Z wapnem to tak szczerze nie ma żadnej filozofii. Podstawy to ilość, potrzeba dużo ton więc granulowane niestety słabo się opłaci Jeśli chcemy udawać że coś robimy to tak, kupujcie jak mój ojciec przez lata kilka worków granulek i i sobie rozsypcie. A teraz ja już w kilka lat rozsypalem 20 tirów i ciągle mało. Kwestia terminu, wymieszania lub zostawienia na polu totalnie nie ma znaczenia. Przecież i tak się nie utleni, a rozpuszcza kilka lat. Byle tego za bardzo z obornikiem nie mieszać. I może plusem jest dac wapno na pocięta słomę.
Ja bym na twoim miejscu rozważył wypożyczenie sprzętu lub usługę i lecieć z sypkim. U mnie tir 2400-2500. Ja akurat biorę 04. Mi kolega mówił że mu gościu przywiózł wapno a później sam rozsypał za 2700. To aż sam się zastanawiałem czy nie warto dla nie czegoś takiego. Bo mój rozrzutnik z technologią na rozsyp wapna połowę sypie ładnie w drugą połowę kupki na polu robi.
Analizę rób już teraz. Jak oddasz próbki to wynik będzie w najlepszym przypadku za 10 dni. A może i nawet miesiąc będziesz czekał.