pokombinować w razie W i naprawdę dostaniesz pomoc jakiej potrzeba

Opublikowano
10 godzin temu, pedro2 napisał:

No rzeczywiście fatalne, 8x w ciągu 2msc w szpitalu z ostrym zapaleniem płuc i nikt nie wiedział co jest, saturacja 80-82% bez wysiłku jak siedziałem na fotelu. Ostatnim razem drogi na sor nie pamiętam, obudziłem się na sorze jak tlen podali. Ponad 20kg z wagi poszło. Serio twierdzisz, że to złe decyzje? 😁 

Ja Ci tylko powiem, że dzisiaj oddał bym tą oborę, hektary, maszyny i wszystko czego się dorobiłem przez te lata tylko po to by zdrowie wróciło. 

Nie muszę. Tylko i wyłącznie mogę. Mogę i jutro i za rok albo wcale. Mam co na kanapkę położyć. Goń się łorawioku

Dobra. Zmieniam zdanie. Nie byłem w temacie. I zle zrozumiałem że cyrki robisz ze dzisiaj krowy jutro etat a za dwa dni byki. 

  • Like 1
Opublikowano
3 godziny temu, Sean_Layton napisał:

Istnieje szansa że to nie nowotwór tylko jakaś infekcja czy coś , no ale trzeba spodziewać się najgorszego , szczególnie niepokojące jest powiększenie wątroby.

Mnie też pogotowie zabrało z domu z podejrzeniem udaru bo na chwilę traciłem czucie w lewej ręce i mi oczach migotało,  ale na szczęście nie był to udar tylko powikłania nadciśnienia i niwyleczonych zatok także i u ciebie nie musi być wszystko stracone .

Ale jaki to będzie miało wpływ na cenę mleka , bo tu o tym piszesz było w luźnych napisać.

Opublikowano
26 minut temu, kampl napisał:

Dobra. Zmieniam zdanie. Nie byłem w temacie. I zle zrozumiałem że cyrki robisz ze dzisiaj krowy jutro etat a za dwa dni byki. 

Nie. Już 5 lat tak kombinuję 

Opublikowano

@Supersebusiek Krów ogólnie na chwilę obecną jest 16 szt, z tym, że w doju aktualnie jest 14 szt, wiem ogólnie to z wydajnością cienko wychodzi ale niestety genetyka słaba i pewnych rzeczy się po prostu nie przeskoczy, a teraz nadrobić to, to niestety trochę czasu na to potrzeba i przede wszystkim funduszy, chociaż nie ukrywam, że gdzieś z tyłu głowy chodzą powoli myśli czy nie lepszym krokiem w mojej sytuacji byłoby przez te dosłownie kilka lat pociągnąć mleko bez większych inwestycji w mleczne, a później przestawić się na bydło mięsne, bo nie ukrywajmy przy mleku to trzeba mieć ekipę w domu, a teraz jak u mnie już ojca nie ma to w sezonie przy mlecznych niezły jest zapierdziel dzień w dzień.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

@Supersebusiek Aktualnie mam ok 360-370L na odbiór od tych 14 szt, więc no jak nie spojrzeć to za kolorowo to nie jest ;) Nie no oczywiście cały czas pracuję nad polepszeniem wydajności i wgl tylko, żeby te efekty były widoczne gołym okiem to niestety trochę trzeba poczekać, a poza tym mam też kilka sztuk co mocno zaniżają ogólny wynik ale póki jałówki mi się nie powycielają no to je jeszcze doję. Pomimo wielkich ambicji to niestety życie mocno weryfikuje nasze plany ;) Wiadomo jak jest rozwinięty kierunek mleczny no to wtedy jest inna gadka, no ale nie każdemu dane jest to by był w odpowiednim czasie i miejscu ;) nie mniej jednak trzeba robić swoje i tyle.

A co do mięsnych to myślałem bardziej iść w opasy, plus do tego kilka mamek by odpajać cielaki i myślę, że jakoś by to się kręciło.

Edytowane przez WitekRolnik
  • Like 1
Opublikowano
22 minuty temu, WitekRolnik napisał:

@Supersebusiek

A co do mięsnych to myślałem bardziej iść w opasy, plus do tego kilka mamek by odpajać cielaki i myślę, że jakoś by to się kręciło.

Ja mam trochę mamek i opasów. Też jest z tym różnie ale jak widzę że coś ala simental 80 kg trzeba między 2-2.5 tysiąca zapłacić to jak nie masz swojego materiału to lipa. Kupisz coś z mlecznej obory to słabe przyrosty i zamiast leżeć rozwala ci kojec...

  • Like 1
Opublikowano

dzisiaj sprzedaliśmy cielaka , matka w sumie nie wiem co to za rasa (jakiś mieszaniec) ale w miarę niska i tłusta , ojciec limousine ,cielak 86 kg (do tego -4kg) odrzutu to po 18zł za kg handlarz dawał.

Opublikowano
30 minut temu, WitekRolnik napisał:

@Supersebusiek Aktualnie mam ok 360-370L na odbiór od tych 14 szt, więc no jak nie spojrzeć to za kolorowo to nie jest ;) Nie no oczywiście cały czas pracuję nad polepszeniem wydajności i wgl tylko, żeby te efekty były widoczne gołym okiem to niestety trochę trzeba poczekać, a poza tym mam też kilka sztuk co mocno zaniżają ogólny wynik ale póki jałówki mi się nie powycielają no to je jeszcze doję. Pomimo wielkich ambicji to niestety życie mocno weryfikuje nasze plany ;) Wiadomo jak jest rozwinięty kierunek mleczny no to wtedy jest inna gadka, no ale nie każdemu dane jest to by był w odpowiednim czasie i miejscu ;) nie mniej jednak trzeba robić swoje i tyle.

A co do mięsnych to myślałem bardziej iść w opasy, plus do tego kilka mamek by odpajać cielaki i myślę, że jakoś by to się kręciło.

Gdybyś ładnie poukładał stado i żywienie to w Mlekpolu z tych 16 szt może bez fajerwerków ale na chleb i drobne inwestycje wystarczy. Grunt w tym żeby sobie zautomatyzować i uprościć procesy w gospodarstwie żeby się nie zajeździć. Ja też startowałem z tego pułapu co Ty kilka lat temu. Kupiłem kilka jałówek z lepszych obór niż moja, a teraz sprzedać swoją na mięso to dużo dokładać nie trzeba i można coś zacielonego ze średniej półki kupić. Żywienie trochę podciągnięte i z tej wydajności co u Ciebie czyli 13-15l/dzień  zrobiłem 20-23 i powolutku wzrasta. Droga jeszcze daleka ale już przy 8500 od krowy będę zadowolony biorąc pod uwagę swoje warunki.

  • Like 2
Opublikowano
24 minuty temu, Sean_Layton napisał:

dzisiaj sprzedaliśmy cielaka , matka w sumie nie wiem co to za rasa (jakiś mieszaniec) ale w miarę niska i tłusta , ojciec limousine ,cielak 86 kg (do tego -4kg) odrzutu to po 18zł za kg handlarz dawał.

a jeszcze zapytam, na codzień normalnie się czujesz czy odczuwasz jakieś dolegliwości?

Opublikowano
44 minuty temu, Sean_Layton napisał:

dzisiaj sprzedaliśmy cielaka , matka w sumie nie wiem co to za rasa (jakiś mieszaniec) ale w miarę niska i tłusta , ojciec limousine ,cielak 86 kg (do tego -4kg) odrzutu to po 18zł za kg handlarz dawał.

Ciekawe ile zawoła później od rolnika skoro tyle oferuje?

Opublikowano
21 minut temu, wojak1986 napisał:

Ciekawe ile zawoła później od rolnika skoro tyle oferuje?

Od handlarza szybciej pójdzie, niż u rolnika. Teraz takie czasy że jak ktoś do rolnika przyjezdza po cielaka to marudzi nie z tej ziemi a u handlarza biorą wszystko jak leci aby trochę koloru miało.

Opublikowano
36 minut temu, wojak1986 napisał:

Ja mam trochę mamek i opasów. Też jest z tym różnie ale jak widzę że coś ala simental 80 kg trzeba między 2-2.5 tysiąca zapłacić to jak nie masz swojego materiału to lipa. Kupisz coś z mlecznej obory to słabe przyrosty i zamiast leżeć rozwala ci kojec...

No to fakt, też z tym różnie bywa, szwagier ma opasy to co nieco wiem jak to wygląda, więc w pełni się zgadzam z tym co napisałeś, nie mniej jednak coś w życiu trzeba robić, a że mam wysokie ambicje i jestem dość pracowity to nie wykluczone jest to, że może będę próbował dwa kierunki produkcji równolegle prowadzić, żeby trochę tą gospodarkę rozbujać.

21 minut temu, niesamowity90 napisał:

Gdybyś ładnie poukładał stado i żywienie to w Mlekpolu z tych 16 szt może bez fajerwerków ale na chleb i drobne inwestycje wystarczy. Grunt w tym żeby sobie zautomatyzować i uprościć procesy w gospodarstwie żeby się nie zajeździć. Ja też startowałem z tego pułapu co Ty kilka lat temu. Kupiłem kilka jałówek z lepszych obór niż moja, a teraz sprzedać swoją na mięso to dużo dokładać nie trzeba i można coś zacielonego ze średniej półki kupić. Żywienie trochę podciągnięte i z tej wydajności co u Ciebie czyli 13-15l/dzień  zrobiłem 20-23 i powolutku wzrasta. Droga jeszcze daleka ale już przy 8500 od krowy będę zadowolony biorąc pod uwagę swoje warunki.

Otóż to dokładnie, masz rację, dlatego też mimo, że jest pod górkę to na razie nie poddaję się i działam z tematem mleka , wiem, że dość długa droga przede mną, żeby wskoczyć na wyższy poziom ale myślę, że powoli jakoś ogarnę te różne tematy i trochę rozbuja się tą gospodarkę, no a w razie czego zmienić kierunek produkcji to przecież będę mógł to zrobić w każdym czasie. Wiesz w głowie mam pełno pomysłów i wgl tylko czasem życie niektóre pomysły mocno weryfikuje, nie mniej jednak co nas nie zabije to nas wzmocni i powoli idziemy do przodu. 

  • Like 2
Opublikowano
1 godzinę temu, ThePerkins napisał:

Teraz jak kupowałem to 2 za 1 trzeba oddać, żeby faktycznie poprawić coś .. 

Widocznie masz dość niewyrośnięte sztuki. Swoje można za te 6-6,5 tys sprzedać na mięso a już fajne sztuki za  8,5-9 kupić.  Nie dawno chłopaki się tu ogłaszali 

Opublikowano
1 godzinę temu, Krzysiek55550 napisał:

Od handlarza szybciej pójdzie, niż u rolnika. Teraz takie czasy że jak ktoś do rolnika przyjezdza po cielaka to marudzi nie z tej ziemi a u handlarza biorą wszystko jak leci aby trochę koloru miało.

Dla mnie osobiście liczy się słowo handlujemy ale nie wypychamy ścierwa w świat i z głowy. Handlarz weźmie wszystko i wciśnie ten gorszy sort. Wiadomo że chore sztuki generują straty i jest szukanie jelenia na takie osobniki...

Opublikowano
2 godziny temu, wojak1986 napisał:

Ciekawe ile zawoła później od rolnika skoro tyle oferuje?

ogólnie to ten gość chyba je na dalszy chów sprzedaje za granicę o ile dobrze pamiętam.

3 godziny temu, radekz200 napisał:

a jeszcze zapytam, na codzień normalnie się czujesz czy odczuwasz jakieś dolegliwości?

żadnych objawów poza powiększonymi węzłami, no może bardziej jakieś infekcje / przeziębienia łapię , ale to nie normalne żeby od połowy sierpnia węzły nie wróciły do normy , po prostu coś jest nie tak.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Zapraszamy do dyskusji na temat cen rzepaku w roku kalendarzowym 2025.
      Poniżej zamieszczam listę najpopularniejszych pytań dotyczących cen rzepaku, które były zadane w poprzednich latach.
      Ile będzie kosztować tona rzepaku w 2025 roku? Jaka będzie cena rzepaku w 2025 roku? Czy cena rzepaku wzrośnie w 2025 roku? Czy rzepak będzie droższy w 2025 roku? Dlaczego rzepak tanieje lub drożeje w 2025 roku? Kiedy rzepak podrożeje w 2025 roku? Jaka będzie cena rzepaku na giełdzie w 2025 roku? Jaka będzie cena rzepaku na Matif w 2025 roku? Ile będzie kosztować rzepak na skupie w 2025 roku? Na te pytania znajdziesz odpowiedź w tym temacie.
      Zapraszamy do dyskusji i prosimy o merytoryczną i kulturalną dyskusję. Rozmawiamy o meritum sprawy, nie wyzywajmy się, szanujmy zdanie innych osób. Życzymy miłej i owocnej wymiany zdań.
    • Przez konteno
      Jak w bieżącym 2026 roku w waszych okolicach i u waszych dostawców kształtują się ceny paliw zarówno jeśli chodzi o sprzedaż detaliczną jak i hurtową. 
       
    • Przez bialy2005
      Narazie to ceny raczej beda z tendencja w dół jak to w styczniu. Pod koniec miesaca zacznie sie to rozkrecac ale jesli nie potwierdza sie wymarzniecia to bez szału
      Pszenżyto 550 z podwórka okolice łukowa lubelskie
    • Przez danielhaker
      Jak Waszym zdaniem będą kształtować się ceny paliw w tym roku? Minął rok od wyborów- kiedy politycy obiecywali obniżki cen paliw, tymczasem hurt w ostatnim czasie pnie się w górę

      Zamawialiście już paliwo w tym roku? Jakie ceny?
      Temat jest kontynuacją zeszłorocznej dyskusji:
      https://www.agrofoto.pl/forum/topic/301695-ceny-paliw-2024/
       
    • Przez AgroSikora
      Jakie ceny nasion kukurydzy za j.s na waszym terenie?
       
       
      - KWS
      - Pionner
      - LG
      - Syngenta
      - Euralis
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v